Ukarani za piec

Anna Starosta, 31 marca 2006 r.Zaktualizowano 
Na Warszowie mieszkają od 6 lat. Mają trójkę dzieci - Justynę (12 lat), Sylwię (6 lat) i najmłodszego 4-letniego Tomka. Są zadbane, czyste, dobrze się uczą. - Staramy się normalnie żyć, choć jest nam ciężko. Chcemy zacząć spłacać dług za mieszkanie, ale nie mamy żadnej pomocy. Zewsząd tylko kłody pod nogi - załamuje ręce pani Benita.
Na Warszowie mieszkają od 6 lat. Mają trójkę dzieci - Justynę (12 lat), Sylwię (6 lat) i najmłodszego 4-letniego Tomka. Są zadbane, czyste, dobrze się uczą. - Staramy się normalnie żyć, choć jest nam ciężko. Chcemy zacząć spłacać dług za mieszkanie, ale nie mamy żadnej pomocy. Zewsząd tylko kłody pod nogi - załamuje ręce pani Benita. Sławek Ryfczyński
Rodzinę Benity Reinsch i Juliana Łesyszyna czeka eksmisja, bo mają ponad 7 tysięcy długu za czynsz. - Tylko, że połowa tego, to raty za piec, do którego kupna zmusił nas Zakład Gospodarki Mieszkaniowej - żalą się.

W zeszłym tygodniu pani Benita i pan Julian dostali wezwanie do sądu - sprawa o eksmisję z lokalu. Mają ponad 7 tysięcy długu w Zakładzie Gospodarki Mieszkaniowej. Żalą się, że ponad połowa tego zadłużenia to raty za piec gazowy, który byli zmuszeni kupić.

- Mieliśmy normalny piec na węgiel. Kazali nam go wymienić, bo instalacja kominowa była nieszczelna - opowiadają - Wszystko za własne pieniądze. Mieliśmy do wyboru kupno pieca, albo życie bez ogrzewania. Zamieniliśmy piec, wpadliśmy w długi i koło się zamknęło. Chcemy zacząć spłaca dług, wyjść wreszcie na prostą i zacząć normalnie żyć. Niestety, nikt nie chce nam w tym pomóc.

Nie chcieli marznąć

Mieszkańcy kamienicy twierdzą, że problemy zaczęły się kiedy wymieniono komin, do którego przyłączony był piec centralnego ogrzewania. Komin był nieszczelny. Na klatce zaczął pojawiać się dym. Wciąż wzywano Straż Pożarną.

Z czasem większość lokatorów wymieniła ogrzewanie na gazowe.

- Mnie nie było od razu stać na taki wydatek - mówi Julian.

W końcu doszło do tego, że zapalił się komin. Strażacy ugasili pożar. Kazali jednak zrobić przegląd całej instalacji kominowej i zabezpieczyć komin. ZGM wraz ze wspólnotą mieszkaniową założył specjalną wkładkę kominową. Miało być dobrze.

- Okazała się jednak nieszczelna i za wąska - mówi Julian. - Mamy całą teczkę dokumentów. Pisma od inspektora nadzoru budowlanego, z kontroli, odpowiedzi ZGM. Wciąż wydłużano czas na poprawki. Ciągnęło się to wszystko półtora roku. W tym czasie musieliśmy ogrzewać mieszkanie elektrycznymi piecykami. Rachunki za prąd sięgały nawet 500 złotych za dwa miesiące. Ale nie mogłem przecież pozwolić dzieciom marznąć. W końcu nie mieliśmy wyjścia. Musieliśmy wymienić piec na gazowy.

Okazało się jednak, że pomimo iż mieszkanie należy do ZGM, nowy piec muszą kupić za własne pieniądze. Do tego odpowiedni wsad kominowy i robocizna.

- W sumie 3,6 tysiąca złotych - rozkłada ręce pani Benita. - Mieszkanie jest własnością ZGM. Jeśli kiedyś nas tu nie będzie, to przecież nie weźmiemy sobie rur z komina czy tego pieca!

Jeszcze tylko prezydent

Mieszkają na ponad 50 metrach. Dwa pokoje, kuchnia i łazienka. Wszystko nadaje się do remontu. Nie mają jednak pieniędzy na pomalowanie ścian czy nowe meble. Pan Julian pracuje na pół etatu. Zarabia niecałe 500 złotych. Czasem uda mu się jeszcze gdzieś trochę dorobić. Pani Benita też pracowała. Jednak z powodu choroby najmłodszego dziecka, musiała zrezygnować.

Wielokrotnie byli w Miejskim Ośrodku Pomocy Rodzinie, Zakładzie Gospodarki Mieszkaniowej, spotkali się też z zastępcą prezydenta Andrzejem Szczodrym. Na początku kwietnia idą na rozmowę z prezydentem.

- Może on coś pomoże - ma nadzieję pan Julian. - W MOPR dostaliśmy 100 złotych zasiłku. Ale musimy go oddać. Zresztą, na ile te 100 złotych wystarczy?

Starali się o dodatek mieszkaniowy. Okazało się jednak, że najpierw muszą spłacić część długu. Dopiero wtedy ich wniosek może być rozpatrzony.

- Wpłaciliśmy 500 złotych, ale okazało się, że to za mało - mówi pani Benita. - W ZGM powiedziano nam, że jak zapłacimy jeszcze raz tyle, to wtedy pomyślą czy rozpatrzyć nasz wniosek. Załamałam się.

Do dzieci przez klatkę schodową

Dyrektorka Zakładu Gospodarki Mieszkaniowej mówi, że wielokrotnie chciała pomóc rodzinie.

- Szliśmy im na rękę ze wszystkim - twierdzi Joanna Rachuta. - Spłatę za przyłączenie pieca gazowego rozłożyliśmy na raty. Kilkakrotnie podpisywaliśmy ugody, przedłużaliśmy termin spłaty długu. Niestety obowiązują nas przepisy. Wiem, że ta rodzina jest w trudnej sytuacji, ale nie mogę sobie pozwolić na coraz większy i niespłacony dług.

Przyznaje, że kiedyś państwo Benita i Julian płacili dość regularnie. Problemy zaczęły się od nowego pieca.

- Jedyne rozwiązanie, to przeprowadzka do lokalu socjalnego - mówi Joanna Rachuta. - Jeśli tam przez jakiś czas płaciliby czynsz, to poprzednie długi moglibyśmy im anulować.

Pani Benita i pan Julian nie chcą jednak przenieść się do mieszkania socjalnego.

- Zaproponowali nam dwa osobne pomieszczenia, oddzielone od siebie klatką schodową - mówi pan Julian. - Żeby wejść do pokoju dzieci, musielibyśmy przejść przez korytarz. Poza tym, czynsz tylko za jeden z tych pokoi wynosiłby około 400 złotych, czyli jeszcze więcej niż płacimy teraz! To bez sensu.

polecane: Flesz - e-papieros zagraża zdrowiu

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3