Tomasz Gielo powrócił do gry. Trudny początek

Jakub Lisowski
Tomasz Gielo w stroju Iberostaru Teneryfa
Tomasz Gielo w stroju Iberostaru Teneryfa acb.com
Udostępnij:
Rok temu szczeciński koszykarz zmienił klub w hiszpańskiej ekstraklasie. Niestety, w debiucie w nowym zespole doznał paskudnej kontuzji.

- Co cię nie zabije, to cię wzmocni – tak pocieszał się Gielo kilka dni po przejściu operacji. - Kontuzja to jedna z przeszkód. Wrócę silniejszy i lepszy – deklarował.

Latem zeszłego roku przeszedł z Joventutu Badalona do Iberostaru Teneryfa. Transfer do zespołu z Wysp Kanaryjskich był kolejnym krokiem w rozwoju kariery. Był szansą na walkę o najwyższe cele w Hiszpanii oraz europejskich pucharach. W 1. kolejce sezonu 2018/19 Iberostar grał wyjazdowy mecz z Realem Madryt. W jednej z kontr Gielo zaatakował kosz i został sfaulowany. Pechowo upadł na parkiet. Doznał ciężkiej kontuzji – zerwania więzadeł w kolanie. Szybko przeszedł operację i rozpoczął rehabilitację. Sezon miał jednak z głowy.

Po kilku miesiącach wrócił do treningów, ćwiczyć z coraz większym obciążeniem i wydawało się, że może w końcówce sezonu pomóc kolegom. Sztab trenerski jednak nie zdecydował się, by znów grał. Naszego zawodnika na MŚ chciał powołać Mike Taylor, ale Gielo szybko podziękował za nominację do szerokiego składu. Hiszpański klub też nie chciał, by jego gracz ryzykował.

TG pozostało dopingowanie kadry w TV i przygotowania z Iberostarem do ligi. Teneryfa ma bilans otwarcia sezonu 2 zwycięstwa i 2 porażki. W tabeli drużyna jest na 8. pozycji. W ostatni weekend zespół Gieli pokonał Monbus Obradoiro 90:78. Szczecinianin grał 7 minut, oddał dwa niecelne rzuty, zanotował 2 faule.

- Pierwsze zwycięstwo w domu w tym sezonie i jak zawsze niesamowite wsparcie ze strony fanów. To pierwsze z wielu zwycięstw. Będziemy pracować, by prezentować poziom na jaki zasługują klub i kibice – napisał Tomasz na twitterze.

Od kontuzji minął rok.

- Jestem bardzo wdzięczny za powrót do grania. Każdego dnia staję się coraz lepszy – podkreśla.

Najwięcej pograł na inaugurację sezonu z Bilbao Basket, gdy trener trzymał go na parkiecie przez 18 minut. Nasz zawodnik próbował rzucać trójki, ale nie był skuteczny. W sumie statystykami Gielo nie może się na razie pochwalić, ale… to nie jest gracz od rzutów. Szczecinianin jest typem wojownika, zawodnikiem od czarnej roboty. Pod względem ambicji, ale i taktycznej dojrzałości bardzo się wyróżnia. Przed Iberostarem sporo gry w lidze i pucharach, więc będą okazje do poprawienia formy. Jego umowa z klubem z Wysp Kanaryjskich obowiązuje do końca rozgrywek.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Mistrzostwa w Polsce zwiększą popularność strzelectwa i rugby

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Tomasz

Dasz radę.

Przejdź na stronę główną Głos Szczeciński
Dodaj ogłoszenie