Ukraina: Szef MSZ pochwala wszystkich pracowników, którzy odeszli z Amnesty International po publikacji raportu o ukraińskim wojsku

Piotr Kobyliński
Piotr Kobyliński
Amnesty International to międzynarodowa organizacja pozarządowa często organizująca pokojowe akcje obywatelskie
Amnesty International to międzynarodowa organizacja pozarządowa często organizująca pokojowe akcje obywatelskie Bernd Schwabe in Hannover, CC BY-SA 3.0 <https://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0>, via Wikimedia Commons
Udostępnij:
Minister spraw zagranicznych Ukrainy Dmytro Kułeba napisał w środę na Twitterze, że pochwala odwagę wszystkich pracowników międzynarodowej organizacji pozarządowej Amnesty International (AI), którzy zdecydowali się odejść z niej po publikacji zwodniczego raportu o Ukrainie.

To trudna do podjęcia decyzja, ale jedyna moralnie właściwa. Wykorzystywanie marki AI w celu zniekształcania obrazu rzeczywistości i granie na korzyść rosyjskiej propagandy jest nie do zaakceptowania

- skomentował Kułeba.

Oksana Pokalczuk, szefowa ukraińskiego biura AI, odeszła z pracy po publikacji przez centralę raportu, w którym skrytykowano ukraińską armię. Pokalczuk zwróciła w piątek uwagę w mediach społecznościowych, że jej praca i starania "rozbiły się o ścianę biurokracji i głuchej bariery językowej". Wcześniej szefowa ukraińskiego przedstawicielstwa AI oznajmiła, że jej biuro stanowczo odżegnuje się od raportu.

Z członkostwa w AI w Sztokholmie, oddziału, który sam założył w latach 60, zrezygnował również członek Akademii Szwedzkiej Per Waestberg. O swojej decyzji poinformował w środę na łamach dziennika "Svenska Dagbladet". Waestberg podkreślił, że "Amnesty International, początkowo działająca na rzecz wolności więźniów politycznych, z czasem rozszerzyła swój mandat, stając się organizacją o nieoczekiwanym wpływie".

Amnesty International napisała w opublikowanym w zeszły czwartek (4 sierpnia raporcie, że wojsko ukraińskie narusza prawo konfliktów zbrojnych, rozmieszczając sprzęt i uzbrojenie w szkołach, szpitalach i dzielnicach mieszkalnych, a także przeprowadzając ataki z terenów gęsto zaludnionych.

Wynikające z tego rosyjskie uderzenia w zaludnione obszary zabiły cywilów i zniszczyły cywilną infrastrukturę

– stwierdzono w raporcie.

AI wyraziła w weekend ubolewanie z powodu "wzburzenia i złości" wywołanych jej raportem, ale podkreśliła, że "w pełni podtrzymuje tezy" w nim zawarte.

Piszący m.in. dla brytyjskiego dziennika "Times" reporter Tom Mutch przywołał w artykule opublikowanym w miesięczniku "Byline Times" swoją rozmowę z Donatellą Roverą, jedną z autorek raportu AI. Doszło do niej w maju bieżącego roku w Kramatorsku na Ukrainie.

Zamiast wyrazić szok z powodu bezustannego rosyjskiego bombardowania, personel Amnesty wydawał się bardziej zaniepokojony faktem, że jednostka ukraińskiej armii schroniła się w piwnicy budynku szkolnego

- napisał Mutch.

Rovera "upierała się", że obecność wojska na obszarze zaludnionym była "pogwałceniem międzynarodowego prawa humanitarnego". Wedle słów Mutcha, kiedy zapytał, jak ukraińska armia miała bronić tego zamieszkałego terytorium, Rovera odpowiedziała, że jest to bez znaczenia

- dodał.

lena

Źródło:

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Materiały promocyjne partnera

Iran oskarża francuskie służby o organizowanie protestów

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Głos Szczeciński
Dodaj ogłoszenie