Trump w Polsce. Prof. Bohdan Szklarski: Prezydent USA przyjechał do Europy. W Warszawie się prześpi

Maciej Deja AIP
AFP PHOTO / NICHOLAS KAMM / EAST NEWS
O tym, czego można się spodziewać po wizycie prezydenta USA, mówi prof. Bohdan Szklarski z Pracowni Badań nad Przywództwem UW i wykładowca Collegium Civitas.

Prezydent USA zerwał z wieloletnią tradycją i zamiast Londynu, Berlina czy Paryża w pierwszą zagraniczną podróż udał się do Warszawy. Co to oznacza?
A Arabia Saudyjska, Bliski Wschód? Nie przesadzajmy, że przyjechał do nas, on przyjechał do Europy. U nas się prześpi, bo musi to gdzieś zrobić przed wizytą w Hamburgu. Prezydent Ronald Reagan, jak wracał po pierwszym szczycie w Genewie, chciał wylądować w Waszyngtonie w godzinach największej oglądalności telewizyjnej, koło godziny 21:00. Co wymyślili? Specjalny szczyt NATO był w Brukseli, tam się zatrzymał i zabił pięć godzin.

Trump natomiast prześpi się w Warszawie, i bardzo dobrze, bo mógł gdzie indziej. Ale nie przesadzajmy z tą bilateralnością: to jest szczyt Trójmorza, spotkanie w Polsce z grupą krajów. Bądźmy ostrożni w kreowaniu wizji, że jesteśmy dla Amerykanów kimś specjalnym. Bo tylko my później na tym cierpimy.

Czy to aby nie kolejny klin wbity między państwa starej, a nowej Unii?
Z Angelą Merkel już się widział i to dwa razy. Chemii nie ma, chyba że aż za toksyczna. Czy to jest wbijanie klina? Nad odpowiedzią można by się zastanowić, gdybyśmy byli ważniejszym graczem, który umożliwiłby Trumpowi wysłanie sygnału „jeśli nie z wami, to z Polską będę się układał”. Ale nie, my ustawiliśmy się na peryferiach Europy. Jeśli ktoś lubi symbolikę i doszukuje się sygnałów, to może spotkanie Trumpa z państwami, z których większość jest eurosceptyczna i wzmacnianie ich, postrzegać jak sygnałem, że USA widzą Europę szerzej niż Londyn, Paryż czy Berlin. Ale to publicystyka, my jako kraje UE nie jesteśmy graczem ważnym dla Waszyngtonu i Trump prędzej czy później to zrozumie. W kwestii geostrategicznej nie może dostać wiele, a to człowiek, który lubi transakcyjność, lubi robić deale. Od nas może dostać głos w ONZ, wojsko, sprzedać trochę sprzętu.

Trump w Polsce | Czy przyleci do Warszawy z żoną i córką?

Źródło:
TVN

Prezydent USA dał wyraźnie do zrozumienia, zarówno kanclerz Angeli Merkel, jak i Emmanuelowi Macronowi, że, mówiąc kolokwialnie, nie będą kumplami. A z prezydentem Dudą i pozostałymi przywódcami Trójmorza?
To kompletnie inny kaliber polityków, nie ma się z czym porównywać. Oczywiście, że może być i objęcie w ramiona, powiedzenie, jakim Polska jest ważnym sojusznikiem. To będzie miłe i sympatyczne, ale niewiele znaczące w ustach polityka, którego władza jest kwestionowana i za granicą i w Stanach Zjednoczonych. On sam bardzo dużo robi, żeby osłabiać swoje przywództwo – nigdy nie wiadomo, czy nie zmieni zdania w jakiejś kluczowej kwestii. Dlatego Merkel i Macron mają go dosyć. Teraz jednak nie spodziewam się, żeby powiedział coś nowego przed szczytem G20. Byłoby to szalenie dziwne, nawet jak na niego i to by ustawiało kolejny szczyt, tak się nie robi.

Wojska NATO stacjonują, miesiąc temu do Świnoujścia zawinął również pierwszy statek z amerykańskim gazem. Współpraca wojskowa i energetyczna ma się więc dobrze – czy wizyta sprawi, że będzie jeszcze lepiej w tych, lub innych aspektach?
Musimy dostać nowy sprzęt wojskowy, przypominać o gazie. Chcielibyśmy stałą obecność, możemy dostać tu jakieś zobowiązanie, będzie na pewno po plecach. Kościuszko, Pułaski, dwa procent budżetu. Potwierdzi pewnie artykuł piąty Deklaracji, żeby nie dręczyli go na szczycie. Popełnialibyśmy jednak błąd, gdybyśmy chcieli od USA jakieś szczególne gwarancje bezpieczeństwa. Nawet gdyby nam obiecał coś więcej, niż daje NATO, nie wiadomo, ile te zapewnienia byłyby warte. Nikt jeszcze tego nie testował.
My natomiast mamy konkret do ugrania, sprzęt wojskowy, sprawy ekonomiczne – Trump to lubi.
Z jednej strony słychać głosy, że Trump został wyniesiony na fotel prezydenta przez rosyjski wywiad wsparty hakerami, z drugiej, pojawiają się sygnały, że jego kurs wobec Kremla może być bardzo ostry. Co prezydent USA powie Polakom o zagrożeniu ze wschodu?
Potwierdzi na pewno wsparcie i gwarancje bezpieczeństwa. Nie wydaje mi się, by powiedział, że te gwarancje są wam potrzebne, bo Rosja jest groźna. Te rosyjskie śledztwa, które prowadzi kongres i specjalny prokurator sprawiają, że on musi strasznie uważać, co mówi na temat Rosji. Żeby nie było, że jest zbyt przyjazny, albo sztucznie agresywny. Nie wiemy, czy to nie jest taki amerykański Macierewicz, który gra na osłabianie europejskich sojuszników. Dla Putina nie ma nic przyjemniejszego, bo to niesie ze sobą pokazanie, że w sytuacji zagrożenia będzie ze strony USA zastanowienie nad wywiązaniem się z punktu piątego. Przyzwyczailiśmy się, że w tej kwestii był automatyzm.

