Tatuaż z wirusem

Dorota Kozicka, 19 lipca 2004 r.
Właśnie w wakacje wielu młodych ludzi poddaje się zabiegowi tatuowania. Niewielu ma świadomość, że poza modnym rysunkiem na ciele może wynieść z gabinetu kosmetycznego lub studia tatuażu groźnego wirusa.
Właśnie w wakacje wielu młodych ludzi poddaje się zabiegowi tatuowania. Niewielu ma świadomość, że poza modnym rysunkiem na ciele może wynieść z gabinetu kosmetycznego lub studia tatuażu groźnego wirusa. Andrzej Szkocki
Śmiertelnie groźnym wirusem zapalenia wątroby typu "C" można zarazić się w przypadkowo wybranym gabinecie tatuażu - ostrzegają inspektorzy sanepidu.

Na kilkanaście punktów, oferujących w Szczecinie trwały rysunek na ciele tylko 7 działa legalnie i przechodzi systematyczne kontrole!

- Do zakażenia wirusem "C'', wywołującym wirusowe zapalenie wątroby dochodzi podczas naruszenia ciągłości tkanki, czyli np. przez skaleczenie skóry zakażoną igłą - mówi Renata Opiela, rzecznik prasowy Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej. - Łatwo zarazić się np. w gabinecie tatuażu, w którym nie przestrzega się obowiązujących przepisów. W zeszłym roku ujawniliśmy dwa takie przypadki w mieście.

Specjaliści są zdania, że przypadków zakażenia jest znacznie więcej. Kryteria, którym muszą odpowiadać gabinety tatuażu, w tym roku zaostrzono. Wszystkie muszą m.in. posiadać autoklawy - urządzenia do sterylizacji narzędzi, a do tatuowania klientów można używać wyłącznie igieł jednorazowego użytku. Kontrole oficjalnie działających punktów wykazywały, że nie wszyscy stosują się do tych reguł.

- Inspektorzy stwierdzali np. że w niektórych gabinetach wielokrotnie używano tych samych igieł, albo na opakowaniach, w których znajdował się sprzęt, nie było daty jego sterylizacji - mówi Renata Opiela.

Podejrzana cena

Zdaniem specjalistów, to klienci w trosce o swoje zdrowie powinni rozważnie wybierać gabinet, w którym poddadzą się zabiegowi. Szczeciński tatuażysta o najdłuższym stażu radzi, na co powinniśmy zwracać uwagę.

- Jednorazowe igły to nie wszystko, bo przecież, one są w czymś osadzone - mówi autor licznych tatuaży. - Dlatego konieczny jest sprawny autoklaw, by wszystkie narzędzia sterylizować. To powinien sprawdzić sanepid.

Klient natomiast może zwrócić uwagę, czy np. butelka z płynem, którą często bierze do ręki tatuujący w czasie zabiegu opakowana jest w jednorazowy worek, wymieniany przy każdym zabiegu. Siedliskiem zarazków, wirusów nie do wydezynfekowania jest też wazelina, której używa się przy tatuowaniu. Dlatego dla każdego klienta należy otwierać nowe opakowanie.

Zagrożenia wirusem "C" nie można bagatelizować.

- Możemy mówić już o cichej epidemii w Polsce - mówi prof. Anna Boroń - Kaczmarska, kierownik Katedry i Kliniki Chorób Zakaźnych PAM. - Choroba często przebiega bezobjawowo, a zakażenie wirusem "C" nierzadko wykrywane jest przypadkowo, przy okazji innych badań. Nie leczone wirusowe zapalenie wątroby typu "C", przeciwko któremu nie ma szczepionki, doprowadza do marskości lub nowotworu wątroby.

***

Liczba ujawnionych zakażeń w Zachodniopomorskiem poważnie wzrosła, z 69 w 2002 roku do 113 w 2003 roku, Największy, bo prawie dziewięciokrotny wzrost zachorowań zanotowano w Szczecinie.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie