Tragedia na krajowej 10. Chciał ominąć dzika, zderzył się czołowo z passatem

mk
Archiwum
Jedna osoba zginęła w wypadku na drodze krajowej nr 10. W sobotę po godzinie 21 za miejscowością Suchań zderzyły czołowo się vw bora i vw passat. O sprawie poinformował nas internauta wysyłając maila na adres alarm@gs24.pl

Kierowca pierwszego auta chcąc ominąć wybiegającego dzika zjechał na przeciwległy pas ruchu i zderzył się z czołowo z passatem.

- W wyniku zdarzenia po próbach ratowania pasażer z passata, mieszkaniec Bydgoszczy zmarł w szpitalu, przyczyną były wewnętrzne uszkodzenia ciała. - napisał nasz Internauta w mailu.

- Pasażer passata niestety nie przeżył. W wyniku wypadku cztery osoby są ranne - potwierdza oficer dyżurny policji.

Byłeś świadkiem ciekawego zdarzenia? Zrobiłeś zdjęcie lub nagrałeś film? Chcesz podzielić się czymś z innymi internautami? Napisz do nas na adres alarm@gs24.pl

Nowa odsłona Alarmu24. Teraz możesz nas poinformować o wydarzeniu w błyskawiczny sposób! Kliknij i zobacz jak to zrobić.

Motoryzacja do pełna! Ogłoszenia z Twojego regionu, testy, porady, informacje

Wideo

Komentarze 19

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

a
anreas
Dwaj mistrzowie w niemieckich autach. Gdyby jeden z drugim po tym obszarze jechał powoli, nie trzeba byłoby robić "testu łosia".

OJ WIDAĆ ŻE NIE MYSLISZ CO PISZESZ...
A
AnnaR Bydgoszcz
Straszna tragedia ... (*)
Q
Qcyk
Oj znawcy..
Trzęsie człowieka jak czyta sie bzdury ludzi, którzy nie maja pojęcia co sie wydarzyło.
Mistrzowie kierownicy , itp. po co to pisać jak nie ma się pojęcia o sprawie ?
Drodzy moi, tak sie złożyło, że kierowca uderzył w tego dzika, stracił panowanie i trafił w drugiego VW.
Nie można miec pretensji do kierowców o to, że tak sie stało.
b
bodzio
Głebokie wyrazy współczucia dla całej rodziny zginionego mężczyzny:(...spoczywaj w pokoju..:(W Waszych sercach zawsze będzie żył...
r
rodzina
wiadomośc do osoby i nicku :fakt: jeżeli prawdy nie znasz nie komentuj zginoł nas kochany brat wspanialy ojciec i idealny mąż prosze takie beznadziejne komentarze i oczernianie nie znajac prawdy, swoje mysli i bzdury typu :obydwoje kierowcy jechali szybko :zachowac dla siebie lub dowiedziec sie jaka jest prawda ...ps nikomu nie zyczymy byście znaleźli sie w takiej sytuacji jak my !!
g
gosc
wypadek był o 19.30
f
fakt
Dwaj mistrzowie w niemieckich autach. Gdyby jeden z drugim po tym obszarze jechał powoli, nie trzeba byłoby robić "testu łosia".
d
dzik
kolejny mistrzunio wyvolkswagenował się !! nauczył sie jeździć, dowiedział sie, że w polsce jest ruch prawostronny od początku 19-tego wieku !! kupa ludzi w szpitalu, za to dzik jest zdrowy !!
k
kierowca
Dziki,sarny, drzewa kilka centymetrów od asfaltu to stałe czynniki śmierci człowieka. A za wszystkim stoją beznadziejni działacze ochrony przyrody. Dla nich łatwiej jest wybić ludzi niż zlikwidować watachy pałętających się dzików i innych stworów. Podobnie jest teraz z żubrami, ludzie nawet nie wiedzą jaką kasą dysponują ci tzw. "przyrodnicy". A żubry chodzą wszędzie, bez zagród i bezpieczeństwa ludzi oraz mienia. Co to ma wspólnego z ochroną gatunkową czegokolwiek.To sposób na życie różnych pseudoprzyrodników, często z tytułami doktorków.Tutaj idą miliardy a ludzie giną.Głupi kraj i głupia władza.UE inaczej widzi te sprawy ale w Polsce są one interpretowane po myśli tych nawiedzonych,podobnie jest z utworzeniem terenów Natura 2000 , któe powstał z naruszeniem Konstytucji i dopiero po kilku latach problem raczył zauważyć RPO. To chore państwo z chorymi rządzącymi.
p
pica nagompu
Na pewno jechal szybko a dzik przechodzil prawidlowo ewidetna wina kierowcy kto mu dal prawo jazdy , taki sam amant jak ten z artykulu co uderzyl w drzewo jak by jechal 40 km/h to by nic sie nie stalo.No gdzie ci szczekacze i oczerniacze internetowi??
a
antek zb
tak dokładnie. Obydwie ręce na kierownicy to podstawa bo podczas uderzenia ciężko byłoby ją utrzymać jedną ręką - taka siła uderzenia jeśli przeniesie się na koło może być bardzo silna i zmieni tor jazdy. Aby nauczyć się nawyku nieomijania niestety ale trzeba mieć kilka przypadków za kółkiem w których pojawiło się na drodze coś mniejszego wtedy poziom tak zwanej zimnej krwi jest większy. Zawsze szkoda zwierzątka ale trzeba określić co jest ważniejsze. Może to zabrzmi brutalnie ale na kocie nawet mi oko nie mrugnie. W każdym razie zawsze należy próbować hamować aby prędkość była mniejsza ( jeśli z tyłu nikt nie jedzie bo może się naszej reakcji nie spodziewać ).