Na miejsce przemówienia Trump wybrał plac Krasińskich, nieopodal pomnika Powstania Warszawskiego. Jego treść była konsultowana z prof. Markiem Janem Chodakiewiczem, historykiem związanym z prawicowymi mediami, który wierzy w zamach smoleński...
To miejsce jest bardzo wygodne do mówienia o tym, co jest dla nas przyjemne: w świecie ważni są ci, którzy są w stanie poświęcić życie dla idei. Smoleńsk już jest tym krokiem dalej i nie podejrzewam, by tu cokolwiek padło, nie publicznie.

Bardzo ciekawe jest zaproszenie ambasady na to przemówienie – nie chcą, żeby to był partyjny wstęp. Ma nie być żadnych transparentów i ciekawy jestem czy Secret Service na to pozwoli.

To chęć zróżnicowania twarzy, które tam będą, ambasada chce w ten sposób bronić prezydenta, by nie był postrzegany jako orędownik wyłącznie jednej opcji. PiS na pewno do tego dąży. A tak każdy powyciąga z jego przemówienia zdanie, które mu odpowiada. Tak było po ostatnim przemówieniu Obamy na placu Zamkowym. Odbiór jego wizyty był podobny po obu stronach naszej sceny politycznej.

Po objęciu urzędu przez Trumpa często można było spotkać się z opinią, że nie sposób przewidzieć, jak jego polityka odbije się na Polsce. Czy po pierwszych miesiącach i wizycie w Warszawie można zaryzykować jakieś tezy?
Zaryzykować, tak. Bo mądrzejsi nie jesteśmy. Mamy wciąż do czynienia z krokiem raz w prawą, raz w lewą stronę. Nie ma jasności, nie ma strategii, więc trudno jest przewidzieć tę politykę, powiedzieć, czemu ona służy. Jej cel nie został wyartykułowany, jeśli miałby być inny niż ten z kampanii. Świat broni się przed traktowaniem jego słów, które wtedy padły, poważnie. Kolaż populistycznych haseł, doraźne działania w polityce. Nie tak zachowuje się mocarstwo, które ma sprawować jakieś przywództwo. A tego byśmy oczekiwali. Jeżeli Trump, poprzez kwestionowanie dotychczasowych relacji i gwarancji, prowadzi grę na mobilizację Europy, to jest to bardzo sprytna gra. Niebezpieczna i dalekosiężna. Osobiście nie podejrzewam go o to.

Wideo

Materiał oryginalny: Trump w Polsce. Prof. Bohdan Szklarski: Prezydent USA przyjechał do Europy. W Warszawie się prześpi - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 20

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Podaj powód zgłoszenia

a
a

Strzelam w ciemno - jakiś niemiecki koncern prasowy... Od paru lat próbują robić czytelnikom pranie mózgu jakby prosto z Berlina pisali :)

a
as

Zasadnicze pytanie - czy DZIENNIK POLSKI ZMIENIŁ WŁAŚCICIELA / WYDAWCĘ?

...

o doktora Lecha W?

w
widzęto

Grześ S. już szykuje podręczny zestaw.

e
esteta

Jacyż oni piękni i młodzi na załączonym zdjęciu.

t
to najlepszy uniwersytet

jeden z pierwszych w piatej setce, ale jakie prefesury takie i uniwersyteta.

l
lewacki kujon akademicki

jajoglowiec

Z
Zuzinka

Ależ ta wizyta jest bolesna dla rodzimego i światowego lewactwa.
Już zwykłą pylargina na ten wściekły ból nie skutkuje, po wizycie
konieczna będzie morfina podawana dożylnie.

2 dodatkowe punkty

i osełkę masła.

m
mlaskanie na cala Polske

slychac by bylo POPSLi. Same ahy i ohy, o POtedze i mocarstowosci POlski nie mowiac. Co za wredne typy spod ciemnej gwiazdy.

z
z Jasiem do kupy

lewackie towarzystwo uniwersyteckie. Gdyby nie byla to by do waszej ukochanej makrelki i jej kundelka udal sie bezposrednio, powiedzial co wiedzial POkerzysta.

e
ebenezer

Wyłażą walonki spod fraka, a tyle lat starano się ukrywać. Ale czerwoni maja bó du... hahahaha

e
ebenezer

Wyłażą walonki spod fraka, a tyle lat starano się ukrywać. Ale czerwoni maja bó du... hahahaha

e
ebenezer

Wyłażą walonki spod fraka, a tyle lat starano się ukrywać. Ale czerwoni maja bó du... hahahaha

e
ebenezer

Wyłażą walonki spod fraka, a tyle lat starano się ukrywać. Ale czerwoni maja bó du... hahahaha

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3