Tyczkarze rozpoczęli przygotowania do sezonu

Aleksandra Warska
Monika Pyrek na razie nie myśli o olimpijskim starcie w Pekinie.
Monika Pyrek na razie nie myśli o olimpijskim starcie w Pekinie. Marcin Bielecki
Na dworze plucha i zimno a Monika Pyrek i Przemysław Czerwiński nie mają taryfy ulgowej. Rozpoczęli pierwsze treningi.

Wszyscy w światku sportowym w kółko powtarzają, że przed zawodnikami najważniejszy sezon z Igrzyskami Olimpijskimi w roli głównej. Ale Monika Pyrek i Przemysław Czerwiński na razie o samolocie do Pekinu nie myślą.

Świat na wyższej wysokości piękniejszy

- Nie chcę się nastawiać, że rok olimpijski jest najważniejszym sezonem w moim życiu - mówi Monika Pyrek, która od wtorku może już o sobie mówić szczecinianka. Właśnie dostała meldunek w naszym mieście. - Już raz się tak nastawiłam i nic z tego nie wyszło. Ja po prostu przygotowuje się do kolejnego sezonu. Może dzięki temu będzie mniejsza presja.

Poprzedni sezon skończył się dla niej lepiej niż mogła to sobie wyobrazić. W ostatnim starcie, w drugiej co do ważności lekkoatletycznej imprezie sezonu Światowym Finale Lekkoatletycznym pobiła rekord życiowy i pierwszy raz pokonała poprzeczkę na wysokości ponad 480 cm - dokładnie 482 cm.

- Świat na tej wysokości wygląda o wiele lepiej niż na 460 cm - śmieje się tyczkarka. - Byłam bardzo zaskoczona, że udało mi się poprawić rekord życiowy. W tym starcie od samego początku odczuwałam ból stawów skokowych. Ale mój trener powiedział mi, że tak bardzo skupiam się na tym bólu, że nie myślałam o skakaniu i po prostu skakałam na luzie, bez żadnych obciążeń. Po takiej końcówce sezonu miałam ochotę skakać dalej, ale uznaliśmy, że trzeba skończyć sezon tak jak to wcześniej zaplanowaliśmy.

Tradycyjnie już lekkoatleci mieli w ostatnich tygodniach trochę wolnego. Monika Pyrek tradycyjnie pojechała do swojej babci do Polanicy. Zdążyła też odwiedzić brata w Dublinie, brać udziale akcji promującej czytanie książek. W Poznaniu przeszła specjalistyczne badania, które wykazały stan zapalny w operowanej nodze. Teraz by ją wzmacniać wykonuje na treningach specjalny zestaw ćwiczeń.

Limit pecha wyczerpany

Więcej wolnego miał Przemek Czerwiński. O 2007 roku chce jak najszybciej zapomnieć.

- Pasmo pecha. Takiego roku jeszcze nie pamiętam - mówi Czerwiński. - Zaczęło się od nieudanego startu na hali, potem skręcona kostka, złamanie ręki na Mistrzostwach Świata w Osace i w ostatnich dniach angina. Limit pecha wyczerpałem.

Kontuzja nie tylko pozbawiła go startu na mistrzostwach świata, ale też zmusiła do wcześniejszego zakończenia sezonu, co miało swoje finansowe skutki, bo o właśnie na mityngach sportowcy zarabiają. Wolny czas spędził na odwiedzaniu rodziny, znajomych i kupnie samochodu.

O swoim złamaniu ręki - nadłamanie dwóch kłykci w nadgarstku, Przemek mówi, że to "typowa kontuzja starszych pań", które podpierając się przy upadku na śliskim chodniku, łamią rękę. - Na szczęście nie jest to groźne złamanie, które wymaga wstawienia jakiś śrub. Teraz jest już wszystko w porządku. Nic mnie nie boli. Trenuje normalnie, choć tak naprawdę zobaczymy na czym stoimy za miesiąc w Spale. Tam pierwszy raz wezmę tyczkę do ręki. Zobaczymy czy nie pojawi się ból przy dużym wysiłku - tłumaczy tyczkarz.

Dopiero po Spale tyczkarz i trener Wiaczesław Kaliniczenko zadecydują, co dalej. Czy sezon halowy będzie traktowany ulgowo czy też będą się szykować do Halowych Mistrzostw Świata. Decyzję dotyczące hali podejmie też Monika Pyrek. - Na pewno wystartuje w hali, ale jeśli nie będę w medalowej formie to nie pojadę na Mistrzostwa Świata - wyjaśnia.

Najbliższy miesiąc tyczkarze spędza w Szczecinie. Potem obóz w Spale i pierwsze skoki.

Powrót na siłownię - na jakich zasadach?

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

(Anonimowy)

Limit pecha wyczerpany?

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3