Uczczono pamięć ofiar z jeziora Resko

Marek Rudnicki
Wianki puszczone do jeziora, mające upamiętnić tragedię sprzed lat.
Wianki puszczone do jeziora, mające upamiętnić tragedię sprzed lat. Łukasz Trawiński
Udostępnij:
5 marca 1945 r. o godz. 14.30 runął do wody Dornier DO-24, wywożący z okrążenia 80 dzieci. 5 marca 2012 r., rzucono na wodę wieńce. W 67. rocznicę tragedii zainaugurowano w Rogowie projekt "Dzieci z Kamp", poświęcony wydobyciu z dna jeziora wraku samolotu i upamiętnienia ofiar wydarzenia.

Wśród gości był Helmut Schütt, syn członka załogi, starszego sierżanta Ernsta Schütt. Do Trzebiatowa przyjechał ze swoją żoną oraz siostrą. Była to jego pierwsza w życiu wizyta w Polsce.

- Jestem pod wrażeniem, że tu w Trzebiatowie spotkałem tak dobrych ludzi - mówi wzruszony. - Dziękuję wszystkim osobom, że bezinteresownie angażują się w ten projekt i wkrótce będę mógł godnie pochować mojego ojca. Przez prawie 67 lat, co roku w rocznicę śmierci, zapalałem przy jego zdjęciu świeczkę. Po raz pierwszy jestem tak blisko niego.

W ostatnich miesiącach wojny w ówczesnym Kamp (dziś Rogowo), dywizjon ratownictwa morskiego w obliczu zbliżających się oddziałów Armii Czerwonej prowadził akcję ratunkową ewakuując cywilów. 5 marca o godz. 14.30 startujący z jeziora Resko Przymorskie Dornier DO-24 z 80 dziećmi na pokładzie został trafiony tuż po starcie. Do dziś nie ustalono danych personalnych wszystkich dzieci. Samolot prowadzili st.sierż. Heinz Bexte, st.sierż. Eric Schulz, st.sierż. Ernst Otto Heinrich Schütt oraz st.sierż. Frederick Traub.

- Dziękuję Radzie Programowej oraz burmistrzowi Trzebiatowa za zaangażowanie w ten ważny projekt, aby dzieci z jeziora Resko, po wielu latach spoczęły w godnym miejscu - powiedziała Anette Klein, Konsul Generalny RFN.

Na uczestnikach uroczystości duże wrażenie zrobił występ muzyczny Marianny Kowal, uczennicy Szkoły Podstawowej nr 1 w Trzebiatowie, który wykonała na gitarze utwór Leonarda Cohena pt. "Hallelujah". Druga część spotkania odbyła się nad samym jeziorem Resko. Na wodzie jeziora Resko i pod symbolicznym krzyżem upamiętniającym katastrofę złożono kwiaty i wieńce.

W uroczystościach udział wzięła Anette Klein - Konsul Generalna Republiki Federalnej Niemiec, Anna Mieczkowska - Wicemarszałek Województwa Zachodniopomorskiego, Magdalena Kochan - Posłanka na Sejm RP, Arkadiusz Litwiński - Poseł na Sejm RP, członek Polsko-Niemieckiej Grupy Parlamentarnej, prof. Volker Hannemann - Wiceprezydent Ludowego Związku Opieki Nad Niemieckimi Grobami Wojennymi, Alex Lubawinski - członek Parlamentu Krajowego Berlina, gen. Rainer Korff - dowódca Wielonarodowego Korpusu Północy-Wschód w Szczecinie, Izabela Gutfeter oraz Izabela Gruszka - przedstawicielki Fundacji "Pamięć", Andrzej Budka - sekretarz gminy Kołobrzeg, Paweł Pawłowski - dyrektor Muzeum Oręża Polskiego w Kołobrzegu, Jacek Stachyra - członek zarządu powiatu polickiego, prezes Stowarzyszenia "Pomeraniak" oraz członkowie polsko-niemieckiej Rady Programowej "Dzieci z Kamp".

- Ten projekt będzie służył nam wszystkim, w szczególności mieszkańcom gminy - mówił burmistrz Trzebiatowa, Zdzisław Matusewicz. - Niezwykle cieszę się, że w projekt zaangażowana jest nasza młodzież. Takich uroczystości na terenie naszej gminy nigdy nie było. To ważne, aby w taki sposób uczcić ofiary katastrofy.

Projekt Dzieci z Kamp stał się już głośny poza granicami Polski. Do Rogowa przyjechało wielu dziennikarzy. Relacje z wydarzenia zobaczyć można było w niemieckiej telewizji NDR, ARD oraz przeczytać w gazetach Bild am Sonntag, Nordkurier oraz Stern, a także w informacjach Polskiej Agencji Prasowej, niemieckiej DAPD oraz francuskiej AFP.

- Władze samorządowe województwa zachodniopomorskiego wyrażają pełne uznanie dla pracy Rady Programowej oraz popierają ten projekt - powiedziała Anna Mieczkowska, wicemarszałek województwa.

Dornier DO-24 startujący na morzu. Takimi samoloptami ewakuowano ludność cywilną.
Dornier DO-24 startujący na morzu. Takimi samoloptami ewakuowano ludność cywilną. Fot. arch.

Helmut Schütt, syn członka załogi DO-24, starszego sierżanta Ernsta Schütt.
(fot. Fot. Łukasz Trawiński)

Rogowo, dawniej Kamp, przed wojną.
(fot. Fot. arch.)

