W końcu runie

Andrzej Kraśnicki jr, 13 stycznia 2005 r.
Zbieracze złomu wycinają stalowe elementy konstrukcyjne starej olejarni na Gocławiu w Szczecinie. Potężne mury budowli mogą zwalić się na pobliskie zabudowania.

XIX-wieczna olejarnia to jeden z najbardziej imponujących budynków fabrycznych z tamtego okresu, który przetrwał do naszych czasów. Od końca lat 90. należąca do miasta budowla stoi opuszczona.

Dziś to ruina z fragmentami stropów, z której dobrze zachowały się jedynie mury obwodowe. Tyle, że i one są w niebezpieczeństwie, bo złodzieje złomu zabrali się za demontaż elementów stalowych konstrukcyjnych. Przedsiębiorcy mający swoje pomieszczenia fabryczne i magazynowe w bezpośrednim sąsiedztwie olejarni są przerażeni.

- W ostatnią niedzielę siedząc w swojej firmie usłyszałam jakieś stukania, a potem wielki łomot. Tak jakby walił się kawał stropu - opowiada jeden z przedsiębiorców, którego fabrykę od olejarni dzieli tylko wspólna ściana.

Więcej w papierowym wydaniu "Głosu".

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie