Urodziny Szczecina z tortem w roli głównej [film]

mdr
Prezydent Szczecina podzielił dwa wielkie torty w Ogrodzie Różanym z okazji 67. urodzin Szczecina. Szczecinian nie odstraszył deszcz, który przed godziną 12 lał jak z cebra.

67 urodziny Szczecina rozpoczęły się oberwaniem chmury i wielką ulewą. Wydawałoby się naturalnym, że do Ogrodu Różanego, gdzie zapowiedziano o godzinie 12 dzielenie dwóch wielkich tortów, przyjdzie niewiele osób.

Nic bardziej mylnego. Już w czasie deszczu, jeszcze przed godziną dwunastą, przybyło kilkadziesiąt osób i z każdą minutą szczecinian było coraz więcej. Nikomu nie przeszkadzało wszechobecne błoto i kałuże.

Miasto przygotowało dwa tory, każdy o wadze około 75 kg, o długości 2,5 m i grubości 30 cm. Pierwszy niesiono do specjalnego namiotu pod plastikową plandeką. Z drugim już nie było takiego kłopotu. Zza chmur wychynęło bowiem słońce.

- My nie po tort, ale żeby posłuchać dobrej muzyki - mówi Elżbieta Sadowska, która przyszła z mężem Zdzisławem i synem Andrzejem. - Mąż robi zdjęcia, a ze zna się na fotografii, mamy zawsze wspaniałą dokumentację z miejsc, które odwiedzamy. Dopiero przyjechaliśmy z Międzyzdrojów i z nad morza też przywieźliśmy wiele pięknych zdjęć.

- A ja po tort i po to, żeby usłyszeć, co pan prezydent nam powie - przyznaje pani Adrianna, ale nie chce podać nazwiska.

Gdy tylko wniesiono pierwszy z tortów szczecinianie karnie ustawili się w kolejkę. Niecierpliwe czekano na rozpoczęcie jego dzielenia. Ci na końcu, a kolejka liczyła grubo ponad sto metrów, pytali z obawą, czy mają po co stać. Organizatorzy uspokajali, że jest jeszcze drugi i zostanie wykrojonych kilkaset porcji, a może nawet więcej, powinno więc starczyć dla każdego. I tak się stało, ale dopiero po przybyciu prezydenta miasta, Piotra Krzystka, tym razem uśmiechniętego i ubranego w sportowy strój w miejsce garnituru, w którym widziany jest każdego dnia.

- Mimo tego błota, mimo tej nie sprzyjającej aury, mam nadzieję, że państwo będziecie dobrze się bawili - prezydent tym razem nie bawił się w przemówienia i po tych słowach po błocie od razu dobrnął do namiotu, dzielić tort.

Urodziny miasta przypadają na 5 lipca, bo tego dnia miesiąca ustanowiono 67 lat temu polską administrację w mieści. Szczecin został opanowany dużo wcześniej, bo już 26 kwietnia 1945 r., a dzień później zapadła decyzja o objęciu miasta przez władze polskie, tj. wojewodę Leonarda Borkowicza i prezydenta Piotra Zarembę. Przyjechali do Szczecina 28 kwietnia. Później były kłopoty, bo Rosjanie nie do końca byli pewni, że oddadzą Polsce Szczecin.

Stało się to dopiero 3 czerwca 1945 r., a 1 lipca Kwatera Główna Radzieckich Wojsk Okupacyjnych w Niemczech powiadomiła Zarembę o decyzji ostatecznego przekazania Szczecina Polsce. Z rąk administracji niemieckiej (burmistrza Ericha Wiesnera) odebrał formalnie miasto w siedzibie Komendanta Wojennego Miasta 5 lipca o godz. 18. Przejmowanie całej administracji trwało do 12 lipca.

Wróćmy do Ogrodu Różanego. W trakcie odbywał się występ Baltic Neopolis Orchestra & Jona Adryn.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

n
nick

Rzymianie robili igrzyska, teraz daje się torty!

d
dan

Hmm! 67 lat to najgorszy wiek. Obekt już emerytalny, a tu wróble pod kopułą zaczynają broić. I jest coś na rzeczy bo staruszkowi Szczecinowi zaczyna jakby to i owo odbijać. Zamiast geriatra zadbać o serduszko i ogólne zadrowie to wprowadza jakieś glupawe nowinki pod publiczkę. Lubię tego starego pierdołę bo ma tyle latek co i ja ale przestrzegam - ja już jestem po zawale, a Ty sobie uważaj.

Dodaj ogłoszenie