W gminie Włodarka cuchnie

Agnieszka Grabarska
Po zamknięciu składowiska w Słajsinie, do Włodarki trafiają odpady z wielu nadmorskich gmin. Ruch śmieciarek jest ogromny. My natknęliśmy się między innymi na transport z powiatu gryfickiego i Międzyzdrojów.
Po zamknięciu składowiska w Słajsinie, do Włodarki trafiają odpady z wielu nadmorskich gmin. Ruch śmieciarek jest ogromny. My natknęliśmy się między innymi na transport z powiatu gryfickiego i Międzyzdrojów. Agnieszka Grabarska
Na wdechu i z zatkanym nosem. Jedynie takim sposobem można pokonać trasę obok małej miejscowości pod Trzebiatowem.

Tuż po wyjeździe z Trzebiatowa, w kierunku nadmorskich kurortów, w powietrzu unosi się nieznośny odór. Okoliczni mieszkańcy twierdzą, że smród powodują hałdy śmieci zgromadzone we Włodarce.

Znajdującym się tam składowiskiem odpadów zarządza Celowy Związek Gmin R - XXI z siedzibą w Nowogardzie. Po ostatniej kontroli, inspektorzy Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska wykryli tam szereg nieprawidłowości.

Tajemnicze beczkowozy

O tym, że w okolicy dzieje się coś niedobrego, przekonani już wcześniej byli mieszkańcy Włodarki. Twierdzili, że niedaleko ich domów zwożone są podejrzane ładunki.

Osoba, która prosiła nas o anonimowość przekonuje, że wielokrotnie była świadkiem jak oprócz śmieciarek na teren wjeżdżały beczkowozy.

- Prawdopodobnie wylewa tu ścieki zakład wodociągów z Trzebiatowa - mówił nasz rozmówca.

Kategorycznie zaprzecza temu Grzegorz Jelonek, prezes miejscowego Zakładu Wodociągów i Kanalizacji. Wyjaśnia, że chodzi jedynie o pościekowe osady, na które ma pozwolenie. Przyznaje, że dawniej substancja była wylewana we Włodarce. Teraz jednak trafia nieopodal składowiska, na tereny po kopalni gliny.

- Gwarantuję, że wszystko jest pod ścisłym nadzorem - zapewnia prezes Jelonek.

Oddychają smrodem

Deklaracje nie tłumią jednak smrodu, który unosi się po okolicy. Reporterka "Głosu" był świadkiem, kiedy to wyjeżdżający z Trzebiatowa kierowcy, w pośpiechu zamykali samochodowe szyby. Nieznośny odór przybiera na sile w miarę zbliżania się do składowiska.

Przy wjazdowej bramie jest już nie do wytrzymania. Mieszkańcy Włodarki, których domy znajdują się po drugiej stronie ulicy twierdzą, że najgorzej jest latem.

- Jak wiatr powieje z tamtej strony, to zamykamy się w domach - mówią. - Do brzydkich zapachów już się przyzwyczailiśmy, ale boimy się, że jesteśmy czymś zatruwani. Tak naprawdę nie wiemy, co tam jest zwożone i czy w ogóle te transporty są legalne.

Wykryli nieprawidłowości

Nam udało się ustalić, że pozwolenie na użytkowanie składowiska jest ważne do końca 2010 roku. Jednak obawy mieszkańców nie są całkiem bezpodstawne. Ostatnia kontrola, którą przeprowadził Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska, wykryła szereg nieprawidłowości. Okazało się, że na hałdach brak było wymaganej, codziennej izolacyjnej warstwy przesypowej, oraz urządzeń zabezpieczających rozwiewanie odpadów.

- Stwierdziliśmy także brak badań za 2008 rok, dotyczących stateczności skarp - poinformowała Agnieszka Lipniacka-Piaskowska z WIOŚ w Szczecinie.
Jerzy Jurkowski, który kontrolował składowanie pościekowych odpadów trzebiatowskiego ZWiK, także ma zastrzeżenia.

- Zakład nie przestrzegał ograniczeń - stwierdził inspektor. - Skupił się na ilości, a odpuścił sobie jakość. Dlatego do gruntu trafiły ciężkie metale o zbyt dużym stężeniu.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

k
kate17
Zgadzam się z panem, sama jestem mieszkanką wsi Włodarka i razem z innymi mieszkańcami jesteśmy obuzeni tą sprawą czekamy z niecierpliwością na decyzje o zamknięciu składowiska i zaprzestania wyworzenia sciekow ponieważ odór wydobywający się z tego jest straszny.
G
Gryfita
To wysypisko jest użytkowane od co najmniej 30 lat. Wcześniej jeszcze za czasów Komuny nikomu nie przeszkadzały nawet olbrzymie ilości tam ścieków wylewnych, dziś mówią, że tam jest jakś NATURA 2000. Ludzie tam nie ma żadnej natury, bo ta została już dawno wytruta. Ta wieś to tki mały gminny czarnobyl. Ale przecież wszystko ma swoje uroki.
Dodaj ogłoszenie