Uderzył i wpadło

sw, 8 listopada 2004 r.
Radość Łukasza Trałki po końcowym gwizdku.
Radość Łukasza Trałki po końcowym gwizdku. Marcin Bielecki
Pierwszą bramkę w tym sezonie w barwach Pogoni strzelił Łukasz Trałka. W ostatniej minucie sobotniego pojedynku zapewnił on remis swojej drużynie.

Do przerwy podopieczni Bohumila Panika przegrywali 0:2.

- Na razie nie wygląda to dobrze, przeważają nad nami w każdym elemencie - mówił w przerwie rozgrzewający się Łukasz Trałka.

Tuż po zmianie stron bramkę kontaktową strzelił Przemysław Kaźmierczak. W 74 minucie na boisku pojawił się Trałka, który zmienił Tomasza Parzego. W 90 minucie sędzia podyktował rzut wolny z odległości około 25 metrów. Do piłki podszedł reprezentant młodzieżówki i ostro dośrodkował w pole karne. Piłka minęła wszystkich zawodników, przeleciała między nogami bramkarza Zagłębia Daniela Madaricia i wtoczyła się do bramki. Dzięki tej bramce podopieczni Bohumila Panika zremisowali 2:2.

- Dośrodkowałem piłkę w światło bramki - mówił po meczu Trałka. - Liczyłem bardziej, że piłka zostanie przez kogoś strącona głową. Uderzyłem, a ona wpadła do bramki Zagłębia. Cieszę się z gola i z tego że zdobyliśmy tutaj punkt. Mieliśmy sporo szczęścia, ale czy ktoś będzie o tym pamiętał za kilka dni? Liczy się korzystny rezultat.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie