Trzeba szarpnąć

gap, 23 lutego 2005 r.
- W niedzielę nie mogłem dostać się do bankomatu banku Pekao przy pl. Żołnierza - mówi Czytelnik. - Chyba drzwi były zamknięte, bo kilka razy przykładałem kartę obok czytnika i próbowałem je otworzyć, ale nawet nie drgnęły.

Czytelnik zawsze bez problemu wchodził do pomieszczenia w banku, w którym mieści się bankomat.

- Nie pierwszy raz korzystałem z bankomatu w tamtym miejscu, ale zawsze otwierałem drzwi bez problemu - mówi Czytelnik. - Zaniepokoiłem się, gdy kilka razy przykładałem kartę do czytnika i nie mogłem wejść do środka. Tyle się teraz mówi o oszustwach, że pomyślałem, iż może w tym czasie ktoś zeskanował moją kartę. Brzmi to może absurdalnie, ale nadal nie wiem, dlaczego nie udało mi się otworzyć tych drzwi, robiłem wszystko tak jak zawsze.

Renata Lidke z dyrekcji regionalnej banku Pekao SA była zaskoczona, że klient nie mógł dostać się w niedzielę do bankomatu przy pl. Żołnierza.

- Sprawdziłam, na pewno drzwi były otwarte - mówi Renata Lidke. - Zresztą nie można ich zamknąć, bo nie mają blokady. Trudno mi powiedzieć, dlaczego klient nie mógł wejść do pomieszczenia, w którym znajduje się bankomat. Może zapomniał pchnąć drzwi po przyłożeniu karty do czytnika. One się automatycznie nie otwierają. Trzeba je szarpnąć.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie