MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Uwaga na oferty, można ich pomylić z Telekomunikacją!

Wioletta Mordasiewicz [email protected]
Edyta Domińczak, stargardzki rzecznik konsumentów (stoi), spodziewa się wizyty kolejnych osób skarżących się na firmę Telekomunikacja Dzień Dobry S.A. – Ta firma zaczyna działać w naszym regionie. Trzeba być bardzo ostrożnym i uważnie czytać umowy przed podpisaniem – przestrzega pani Edyta.
Edyta Domińczak, stargardzki rzecznik konsumentów (stoi), spodziewa się wizyty kolejnych osób skarżących się na firmę Telekomunikacja Dzień Dobry S.A. – Ta firma zaczyna działać w naszym regionie. Trzeba być bardzo ostrożnym i uważnie czytać umowy przed podpisaniem – przestrzega pani Edyta. Wioletta Mordasiewicz
Do rzecznika konsumentów zgłosiły się pierwsze osoby ze Stargardu, które zmylone przez operatora telekomunikacyjnego podpisały niechciane umowy. Odkręcenie sprawy jest trudne, ale możliwe.

Abonenci są przekonani, że podpisują umowy z Telekomunikacją Polską. Tymczasem kontaktują się z nimi osoby z wrocławskiej firmy Telekomunikacja Dzień Dobry S.A. Namawiają mieszkańców na tańszy abonament, proponują podpisanie nowej umowy.

Problem jest przez nazwę operatora. Ludzie odbierają ją jako powitanie po podniesieniu słuchawki. I później są przekonani, że rozmawiają o ofercie TP S.A., która obecnie jest na etapie zmiany nazwy na Orange.

- Konsultant zapewniał mnie, że w związku ze zmianą nazwy firmy należy podpisać nową umowę - opowiada pani Elżbieta ze Stargardu. - O zmianie operatora dowiedziałam się dopiero po otrzymaniu od kuriera umowy i zapoznaniu się z jej treścią.

Kobieta poczuła się oszukana i wystosowała rezygnację z usług Telekomunikacji Dzień Dobry SA.

Podobne skargi na wrocławskiego operatora napływają do rzeczników konsumentów w całej Polsce.
- Spodziewam się, że podobnych skarg będzie w najbliższym czasie coraz więcej - mówi Edyta Domińczak, rzecznik konsumentów w Stargardzie. - Ta firma zaczyna działać w naszym regionie. Trzeba być bardzo ostrożnym, a przede wszystkim uważnie czytać umowy przed ich podpisaniem.

Telekomunikacja Dzień Dobry S.A. ma zarejestrowaną działalność od października 2011 roku. Według wpisu do Krajowego Rejestru Sądowego ma siedzibę we Wrocławiu przy przy ul. Gitarowej 15. Jej sposób działania jest dobrze znany na południu kraju. Za rozwiązanie umowy ta firma żąda około 300 złotych. I w ten to sposób biznes się kręci.

Jacek Kamiński, prezes Telekomunikacji Dzień Dobry S.A. podkreśla w jednym z łódzkich dzienników, że ich konsultanci dokładnie informują abonentów o nazwie firmy. Dodaje, że widnieje ona też na wszystkich dokumentach, które dostaje abonent.

Na podane w internecie numery dodzwonić się nie można. O tym, że wrocławska firma zachowuje się nieetycznie mówią też przedstawiciele TP S.A.

- Mamy bardzo dużo takich sygnałów z całej Polski - mówi Maria Piechocka z Telekomunikacji Polskiej S.A. w Poznaniu. - Na południu kraju to prawdziwa plaga nieuczciwego przejmowania abonentów. Konkurencyjne firmy stosują różne triki, by zamydlić oczy abonentom. W umowach, które dają im do podpisania, pojawiają się wcześniejsze daty. Chodzi o to, by klient nie mógł skorzystać z przywileju rezygnacji umowy w ciągu dziesięciu dni. Ma do tego prawo, jeśli umowa została podpisana poza siedzibą przedsiębiorstwa. Należy wtedy złożyć pisemne oświadczenie. Wtedy umowa powinna być uznana za nie zawartą. A konsument jest zwolniony od zobowiązań, które były w takiej umowie.

Rzecznicy konsumentów apelują o ostrożność w kontaktach z przedstawicielami i o dokładne czytanie umów. Radzą, by dokładnie sprawdzać daty i żądać kopii umów.

Wątpliwości czy konsultant, który dzwoni z ofertą jest rzeczywiście z TP S.A. można sprawdzić telefonując pod numer 19393. Informacje i pomoc można też otrzymać pod numerem bezpłatnej infolinii 800500005.

O tym że Telekomunikacja Polska S.A. zmienia nazwę swoich usług na Orange każdy abonent jest informowany drogą korespondencyjną. Jest tam też notatka, że w związku z tym żadnych nowych umów podpisywać nie trzeba.

- To że konkurencja podszywa się pod Telekomunikację Polską trwa nie od dziś - mówi Edyta Domińczak. - Pod żadnym pozorem nie należy podawać danych osobowych przez telefon, a zwłaszcza numeru pesel. Trzeba żądać kopii umowy oraz regulaminu promocji i cennika. Nie wydanie choćby jednego z tych dokumentów powinno obudzić naszą czujność.

Rzecznik TP S.A. dodaje, że ostrzega swoich abonentów także ogłoszeniami w prasie. Szczegółowe informacje o sposobach działania nieuczciwych operatorów można uzyskać w stargardzkim biurze rzecznika konsumentów przy ul. Skarbowej 1.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Strefa Biznesu: Inflacja będzie rosnąć, nawet do 6 proc.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gs24.pl Głos Szczeciński