Dornier DO-24 startujący na morzu. Takimi samoloptami ewakuowano ludność cywilną.
(fot. Fot. arch.)

Wideo

Komentarze 11

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

K
Kuba
Żenada. Najpierw uporzadkujcie cmentarz polskich zolnierzy w Kolobrzegu tępe sprzedawczyki!
@&@
A kiedy pomnik Niemców poległych w Powstaniu Warszawskim? Cyba część naszych rodaków zupełnie pogięło.
w
widz
na starej fotografi z pewnością nie jest to Rogowo a to z tego względu że nie była to miejscowość wypoczynkowa lylko teren jednostki wojskowej
W
Wilno
1.Inauguracja projektu odbyła się w siedzibie Fundacji Fort-Rogowo w hangarze lotniczym a następnie uczestnicy udali się na slip dawnej lotniczej bazy morskiej - Seefliegerhorst Kamp
2. Na pokładzie łodzi latającej Dornier Do 24 T3 nr fabr 1151 znajdowało się 72 pasażerów (wiekszość dzieci) i 4 członków załogi.
3. Środkowe zdjęcie nie przedstawia ani Kamp ani Treptower Deep.
4. Co ma wspólnego młodzież z wydobyciem Dorniera Do 24 T3?
5. Dziwne, że nikt nie mówi co stanie sie z częściami wydobytego wraku.
Z
Zeb
To jest zdjęcie sprzed wojny plaży i zakładu kapielowego oraz mola w Mrzeżynie, które wtedy nazywało się Deep. Pozdrawiam
J
Janusz
"Ten projekt będzie służył nam wszystkim, w szczególności mieszkańcom gminy" - rzekł był pan burmistrz Trzebiatowa. A ja się pytam w jaki sposób? Tylko niech ten pan nie opowiada dyrdymałków, że ten projekt ściagnie tutaj turystów z Niemiec- bo to kompletna bzdura. To kolejny "super pomysł" promujący tylko osobę tego pana w mediach i generujący jedynie koszty dla gminy - teraz i na przyszłość. No chyba, że jak czytałem w jednej z gazet, Niemcy w zamian zarzuca nas ulotkami pod tytułem oddajcie nam nasze mienie które nam zabraliście po wojnie (co zapowiadają od jakiegoś czasu). Wtedy pan burmistrz będzie musiał zatrudnic ludzi do sprzątania tych ulotek i obawiam sie, że to będzie jedyna korzyść dla mieszkańców gminy Trzebiatów, bo znajda chwilowe zatrudnienie.
M
Mac78
To zdjecie nie przedstawia Rogowa sprzed wojny.
Projekt sluszny, dlugo czekalem na wydobycie wraku do 2013r. ma zostac wydobyty.
Narazie nikt nie wie w jakim jest stanie, ci co go "eksplorowali" tylko na wyczucie mogli cos dotknac bo zobaczyc nic nie mogli z uwagi na brak jakiejkolwiek widocznosci w zamulonym jeziorze. Bez wydobycia całego wraku nie ma co spekulować w jakim jest stanie.
e
emesky
Na poczatku lat osiemdziesiatych jezioro zostało spenatrowane przez Szczecińskich (Wodołazy) i nie tylko płetwonurków.Jest to bardzo płytki i bagnisty akwen natlenienie jest wysokie a co za tym idzie korozja maksymalna.Nic co nie jest wbite głęboko w muł nie przetrwło w sensonym stanie.Rybacy w wiekszości wydobyli elementy jakie stanowiły przeszkody w postaci resztek czego by to nie było po prostu przeszkadzało w łowieniu ryb.W tamtych latach nie było Miłosników Metali Kolorowych więc nie przedstawiało to żadnej wartości materialnej.
m
mieszko
"Kto to mieczem wojuje ten od miecza ginie". Nie ma się co uzalać nad niemieckimi bandytami i ich potomkami. Rozpętali wojne to dostali za swoje. Należy tylko rozpaczać nad poziomem skretynienia polskich władz popierających ten projekt.
z
zg
Wojnę wygrywają ci co przeżyją i zamiast samemu dać się zabić zabiją jak najwięcej wrogów. Dla Ruskiego żołnierza siłą wcielonego ze stepów lub z Syberii do Armii Czerwonej zupełnie obojętne było co to za samolot i z jakim "ładunkiem" leci. Mógł zabrać dzieci, ale równie dobrze mógł za chwilę wrócić z dodatkowymi żołnierzami i ładunkiem broni dla cofających się Niemców. Logika żołnierza była prosta i krótka. Zestrzelić, bo nie wiadomo co za chwilę zrobi. Jeden samolot wroga mniej, jeden problem z głowy. Rosjan codziennie ginęły setki na froncie, dla nich śmierć to nie nowina. W 1945 roku to szła w zdecydowanej większości "Azja" w szeregach Armii Czerwonej, bo z Europejskiej części ZSRR niewielu przy życiu pozostało. Dla przypomnienia, tylko 5% żołnierzy Rosyjskich przeżyło wojnę z tych co zaczynali 22 czerwca 1941. Niemcy jak widać po tych ocalałych 5% byli równie skuteczni w zabijaniu co Ruskie. Idąc spod Stalingradu aż do Rogowa Rosjanie dość dużo napatrzyli się na wyczyny wroga.
Zresztą - a kto to przez mikrofony krzyczał "chcecie wojny totalnej" i co to za ludzie odkrzykiwali mu "chcemy" i to tak głośno że ściany drżały?.
w
widz
a dlaczego artykuł pojawia się i znika?
Dodaj ogłoszenie