Tak obie rece na kierownice i prosto jechac

Mialem kiedys taki przypadek na autostradzie w niemczech,gosciu skoczyl z mostu a my jechalismy w kolumnie bardzo szybko i ja bylem 3ci co po skoczku pojechal ,jak policja przyjechala to nam powiedzieli abysmy sie nie za bardzo przejmoowali bo i tak nie bylo ratunku a nasze profesjonalne zachowanie uratowalo napewno innych

pozdrawiam

antek z b
k
kierowca
tak dokładnie. Obydwie ręce na kierownicy to podstawa bo podczas uderzenia ciężko byłoby ją utrzymać jedną ręką - taka siła uderzenia jeśli przeniesie się na koło może być bardzo silna i zmieni tor jazdy. Aby nauczyć się nawyku nieomijania niestety ale trzeba mieć kilka przypadków za kółkiem w których pojawiło się na drodze coś mniejszego wtedy poziom tak zwanej zimnej krwi jest większy. Zawsze szkoda zwierzątka ale trzeba określić co jest ważniejsze. Może to zabrzmi brutalnie ale na kocie nawet mi oko nie mrugnie. W każdym razie zawsze należy próbować hamować aby prędkość była mniejsza ( jeśli z tyłu nikt nie jedzie bo może się naszej reakcji nie spodziewać ).
k
krzysiek
Kierowca dobrze pisze, ale słabi kierowcy niestety mają odruch odbijania jak coś wyskoczy. Ja zawsze po ciemku jak jadę to obie ręce na kierze i jak coś wyskoczy to zaciskam zęby i walę. Ale nieraz jeżdże jako pasażer i widzę jakie ludzie mają reakcję.
k
kierowca
zgodze sie z jednym wpisow odnosnie wybrania mniejszego zła w postaci uderzenia w zwierzę. w niemczech organizacja ADAC zrobila badania ze mniejsze straty powoduje uderzenie ze zwierzęciem niż próba omijania za wszelką cenę przeszkody. jednakże w polsce na auto pracuje się kilka ładnych lat i tak głęboko zakorzenione jest ratowanie takiego nietrwałego majątku jakim jest pojazd, że ludzie robią głupoty próbując ratować auto zabijając przy tym siebie, pasażerów i jak w tym przypadku innych uczestników drogi. Jakie byłyby koszta uderzenia w twardego dzika ? : zderzak, reflektory, halogeny, maska, chłodnica + chlodnica klimy, pas przedni ew prostowanie podłużnicy. max 3 tyś z lakierowaniem. Głęboko współczuje wszystkim bliżej związanych ze sprawą.
k
krzysiek
Bzdury gadacie, nie można tak sobie poprostu rozwinąć siatki przy drodzę, a co byście powiedzieli gyby wokół waszego domu ktoś nagle rozwinoł siatkę, zwierzęta też mają praawo do przemieszczania się. Trzeba zmoderniozować cała drogę zbudować przepusty itp. Tylko że naa to nie ma kasy.
Dodaj ogłoszenie