Twarda walka o radzieckie pomniki w Szczecinie. Miasto się odwołuje i ma podstawy

Marek Rudnicki
Pomnik Wdzięczności na placu Żołnierza Polskiego w Szczecinie
Pomnik Wdzięczności na placu Żołnierza Polskiego w Szczecinie
Miasto odwołało się od decyzji Rady Ochrony Pamięci zakazującej przeniesienia Pomnika Wdzięczności z placu Żołnierza Polskiego w inne miejsce. Taką decyzję Rada podjęła z powodu braku zgody Rosji.

Walka o przeniesienie trzech pomników nabiera wymiaru symbolicznego. Nic dziwnego - chodzi wszak o odpowiedź na pytanie, co wolno Polakom w polskim mieście. Szczecin zwrócił się do Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa z prośbą o zgodę na przeniesienie Pomnika Wdzięczności. Rada odmówiła ze względu na brak zgody Rosji.

Miasto wysłało wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy. W piśmie mowa jest nie tylko o pomniku na pl. Żołnierza, ale również o "Pomniku tym, którzy odzyskali Szczecin" przy ulicy Nehringa oraz pomniku przy ul. Emilii Gierczak.

- Spośród trzech lokalizacji w Szczecinie żadna nie jest miejscem pochówku - napisał do rady wiceprezydent Piotr Mync dodając, że jedynie pomnik przy ul. Emilii Gierczak jest miejscem, gdzie byli chowani żołnierze, choć później ich szczątki ekshumowano i przeniesiono na Cmentarz Centralny.

Odwołanie się do "miejsc pochówku" jest istotne, jako że Rosjanie odmawiając zgody na przeniesienie pomników cały czas powołują się na umowę zawartą w 1994 r. między Polską a Rosją dotyczącą "grobów i miejsc pamięci ofiar wojen i represji".

A w niej mówi się jedynie o "miejscach pochówków żołnierzy". Miasto argumentuje, że stojące dwa pomniki (na pl. Żołnierza Polskiego i przy ul. Nehringa) nie pozwalają realizować planu zagospodarowania przestrzennego.

Więcej o sprawie przeczytasz w dzisiejszym papierowym wydaniu Głosu Szczecińskiego oraz w e-wydaniu.

Zobacz również:

Rosjanie nie zgodzili się na usunięcie radzieckich pomników

Wideo

Komentarze 46

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

z
zdziwiony

Kampania wyborcza skończyła się. PiS ma w Radzie Miasta 10 radnych. Jakie jest stanowisko PiS w kwestii pomników wdzięczności dla Armii Radzieckiej, zwłaszcza tego, co stoi przy Placu Żołnierza? Jest właściwie wszystko, co potrzeba do podjęcia decyzji - czas, pieniądze, klimat, zdolność polityczna. Przyszłoroczną - 70-tą - rocznicę zdobycia Szczecina można będzie obchodzić (jeżeli ktoś będzie miał ochotę) pod pomnikiem w innym miejscu. 

Kiedy zatem na posiedzeniu Rady Miasta stanie problem likwidacji pomnika i przeniesienie go w inne, mniej irytujące poniektórych miejsce? Albo całkowita jego likwidacja?

Cisza wobec pomników będzie oznaczała, że problem wróci przed kampanią parlamentarną. Pokaże dobitnie, jaka jest rola i miejsce tego pomnika w przestrzeni politycznej i jakie są prawdziwe intencje polityczne grupy szczecińskich "patriotów".

P.S. W niewielkiej odległości od pomnika miała być umieszczona płyta ku pamięci Kazimierza Łyszczyńskiego. Zdaje się, że do dziś jej nie ma. Miasto chciało uczcić związki ze Szczecinem Heleny Majdaniec - wspólnota mieszkaniowa kamienicy, gdzie piosenkarka mieszkała, nie zgodziła się. Odbudowa pomnika Sediny coś również nie idzie. O tym, że w Szczecinie urodziła się późniejsza caryca Katarzyna II, jedna z największych władczyń Europy epoki Oświecenia - wie niewielu. Podobnie, jak tego, że żoną syna Katarzyny II - cara Piotra I była inna szczecinianka. Można by postawić tezę, że mieszkańcy Szczecina nie chcą pamiątek swej historii. Czy to ma znaczyć, że żyją czasem współczesnym czy tymczasowością?

g
gość
W dniu 15.10.2014 o 10:31, zdziwiony napisał:

Nie administrator - tylko program antyspamowy. Zajrzyj do Uwag do forum - tam jest wszystko wyjaśnione. Prawdopodobnie chciałeś wkleić link do strony. Jeżeli stawiasz tu formalny zarzut, że ja mam jakiś układ z Adminem forum, że może on konsultuje ze mną, co zamieścić a co odrzucić - to mnie nie pozostaje nic innego, jak ponowić (kolejny raz) swą prośbę - załóż profil! Uwaga w kwestii formalnej - ja nie wiem, czy dana redakcja jest w rękach polskich, chińskich czy pingwinów patagońskich. Nie podoba mi się - nie czytam. Na forum gazety nawet nie wchodzę. Dlatego nie spotkałem się na forach z osobami, których wyrażane poglądy nie tylko obrażają uczucia a wręcz inteligencję, nawet tak niewielką jak moja. Wychodzi na to, że ja, jak i moje uczucia mogą być obrażane - zarówno w formie jak treści wyrażanych postów ale mnie nie wolno wyrazić swoich czy się przeciwstawić, bo zaraz się ktoś obraża. Chyba, że inaczej rozumiemy niektóre słowa.

i znowu się mylisz - jak zwykle , z tego co wiem pewne zwroty , słowa wyrażenia , mogą być blokowane tak to działa , nie mam zwyczaju wklejać linków jeśli już to podaje jak je znaleźć. Ten program też ktoś pisał?
z
zdziwiony
W dniu 15.10.2014 o 09:21, Gość napisał:

Zdziwiony niestety nie mogę ci odpisać bo ADMINISTRATOR na mój post odpowiada że zawiera treści uznane za spam ? nie wiem jak to jest ta treść naj prawdopodobnie moim zdaniem jest to jakaś forma cenzury- reasumując ty możesz pisać paszkwile obrażać uczucia innych bez prawa do riposty tak właśnie jest gdy media są w obcych rękach w tym wypadku niemieckich

Nie administrator - tylko program antyspamowy. Zajrzyj do Uwag do forum - tam jest wszystko wyjaśnione. Prawdopodobnie chciałeś wkleić link do strony. Jeżeli stawiasz tu formalny zarzut, że ja mam jakiś układ z Adminem forum, że może on konsultuje ze mną, co zamieścić a co odrzucić - to mnie nie pozostaje nic innego, jak ponowić (kolejny raz) swą prośbę - załóż profil! Uwaga w kwestii formalnej - ja nie wiem, czy dana redakcja jest w rękach polskich, chińskich czy pingwinów patagońskich. Nie podoba mi się - nie czytam. Na forum gazety nawet nie wchodzę. Dlatego nie spotkałem się na forach z osobami, których wyrażane poglądy nie tylko obrażają uczucia a wręcz inteligencję, nawet tak niewielką jak moja. Wychodzi na to, że ja, jak i moje uczucia mogą być obrażane - zarówno w formie jak treści wyrażanych postów ale mnie nie wolno wyrazić swoich czy się przeciwstawić, bo zaraz się ktoś obraża. Chyba, że inaczej rozumiemy niektóre słowa.

G
Gość
W dniu 15.10.2014 o 01:29, zdziwiony napisał:

Ja założeń do ćwiczeń nie układałem. Pamiętam, jak Sikorski jako Minister ON pokazywał mapy z takich ćwiczeń, gdzie zakładano, że Brytyjczycy dokonają rajdu bombowców na Gdańsk. To były założenia! Przecież aby sprawdzić przygotowanie Straży Pożarnej, nikt nie podpala domu!"najpierw spalono komitet i sekretarze( działacze) uciekali podziemnym przejściem , oraz helikopterem" - brzmi znajomo. Przypomina opis ewakuacji ambasady amerykańskiej z Sajgonu. Tylko - tego tunelu do dziś nie odkryto, choć IPN badał ten wątek. I skąd niby miał wystartować ten helikopter? Musiałby być dość spory, bo ewakuowano ok 40 osób. Jeżeli IPN czegoś nie wie, wypadałoby uzupełnić ich wiedzę.Trudno byłoby też okradać sklep "Pewexu", bo go wówczas nie było. Domniemywam, że chodzi ci o ten sklep "Pewexu" między pomnikiem a Placem Lotników? Podpalenie Komitetu zaczęło się w dzień zaś ewakuacja wieczorem - ok 22-giej. Kiedy płonął już dach. Tłum, świetnie wiedząc, że w środku są ludzie, specjalnie blokował dojazd wozów straży. Jest to w materiałach IPN.Nie wiem tylko, dlaczego w oficjalnej biografii gen Sobolewskiego ten wątek jest pominięty.  O ile wiem, on się tego nie wstydził, poproszony - opowiadał. Chociaż wolał inne pytania. Kim był mój Dziadek? - pisałem wielokrotnie. Był policjantem. Wcześniej walczył w wojnie polsko - bolszewickiej, za którą dostał osobisty pocałunek w czoło przez Piłsudskiego. I uścisk dłoni. Dziś to może śmieszyć ale wówczas "Ziuk" miał taką charyzmę i miłość żołnierzy, że to było wysoko cenione. Jego brat - dodatkowo Virtuti. W czasie Wojny był także policjantem - "wysługiwał się okupantowi" - jak to ujął akt oskarżenia. Po Wojnie wstąpił do MO w Jeleniej Górze. Ponieważ po Wojnie komuniści brali odwet za zwalczanie partii komunistycznej Polsce (że KPP była dodatkowo zdelegalizowana przez Komintern i Stalina - umknął jakoś uwadze), więc przypomniano sobie o byłych policjantach. Możliwe, że Dziadek stał się ofiarą jakiś wojenek frakcyjnych - nie tylko jego wówczas zamknięto. Jako starszy sierżant MO - faktycznie miał władzę, że cho cho! A jakież możliwości brania łapówek! Po prawdzie, to wówczas, pod koniec lat czterdziestych odróżnienie partyzantów walczących o "wolną Polskę" od zwykłej, często świetnie zorganizowanej bandy rozbójniczej czy szabrowniczej było bardzo trudne. O ile w ogóle możliwe.Jego syn był żołnierzem, zwyczajnym, z poboru. Został zamordowany w 1947 przez oddział NSZ w pobliżu Bodzentyna (kieleckie), gdy ci dzielni patrioci postanowili przeszkodzić "czynowi wołającemu o pomstę do Nieba" - czyli parcelacji majątku jakiś zakonnic. Chłopi, którzy wzięli ziemię - dostali baty. Komisja i żołnierze - zamordowani. Dowódca tego oddziału zwiał z kasą najpierw do amerykańskiej strefy okupacyjnej a później wyjechał do Rodezji, gdzie zmarł. "Nasz" oficer Kontrwywiadu Wojskowego poinformował mnie oficjalnie, że był tam znanym działaczem antykomunistycznym, miał bliskie kontakty ze zbiegłymi esesmanami. Widocznie nie miał bliższych kumpli. Nie przypuszczam, aby nasz "gumowiec" kłamał czy mną manipulował. Bo i po co?Wybacz, ale mnie już tylko śmieszy twierdzenie, że ktoś czegoś nie dostał, bo nie był "czerwony". To naprawdę dziecinne tłumaczenie. Słyszałem to ciągle - kogoś pominięto w awansie, wniosek o przeniesienie na spokojniejsze stanowisko załatwiono odmownie, nie wyjechał na misję (Wzgórza Golan) - bo miał honor i odmówił. O swych wyczynach w pracy i służbie, zawalonych kontrolach, nieudolności i braku umiejętności - rzecz jasna - milczał. Ale winny był jego światopogląd. Który zwykle sprowadzał się do wypicia na "krzywy ryj" albo życzenia błogiego spokoju. Byli i tacy, którzy złożyli wniosek o przyjęcie do PZPR i dostali odmowę. Oni po 89-tym robili kariery - tak byli prześladowani, że nawet do Partii ich nie przyjęto!Kiedy stało się to modne, w Szczecinie na witrynach sklepów czy zakładów rzemieślniczych pojawiły się daty założenia ich. Większość to końcówka lat czterdziestych. Komuniści zakładali te firmy? Bar "Kaukazki"? Lodziarnię "Mors"? Zakłady krawieckie na Królowej Jadwigi?  Podobnie, jak "czerwona elita" na Pogodnie - cztery rodziny w jednym domku - faktycznie - przywilej! W takiej "willi" mieszkała moja niedoszła narzeczona - w trzech pokojach cztery pokolenia. Seniorka rodu była nauczycielką, Pionierką Szczecina od 1945r."zasadne było by pytanie o prowokatorów tamtych wydarzeń" - bardzo trafna uwaga. A więc już nie zryw klasy robotniczej, protestującej po podwyżce cen mięsa (energia elektryczna, opał, czynsze, bilety PKP i PKS, benzyna - nie podrożały). Jak podaje prof. Jerzy Eisler, straty w Szczecinie wyniosły 300 mln zł. Przy ówczesnej średniej płacy 2200 - 2400zł. Pewnie, że rozrabiała żulia, nawet nie trzeba było ich namawiać. Milicja miała inne zajęcia a protestującym robotnikom jakoś nie przyszło do głowy, by choć rejony swych mieszkań ochronić.Nie udało mi się znaleźć danych o strzelaninie, o której piszesz. Mimo, że wydarzenia są dość dobrze opisane i udokumentowane. Nawet rozprawiono się z niektórymi mitami, pokutującymi w Szczecinie a dotyczącymi tamtych wydarzeń.Wracając do tematu. Nie jest największym problemem, czy Szczecinianie mają być wdzięczni Armii Czerwonej a jeżeli tak, to za co. Czy dziś, 70 lat od tamtych wydarzeń należy to okazywać. Nawet fakt, że jest to część kampanii wyborczej nie jest tu najważniejszy. Problemem jest, KTO  domaga się usunięcia tych pomników! Co ci działacze sobą reprezentują, co umieją, w jakich dziedzinach będą mogli pracować?! Bo jeżeli umieją tylko pyski drzeć i się domagać, to może należałoby ich posłać dobrym kopem na śmietnik historii? Ale w tej kolejności - najpierw działacze, później pomnik. Znajdą się tacy, którym się te hucpy spodobają i gotowi zagłosować. I nawet wybrać. To byłaby porażka! Miasto potrzebuje gospodarza a nie zadymiarzy, dumnych ze swych wątpliwych dokonań. Ci protestujący świetnie wiedzą, że nic sobą nie reprezentują ale chcą władzy (i konfitur). Może czas skończyć z politycznym folklorem, mrzonkami i rozpamiętywaniem o dawno minionej chwale? Dziś w Szczecinie można bez trudu kupić mieszkanie. Tylko - po co?

Zdziwiony niestety nie mogę ci odpisać bo ADMINISTRATOR na mój post odpowiada że zawiera treści uznane za spam ? nie wiem jak to jest ta treść naj prawdopodobnie moim zdaniem jest to jakaś forma cenzury- reasumując ty możesz pisać paszkwile obrażać uczucia innych bez prawa do riposty tak właśnie jest gdy media są w obcych rękach w tym wypadku niemieckich
z
zdziwiony
W dniu 14.10.2014 o 01:57, gość napisał:

Dziś też rosyjskie ćwiczenia zaczynają się od hipotetycznego ataku NATO na biedna miłującą pokój Rosje i kończą się atakiem jądrowym , a z gumieniec to dokąd by doleciały te scudy?- nie jestem ekspertem od broni rakietowej wiec nie znam parametrów jakie osiągały te rakiety, wiem że na strzelania jeździli az do Kazachstanu , w DDR stacjonowało ok 0,5 miliona wojska sowieckiego tak ze 1 lina obrony była, widzisz zdziwiony ja wtedy byłem młodym i głupim człowiekiem i mogę ci napisac że najpierw spalono komitet i sekretarze( działacze) uciekali podziemnym przejściem , oraz helikopterem- veni ,vidi jak wojsko wcisnęło się w tłum to budynek KW był pusty po drugiej stronie placu stały już gotowe budy z zomowcami i jakoś nie kwapili się do obrony tego budynku ( czerwone szmaty później obciążyły robotników w za remont - zasadne było by pytanie o prowokatorów tamtych wydarzeń?, moim zdanie to była żulja na isługach UB takie polskie TITUSZKI, w tej działalności to komuna i jej sukcesorzy jest the BEST, a czołgi i scoty podjechały jak już się paliło coś ok. 13h-i żołnierze nie mieli szans na opuszczenie tych pojazdów , w tym samym czasie część złodzieje z jednej strony a milicja z drugiej obrabiali sklep PEWEXU,- komendę UB i urząd paszportowy podpalono następnego dnia a na 3 dzień ostrzelano ludzi po raz trzeci z ostrej przy Banku PKO ( tam gdzie była stara Kaskada) duza część ofiar leży przy 2 bramie, groby bezimienne już zlikwidowali też tam się znajdowały,. Na początku jak piszesz władza nie była słaba była mocna( sb, MO,IW,Śmiersz , Armia Czerwona, PPR- tu się mylisz, komuchy ścigały do samego końca tych z NSZ , WiN - niewielu udało się przeżyć bez zwiedzania komunistycznych kazamat. Piszesz że twojego dziadka zamknięto w 53r - z dostępnych źródeł wiem że w tym okresie generalnie już szukano wrogów w śród swoich , czyli komuchów właśnie za nadużycia władzy, bandytyzm , rabunki( co to było chyba nie muszę pisać !- wiec za co zamknięto twojego dziadka? sprawdz dobrze co porabiał twój dziadek , piszesz ze jego syna zabili ci z NSZ , z dostępnych żródeł wiem ze ci z NSZ nie zabijali tak za nic! oczywiście były i takie przypadki ale nie było ich wiele - Pionierzy Szczecina ? - moja mama już w 45r była w Szczecinie a ojciec przyjechał na początku 46r i willi nie mieszkam przydzielono mojej mamie mieszkanie w oficynie na Niebuszewie( nie była swoja czyli czerwona) na jeden pokój przejściowy z inna rodziną , i WC na półpietrze , byłych AK wypuszczać zaczęto dopiero po 56r a ci z NSZ, WIN i innych organizacji, siedzieli od końca do końca w najlepszym wypadku jak mieli dużo szczęścia to po wykonaniu 3/4 wyroku byli wypuszczani , a kontrolowali ich do samego końca- wiem coś na ten temat. Co do różnych działaczy pamiętam dobrze że żądzili w Szczecinie a budowali się w Polsce centralnej( casus Walaszka- i nie tylko) Napiszę ci jeszcze raz że w willach i dużej większości domach na starym Pogodnie mieszkała tzw. czerwona elita, były nawet wzmocnione patrole milicyjno -wojskowe na tej dzielnicy ze względu na działalność bandytów z Armii czerwonej co dopiero ukrócono po59r .

Ja założeń do ćwiczeń nie układałem. Pamiętam, jak Sikorski jako Minister ON pokazywał mapy z takich ćwiczeń, gdzie zakładano, że Brytyjczycy dokonają rajdu bombowców na Gdańsk. To były założenia! Przecież aby sprawdzić przygotowanie Straży Pożarnej, nikt nie podpala domu!

"najpierw spalono komitet i sekretarze( działacze) uciekali podziemnym przejściem , oraz helikopterem" - brzmi znajomo. Przypomina opis ewakuacji ambasady amerykańskiej z Sajgonu. Tylko - tego tunelu do dziś nie odkryto, choć IPN badał ten wątek. I skąd niby miał wystartować ten helikopter? Musiałby być dość spory, bo ewakuowano ok 40 osób. Jeżeli IPN czegoś nie wie, wypadałoby uzupełnić ich wiedzę.

Trudno byłoby też okradać sklep "Pewexu", bo go wówczas nie było. Domniemywam, że chodzi ci o ten sklep "Pewexu" między pomnikiem a Placem Lotników? Podpalenie Komitetu zaczęło się w dzień zaś ewakuacja wieczorem - ok 22-giej. Kiedy płonął już dach. Tłum, świetnie wiedząc, że w środku są ludzie, specjalnie blokował dojazd wozów straży. Jest to w materiałach IPN.

Nie wiem tylko, dlaczego w oficjalnej biografii gen Sobolewskiego ten wątek jest pominięty.  O ile wiem, on się tego nie wstydził, poproszony - opowiadał. Chociaż wolał inne pytania. 

Kim był mój Dziadek? - pisałem wielokrotnie. Był policjantem. Wcześniej walczył w wojnie polsko - bolszewickiej, za którą dostał osobisty pocałunek w czoło przez Piłsudskiego. I uścisk dłoni. Dziś to może śmieszyć ale wówczas "Ziuk" miał taką charyzmę i miłość żołnierzy, że to było wysoko cenione. Jego brat - dodatkowo Virtuti. W czasie Wojny był także policjantem - "wysługiwał się okupantowi" - jak to ujął akt oskarżenia. Po Wojnie wstąpił do MO w Jeleniej Górze. Ponieważ po Wojnie komuniści brali odwet za zwalczanie partii komunistycznej Polsce (że KPP była dodatkowo zdelegalizowana przez Komintern i Stalina - umknął jakoś uwadze), więc przypomniano sobie o byłych policjantach. Możliwe, że Dziadek stał się ofiarą jakiś wojenek frakcyjnych - nie tylko jego wówczas zamknięto. Jako starszy sierżant MO - faktycznie miał władzę, że cho cho! A jakież możliwości brania łapówek! Po prawdzie, to wówczas, pod koniec lat czterdziestych odróżnienie partyzantów walczących o "wolną Polskę" od zwykłej, często świetnie zorganizowanej bandy rozbójniczej czy szabrowniczej było bardzo trudne. O ile w ogóle możliwe.

Jego syn był żołnierzem, zwyczajnym, z poboru. Został zamordowany w 1947 przez oddział NSZ w pobliżu Bodzentyna (kieleckie), gdy ci dzielni patrioci postanowili przeszkodzić "czynowi wołającemu o pomstę do Nieba" - czyli parcelacji majątku jakiś zakonnic. Chłopi, którzy wzięli ziemię - dostali baty. Komisja i żołnierze - zamordowani. Dowódca tego oddziału zwiał z kasą najpierw do amerykańskiej strefy okupacyjnej a później wyjechał do Rodezji, gdzie zmarł. "Nasz" oficer Kontrwywiadu Wojskowego poinformował mnie oficjalnie, że był tam znanym działaczem antykomunistycznym, miał bliskie kontakty ze zbiegłymi esesmanami. Widocznie nie miał bliższych kumpli. Nie przypuszczam, aby nasz "gumowiec" kłamał czy mną manipulował. Bo i po co?

Wybacz, ale mnie już tylko śmieszy twierdzenie, że ktoś czegoś nie dostał, bo nie był "czerwony". To naprawdę dziecinne tłumaczenie. Słyszałem to ciągle - kogoś pominięto w awansie, wniosek o przeniesienie na spokojniejsze stanowisko załatwiono odmownie, nie wyjechał na misję (Wzgórza Golan) - bo miał honor i odmówił. O swych wyczynach w pracy i służbie, zawalonych kontrolach, nieudolności i braku umiejętności - rzecz jasna - milczał. Ale winny był jego światopogląd. Który zwykle sprowadzał się do wypicia na "krzywy ryj" albo życzenia błogiego spokoju. Byli i tacy, którzy złożyli wniosek o przyjęcie do PZPR i dostali odmowę. Oni po 89-tym robili kariery - tak byli prześladowani, że nawet do Partii ich nie przyjęto!

Kiedy stało się to modne, w Szczecinie na witrynach sklepów czy zakładów rzemieślniczych pojawiły się daty założenia ich. Większość to końcówka lat czterdziestych. Komuniści zakładali te firmy? Bar "Kaukazki"? Lodziarnię "Mors"? Zakłady krawieckie na Królowej Jadwigi?  Podobnie, jak "czerwona elita" na Pogodnie - cztery rodziny w jednym domku - faktycznie - przywilej! W takiej "willi" mieszkała moja niedoszła narzeczona - w trzech pokojach cztery pokolenia. Seniorka rodu była nauczycielką, Pionierką Szczecina od 1945r.

"zasadne było by pytanie o prowokatorów tamtych wydarzeń" - bardzo trafna uwaga. A więc już nie zryw klasy robotniczej, protestującej po podwyżce cen mięsa (energia elektryczna, opał, czynsze, bilety PKP i PKS, benzyna - nie podrożały). Jak podaje prof. Jerzy Eisler, straty w Szczecinie wyniosły 300 mln zł. Przy ówczesnej średniej płacy 2200 - 2400zł. Pewnie, że rozrabiała żulia, nawet nie trzeba było ich namawiać. Milicja miała inne zajęcia a protestującym robotnikom jakoś nie przyszło do głowy, by choć rejony swych mieszkań ochronić.

Nie udało mi się znaleźć danych o strzelaninie, o której piszesz. Mimo, że wydarzenia są dość dobrze opisane i udokumentowane. Nawet rozprawiono się z niektórymi mitami, pokutującymi w Szczecinie a dotyczącymi tamtych wydarzeń.

Wracając do tematu. Nie jest największym problemem, czy Szczecinianie mają być wdzięczni Armii Czerwonej a jeżeli tak, to za co. Czy dziś, 70 lat od tamtych wydarzeń należy to okazywać. Nawet fakt, że jest to część kampanii wyborczej nie jest tu najważniejszy. Problemem jest, KTO  domaga się usunięcia tych pomników! Co ci działacze sobą reprezentują, co umieją, w jakich dziedzinach będą mogli pracować?! Bo jeżeli umieją tylko pyski drzeć i się domagać, to może należałoby ich posłać dobrym kopem na śmietnik historii? Ale w tej kolejności - najpierw działacze, później pomnik. Znajdą się tacy, którym się te hucpy spodobają i gotowi zagłosować. I nawet wybrać. To byłaby porażka! Miasto potrzebuje gospodarza a nie zadymiarzy, dumnych ze swych wątpliwych dokonań. Ci protestujący świetnie wiedzą, że nic sobą nie reprezentują ale chcą władzy (i konfitur). Może czas skończyć z politycznym folklorem, mrzonkami i rozpamiętywaniem o dawno minionej chwale? Dziś w Szczecinie można bez trudu kupić mieszkanie. Tylko - po co?

p
pimek

Rosja to mróz śnieg i wszy. Nic dobrego. Wyburzyć te szkaradztwo!

g
gość
W dniu 13.10.2014 o 23:17, zdziwiony napisał:

Zdziwiony już przyjechałem! i mogę odpowiedzieć na twoje paszkwile , ja wiem że ciebie jaruzel uratował jak wydał wojne polskiemu narodowi 1981 sam się przyznałeś jak to wykazywałeś się na ulicy w wojnie jaruzelsko-polskieiej) ty możesz mu stawiać laurki ale nie!, rodziny tych na jego rozkaz zostali zastrzeleni tez nie muszą , ja nie muszę , co do tych podpalonych jak piszesz w komendzie to ja tam w ten czas byłem i wiem jak to wyglądało więc bajki opowiadaj takim jak ty !. 12DP miała za zadanie atakować północne Niemcy( RFN) i Danie wiec nie piernicz bzdur. Piszesz skierowanie do pracy - tak dostawali tylko ci z nadania PPR- UB,- MO , pozostali uciekali tu z kilku powodów, 1- ucieczka przed UB- NKWD( śmierć lub w zsyłka) ,2- przesiedlenia z Kresów ( ucieczka przed życiem w kraju dobrobytu zwanym Związkiem Radzieckim , mieli tego próbe po miedzy 17 września ,czerwcem 41), 3- ci którzy wszystko utracili na terenie obecnego terytorium Polski, 4-i oczywiście ci co tu chcieli się dorobić na SZABRZE, złodziejstwie itd. piszesz o jakiś weteranach z NSZ?, to ilu ich tu mieszkało co to udało im się uciec przed katami UB , IW, Smierszem i MO ?- może masz jakieś dane ?.O tym dobrobycie powojennym o którym piszesz już nie chce mi się wspominać bo piszesz bzdury. W rabunkach terenów tzw. odzyskanych masz racje Rosjan wspomagali dzielnie Polacy , nie napisałeś tylko że to byli właśnie fachowcy z LWP, UB, MO - więc komunistyczna elita budująca czerwony raj w Polsce. Pomnik Colleoniego był w Szczecinie jeszcze przed wizyta tutaj twoich czerwonych ulubieńców miał szczęście że nie był z brązu bo by sowiecka swołocz go ukradła.ps, trollem jesteś ty a że masz więcej fanów no cuż ?, widocznie więcej osób ma na twój temat wyrobiona negatywna opinię."12DP miała za zadanie atakować północne Niemcy( RFN) i Danie wiec nie piernicz bzdur." - a w obronie? Jakbyś był w wojsku, to byś wiedział, że wszystkie ćwiczenia zaczynały się założeniem, że państwa UW zostały zaatakowane przez NATO i po uporczywej obronie właśnie na Odrze przechodziły do kontrataku, kończącego się wyparciem agresora za linię Łaby. Mogło to śmieszyć ale wg tych założeń przygotowywano dokumentację ćwiczeń. Przy zachodniej granicy stacjonowały trzy brygady rakiet, wyposażone w "ScudB" - o zasięgu max 300 km. Zlicz sobie z mapy, dokąd rakiety - wystrzelone na zachód z Biedruska czy Drawska - mogły dolecieć."co do tych podpalonych jak piszesz w komendzie to ja tam w ten czas byłem i wiem jak to wyglądało więc bajki opowiadaj takim jak ty" - ja nie piszę o komendzie MO tylko o Komitecie Wojewódzkim PZPR. O jego podpaleniu, uniemożliwianiu dojazdu straży pożarnej, ewakuacji ludzi - jest w materiałach IPN. Jeżeli to "bajki" - to pretensje nie do mnie.Ilu NSZtowców znalazło się na tzw. "ziemiach Odzyskanych" - nie interesowałem się tym. Na początku władza była słaba i - faktycznie - różni tu trafiali. Z czasem władza krzepła - jeżeli kogoś za przeszłość nie ścigano, to nie z braku możliwości czy chęci. Mojego Dziadka zamknięto wiosną 1953 - niemal "rzutem na taśmę". Dostał KS, na Boże Narodzenie był w domu. Na zombie nie wyglądał. Żeby było śmieszniej - za Granatową Policję. NSZtowców - zabójców jego syna objęła amnestia. Wcześniej, niż jego.Osadnicy Szczecina - zastanów się co piszesz, bo możesz kogoś obrazić. Ostatnio głośno jest o tzw "wilii Kępińskich" - do której kategorii zaliczysz pana Kepińskiego? Chyba nie szabrowników?Jestem ciekaw, z czego - wg ciebie - zrobiony jest pomnik Colleoniego? Ja czytałem, że z brązu, ale zapewne wiesz lepiej.

Dziś też rosyjskie ćwiczenia zaczynają się od hipotetycznego ataku NATO na biedna miłującą pokój Rosje i kończą się atakiem jądrowym , a z gumieniec to dokąd by doleciały te scudy?- nie jestem ekspertem od broni rakietowej wiec nie znam parametrów jakie osiągały te rakiety, wiem że na strzelania jeździli az do Kazachstanu , w DDR stacjonowało ok 0,5 miliona wojska sowieckiego tak ze 1 lina obrony była, widzisz zdziwiony ja wtedy byłem młodym i głupim człowiekiem i mogę ci napisac że najpierw spalono komitet i sekretarze( działacze) uciekali podziemnym przejściem , oraz helikopterem- veni ,vidi jak wojsko wcisnęło się w tłum to budynek KW był pusty po drugiej stronie placu stały już gotowe budy z zomowcami i jakoś nie kwapili się do obrony tego budynku ( czerwone szmaty później obciążyły robotników w za remont - zasadne było by pytanie o prowokatorów tamtych wydarzeń?, moim zdanie to była żulja na isługach UB takie polskie TITUSZKI, w tej działalności to komuna i jej sukcesorzy jest the BEST, a czołgi i scoty podjechały jak już się paliło coś ok. 13h-i żołnierze nie mieli szans na opuszczenie tych pojazdów , w tym samym czasie część złodzieje z jednej strony a milicja z drugiej obrabiali sklep PEWEXU,- komendę UB i urząd paszportowy podpalono następnego dnia a na 3 dzień ostrzelano ludzi po raz trzeci z ostrej przy Banku PKO ( tam gdzie była stara Kaskada) duza część ofiar leży przy 2 bramie, groby bezimienne już zlikwidowali też tam się znajdowały,. Na początku jak piszesz władza nie była słaba była mocna( sb, MO,IW,Śmiersz , Armia Czerwona, PPR- tu się mylisz, komuchy ścigały do samego końca tych z NSZ , WiN - niewielu udało się przeżyć bez zwiedzania komunistycznych kazamat. Piszesz że twojego dziadka zamknięto w 53r - z dostępnych źródeł wiem że w tym okresie generalnie już szukano wrogów w śród swoich , czyli komuchów właśnie za nadużycia władzy, bandytyzm , rabunki( co to było chyba nie muszę pisać !- wiec za co zamknięto twojego dziadka? sprawdz dobrze co porabiał twój dziadek , piszesz ze jego syna zabili ci z NSZ , z dostępnych żródeł wiem ze ci z NSZ nie zabijali tak za nic! oczywiście były i takie przypadki ale nie było ich wiele - Pionierzy Szczecina ? - moja mama już w 45r była w Szczecinie a ojciec przyjechał na początku 46r i willi nie mieszkam przydzielono mojej mamie mieszkanie w oficynie na Niebuszewie( nie była swoja czyli czerwona) na jeden pokój przejściowy z inna rodziną , i WC na półpietrze , byłych AK wypuszczać zaczęto dopiero po 56r a ci z NSZ, WIN i innych organizacji, siedzieli od końca do końca w najlepszym wypadku jak mieli dużo szczęścia to po wykonaniu 3/4 wyroku byli wypuszczani , a kontrolowali ich do samego końca- wiem coś na ten temat. Co do różnych działaczy pamiętam dobrze że żądzili w Szczecinie a budowali się w Polsce centralnej( casus Walaszka- i nie tylko) Napiszę ci jeszcze raz że w willach i dużej większości domach na starym Pogodnie mieszkała tzw. czerwona elita, były nawet wzmocnione patrole milicyjno -wojskowe na tej dzielnicy ze względu na działalność bandytów z Armii czerwonej co dopiero ukrócono po59r .
U
USA.

Usunoc okupanta pomniki,i ruskich agentow ktorych jest pelno w  Polski.

z
zdziwiony

 

Zdziwiony już przyjechałem! i mogę odpowiedzieć na twoje paszkwile , ja wiem że ciebie jaruzel uratował jak wydał wojne polskiemu narodowi 1981 sam się przyznałeś jak to wykazywałeś się na ulicy w wojnie jaruzelsko-polskieiej) ty możesz mu stawiać laurki ale nie!, rodziny tych na jego rozkaz zostali zastrzeleni tez nie muszą , ja nie muszę , co do tych podpalonych jak piszesz w komendzie to ja tam w ten czas byłem i wiem jak to wyglądało więc bajki opowiadaj takim jak ty !. 12DP miała za zadanie atakować północne Niemcy( RFN) i Danie wiec nie piernicz bzdur. Piszesz skierowanie do pracy - tak dostawali tylko ci z nadania PPR- UB,- MO , pozostali uciekali tu z kilku powodów, 1- ucieczka przed UB- NKWD( śmierć lub w zsyłka) ,2- przesiedlenia z Kresów ( ucieczka przed życiem w kraju dobrobytu zwanym Związkiem Radzieckim , mieli tego próbe po miedzy 17 września ,czerwcem 41), 3- ci którzy wszystko utracili na terenie obecnego terytorium Polski, 4-i oczywiście ci co tu chcieli się dorobić na SZABRZE, złodziejstwie itd. piszesz o jakiś weteranach z NSZ?, to ilu ich tu mieszkało co to udało im się uciec przed katami UB , IW, Smierszem i MO ?- może masz jakieś dane ?.O tym dobrobycie powojennym o którym piszesz już nie chce mi się wspominać bo piszesz bzdury. W rabunkach terenów tzw. odzyskanych masz racje Rosjan wspomagali dzielnie Polacy , nie napisałeś tylko że to byli właśnie fachowcy z LWP, UB, MO - więc komunistyczna elita budująca czerwony raj w Polsce. Pomnik Colleoniego był w Szczecinie jeszcze przed wizyta tutaj twoich czerwonych ulubieńców miał szczęście że nie był z brązu bo by sowiecka swołocz go ukradła.ps, trollem jesteś ty a że masz więcej fanów no cuż ?, widocznie więcej osób ma na twój temat wyrobiona negatywna opinię.

"12DP miała za zadanie atakować północne Niemcy( RFN) i Danie wiec nie piernicz bzdur." - a w obronie? Jakbyś był w wojsku, to byś wiedział, że wszystkie ćwiczenia zaczynały się założeniem, że państwa UW zostały zaatakowane przez NATO i po uporczywej obronie właśnie na Odrze przechodziły do kontrataku, kończącego się wyparciem agresora za linię Łaby. Mogło to śmieszyć ale wg tych założeń przygotowywano dokumentację ćwiczeń. Przy zachodniej granicy stacjonowały trzy brygady rakiet, wyposażone w "ScudB" - o zasięgu max 300 km. Zlicz sobie z mapy, dokąd rakiety - wystrzelone na zachód z Biedruska czy Drawska - mogły dolecieć.

"co do tych podpalonych jak piszesz w komendzie to ja tam w ten czas byłem i wiem jak to wyglądało więc bajki opowiadaj takim jak ty" - ja nie piszę o komendzie MO tylko o Komitecie Wojewódzkim PZPR. O jego podpaleniu, uniemożliwianiu dojazdu straży pożarnej, ewakuacji ludzi - jest w materiałach IPN. Jeżeli to "bajki" - to pretensje nie do mnie.

Ilu NSZtowców znalazło się na tzw. "ziemiach Odzyskanych" - nie interesowałem się tym. Na początku władza była słaba i - faktycznie - różni tu trafiali. Z czasem władza krzepła - jeżeli kogoś za przeszłość nie ścigano, to nie z braku możliwości czy chęci. Mojego Dziadka zamknięto wiosną 1953 - niemal "rzutem na taśmę". Dostał KS, na Boże Narodzenie był w domu. Na zombie nie wyglądał. Żeby było śmieszniej - za Granatową Policję. NSZtowców - zabójców jego syna objęła amnestia. Wcześniej, niż jego.

Osadnicy Szczecina - zastanów się co piszesz, bo możesz kogoś obrazić. Ostatnio głośno jest o tzw "wilii Kępińskich" - do której kategorii zaliczysz pana Kepińskiego? Chyba nie szabrowników?

Jestem ciekaw, z czego - wg ciebie - zrobiony jest pomnik Colleoniego? Ja czytałem, że z brązu, ale zapewne wiesz lepiej.

G
Gość
W dniu 13.10.2014 o 14:17, zdziwiony napisał:

Wychynął się z mory forumowy troll i - niczym chomik - bada, czy można wyleźć.Otóż forumowicz ~były oraz ja - ~zdziwiony to różne osoby. Nie mamy ze sobą nic wspólnego. Niech to wreszcie dotrze do jego tępego łba.(...)Patrząc na ten pomnik bolała ich duma i dupa.(...)Na wspaniałym fryzie jakiś kurdupel w zbroi.  Może przedstawiać wszystko i wszystkich. Z Lechem Kaczyńskim włącznie.

 

 


Postanowiłem przeczytać ten artykuł, a następnie poczytać posty na tym forum.
Dlaczego mnie to wcale nie zdziwiło, to co przeczytałem ?
Cham zdziwiony wciąż w najlepsze trolluje na forum Głosu Szczecińskiego.

To że jest on wielbicielem geneała Jaruzelskiego i że tęskni za czasami komuny ...to można jeszcze zrozumieć...to sprawa zdziwionego i ma do tego prawo...
....ale dlaczego jeśli ktoś przeciwstawi się w merytoryczny i kulturalny sposób temu co pisze zdziwiony na forum, to zdziwiony dostaje furii i bluzga, ubliża swoim adwersarzom ?
Czy to jest już taką tradycją na forum Głosu Szczecińskiego ?
Czy ubliżanie innym i ubliżanie świętej pamięci prezydentowi który zginął tragicznie w katastrofie lotniczej też jest na miejscu ?!
To są oczywiście pytania retoryczne.

Dziwię się moderacji i administracji forum Głosu Szczecińskiego, że wciąż tolerują tego trolla zdziwionego.


 

G
Gość
W dniu 13.10.2014 o 07:50, Stefan napisał:

Tak samo się z nami Ruscy liczyli kiedy zmieniali tablicę z Smoleńsku.

 

Otóż to !


Nietety im wolno, a nam nie.

Takie jest prawo Kalego, do którego to prawa stosuje się zdziwiony.
 

G
Gość

Tak być nie powinno żeby o zdanie pytać się Rosjan ?
To albo jesteśmy we własnym kraju albo pod zaborami.

G
Gość
W dniu 13.10.2014 o 15:46, Gość napisał:

No proszę , to teraz się dowiaduję że Bierut, Gomułka, Kociołek, Kiszczak, Piotrowski, Pękalski ,Jaruzelski i ich ruscy mocodawcy to byli Polscy patrioci. Nie wiem czy to wyprany mózg czy resortowa emerytura tak Ci namieszała ,czy piszesz te bzdury jako świadomy ruski agent. Zabrano nam wschodnie rejony Polski i tak  postanowiono to naprawić, a Jaruzelski ze swoimi ruskami byli okupantem. Mój dziadek jest Pionierem Szczecina i był tu już w chwilę po wojnie i choć na początku wierzył w socjalizm to o ruskich żołdatach dobrego słowa nie powiedział i żaden mieszkaniec ówczesnego miasta  za nimi nie przepadał. Bo jak to na okupanta przystało, jedyne co potrafili to kraść, gwałcić i mordować, w 1951 roku ruski pomiot zastrzelił przed barem Polaka i ludzie tak ich kochali że w mieście zaczęły się zamieszki, a ruski ledwo uniknął linczu. Władza starała się to zatuszować ale za dużo ludzi brało w tym udział, nie dali rady wszystkich aresztować i zastraszyć, ale na tym to ty się pewnie się pewnie świetnie znasz.

 

Pisanie takich tekstów do zdziwionego to jak groch o ścianę....
...a raczej o beton ! :)

G
Gość
W dniu 13.10.2014 o 16:32, gość napisał:

Zdziwiony już przyjechałem! i mogę odpowiedzieć na twoje paszkwile , ja wiem że ciebie jaruzel uratował jakwydał wojne polskiemu narodowi 1981 sam się przyznałeś jak to wykazywałeś się na ulicy w wojnie jaruzelsko-polskieiej) ty możesz mu stawiać laurki ale nie!, rodziny tych na jego rozkaz zostali zastrzeleni tez nie muszą ,ja nie muszę , co do tych podpalonych jak piszesz w komendzie to ja tam w ten czas byłem i wiem jak towyglądało więc bajki opowiadaj takim jak ty !. 12DP miała za zadanie atakować północne Niemcy( RFN) iDanie wiec nie piernicz bzdur. Piszesz skierowanie do pracy - tak dostawali tylko ci z nadania PPR- UB,- MO ,pozostali uciekali tu z kilku powodów, 1- ucieczka przed UB- NKWD( śmierć lub w zsyłka) ,2- przesiedlenia zKresów ( ucieczka przed życiem w kraju dobrobytu zwanym Związkiem Radzieckim , mieli tego próbe pomiedzy 17 września ,czerwcem 41), 3- ci którzy wszystko utracili na terenie obecnego terytorium Polski, 4-ioczywiście ci co tu chcieli się dorobić na SZABRZE, złodziejstwie itd. piszesz o jakiś weteranach z NSZ?, to iluich tu mieszkało co to udało im się uciec przed katami UB , IW, Smierszem i MO ?- może masz jakieś dane?.O tym dobrobycie powojennym o którym piszesz już nie chce mi się wspominać bo piszesz bzdury. Wrabunkach terenów tzw. odzyskanych masz racje Rosjan wspomagali dzielnie Polacy , nie napisałeś tylko że tobyli właśnie fachowcy z LWP, UB, MO - więc komunistyczna elita budująca czerwony raj w Polsce. PomnikColleoniego był w Szczecinie jeszcze przed wizyta tutaj twoich czerwonych ulubieńców miał szczęście że niebył z brązu bo by sowiecka swołocz go ukradła.ps, trollem jesteś ty a że masz więcej fanów no cuż ?,widocznie więcej osób ma na twój temat wyrobiona negatywna opinię.

 

Bardzo trafny post, podpisuję się pod nim,
niestety do takich jak zdziwiony to nie dociera,
to za dużo faktów na raz.
Zdziwiony nie jest wstanie tego pojąć.
 

G
Gość
W dniu 13.10.2014 o 22:04, odmieniec napisał:

(...) Pomniki to materialne świadectwa wydarzeń historycznych. Nie powinny być niszczone, ani usuwane. Aby nasi potomkowie nie musieli usuwać pomników postawionych przez nas dzisiaj - zachowukmy się racjonalnie i - przede wszystkim - szanujmy się nawzajem.

 

Zawsze można je przecież przenieść w jakieś zaciszne miejsce, tak jak np. zrobiono to z podobnym pomnikiem sprzed ratusza w Koszalinie.

Tacy jak ty zdziwiony, jeśli tylko będą chcieli oddać hołd swoim idolom, zawsze będą mogli udać się pod taki pomnik i złożyć wiązankę goździków, czemu nie.

Zgadza się, powinniśmy zachowywać się racjonalnie i szanować siebie nawzajem,

ale zanim zaczniesz o tym pisać i namawiać do tego innych,
powinieneś zacząć sam od siebie zdziwiony.

 

Dodaj ogłoszenie