W Jagiellonii torturowali byłego piłkarza Pogoni

prz, 30 września 2004 r.
Fernando Maia Batista nie trenuje już w Jagiellonii Białystok. Brazylijczyka ściągnięto do Białegostoku przed sezonem z czwartoligowych rezerw Pogoni Szczecin i podpisano kilkuletni kontrakt.

Zdaniem ówczesnego trenera Jagiellonii Witolda Mroziewskiego miał wzmocnić drużynę na lewej stronie obrony, choć sam zawodnik zapierał się, że jest... pomocnikiem.

Szybko stracił miejsce w składzie, kiedy to w drugiej kolejce Jagiellonia przegrała u siebie z GKS-em Bełchatów 1-2 po dwóch jego fatalnych błędach. Po przejęciu zespołu przez trenera Adama Nawałkę Brazylijczyk od razu został odesłany do rezerw Jagiellonii.

Ponieważ Batista stał się balastem dla Jagiellonii, postanowiono się go pozbyć. Robiono wszystko, by skłonić do rozwiązania kontraktu. Indywidualny trening zawodnika zaczynał się około godz. 7.

Na początek zajęcia wytrzymałościowe, później taktyczne z oglądaniem meczów na wideo (ponoć szlagierem było wspomniane spotkanie z GKS Bełchatów). I kolejne treningi: z zespołem rezerw, z przerwami na posiłki. Około godz. 18 Brazylijczyk był wolny.

Jak można było się spodziewać, Batista długo nie wytrzymał i przystał na rozwiązanie kontraktu. Jagiellonia będzie mu wypłacać pieniądze zagwarantowane w kontrakcie do grudnia.

Oprócz Batisty, do Jagielloni przyszli z Pogoni też Mariusz Siara i Adrian Napierała. Obaj szybko stracili miejsce w składzie i trenują z rezerwami.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie