Trzecia książka naszego redakcyjnego kolegi Marka Rudnickiego. "Świat wcale nie jest taki, jak nam się wydaje"

bs
Udostępnij:
Marek Rudnicki, dziennikarz Głosu Szczecińskiego, miłośnik historii, autor książek wydał już trzecią książkę. - Ma być elementarzem dla młodych ludzi - mówi Rudnicki.

Właśnie wydałeś swoją trzecią już książkę. Ma tytuł "Bękarty bogów". Dlaczego ją tak zatytułowałeś?
To jest taki prowokacyjny tytuł. Książka opowiada o paleoastronautyce, a paleoastronautyka zajmuje się pochodzeniem człowieka w kontekście interwencji zewnętrznej na Ziemi. Dla mnie ta interwencja z zewnątrz była tylko pretekstem.

Pretekstem do czego?
Chciałem przede wszystkim pokazać, że świat jest pełen tajemnic. A także, że nie wszystkie te tajemnice zostały rzeczywiście wyjaśnione, tak jak dziś uczą tego w szkole. Chodziło mi też o to, aby ta książka stała się takim swoistym elementarzem dla młodych ludzi, którzy nie pamiętają okresu lat 60., 70., a nawet 80. XX w., gdy temat pochodzenia człowieka był bardzo głośny. I to co wówczas było tylko teoriami, dziś wielokrotnie znalazło potwierdzenie w nauce. W szkołach nadal się uczy, że my pochodzimy od małpy, a to nie musi być prawdą. Kolejnym przyczynkiem do napisania książki była obserwacja, że to co w tej chwili ukazuje się na rynku księgarskim to szalenie specjalistyczne opracowania "zachodnie". Do tego podejmuje się w nich bardzo wąski wycinek niewyjaśnionej rzeczywistości. A mi chodziło o to, aby pokazać coś w całości.

W swojej książce nie piszesz tylko o pochodzeniu człowieka.
Tak, zajmuję się także tajemnicami, które ciągle "żyją", są wokół nas, na przykład tunele w Tucznie. Do tego starałem się pokazać polskie, a także regionalne poszukiwania przy wyjaśnianiu tych tajemnic.

Jakąś tajemnicę udało ci się odkryć?
Odnaleźć, ale nie znaleźć odpowiedzi, na przykład na temat pochodzenia dziwnych miejsc w Karkonoszach, tuneli zakończonych zapadliskami skalnymi, czy tajemniczych mis wyrytych na szczytach skał.

Skąd twoje zainteresowania właśnie takimi tajemnicami?
Miałem dziadka, uczestnika walk w czasie II wojny światowej w Afryce, lotnika. Gdy byłem mały opowiadał mi przypadek, gdy razem z kolegami był świadkiem startu "UFO" na pustyni. Jeszcze wówczas nikt takich pojazdów nie nazywał "UFO". Z wydmy, strząsając z siebie piach wyłonił się jakiś dziwny dyskoidalny pojazd, który wystartował i odleciał. Ta opowieść dziadka bardzo mocno wbiła mi się w pamięć. A do tego, jak przeglądałem lotnicze czasopisma i publikowane wspomnienia lotników, to natrafiałem na dziwne relacje o towarzyszących samolotom niezidentyfikowanych "kulach". To mnie zafascynowało, było praprzyczynkiem zainteresowań.

Postanowiłeś, że odkryjesz prawdę?
Inaczej, doszedłem do wniosku, że świat jest pełen tajemnic, że może wcale nie jest taki, jak nam się wydaje.

Dużo miejsca poświęcasz podziemnym korytarzom.
To bardzo dziwna i tajemnicza historia. Jest teoria, że przed wieloma tysiącleciami były kopane pod ziemią wielkie tunele. Czy do celów strategicznych czy przemysłowych, nikt nie wie i nie wyjaśnił. I co ciekawe, te tunele nie zostały wykopane przez ludzi, bo gatunek nasz jeszcze się nie wykształcił. Czy to nie fascynuje?

Wideo

Dodaj ogłoszenie