Tata i synowie skazani

Mariusz Parkitny, 31 marca 2006 r.Zaktualizowano 
Najstarszy syn - rok więzienia. Ojciec i młodszy brat - kary więzienia w zawieszeniu i grzywny. Sąd skazał trzech mieszkańców Golczewa za napaść na miejscowych policjantów.

Wyrok zapadł w środę przed sądem rejonowym w Kamieniu Pomorskim. 51-letni Krzysztof M. oraz jego synowie: 26-letni Mariusz i 22-letni Damian nie przyznali się do winy. Ojciec dostał półtora roku więzienia w zawieszeniu na trzy lata oraz tysiąc złotych grzywny, Damian M. - rok więzienia w zawieszeniu na trzy lata i tysiąc złotych grzywny. Najbardziej agresywny z całej trójki - Mariusz - spędzi rok za kratkami.

Popchnęli go na ścianę

Chodzi o wydarzenia z października 2004 r. O sprawie pisaliśmy wielokrotnie. Według prokuratury ojciec sprowokował bójkę z policjantami, do której przyłączyli się synowie. Funkcjonariusze byli po służbie i spędzali wieczór w golczewskim pubie. Do ich stolika przysiadł się Krzysztof M. Poprosił jednego z policjantów, Grzegorza Ż., aby wyszedł z nim na zewnątrz lokalu.

Tam zaczął oskarżać policjanta, że ten uwziął się na jego syna. Okazało się, że wcześniej Grzegorz Ż. zatrzymał Mariusza M. za jazdę samochodem mimo zakazu sądu. Do stojących przed lokalem mężczyzn przyłączył się drugi policjant, Rafał W.
Gdy skończyli rozmawiać, obaj funkcjonariusze wrócili do pubu, gdzie przy stoliku siedział ich kolega Paweł O. Wtedy Krzysztof M. miał zaatakować Rafała W. Chwycił go za ubranie i pchnął na ścianę. Policjant odepchnął napastnika.

Syn wkracza do akcji

Potem wydarzenia potoczyły się lawinowo. Gdy Grzegorz Ż. wyszedł z pubu napadł na niego Mariusz M. Uderzył policjanta w twarz. Widzieli to pozostali funkcjonariusze. Podbiegli do kolegi. Wtedy Mariusz M. dwukrotnie uderzył w twarz kolejnego - Rafała W. Gdy jeden z funkcjonariuszy wzywał posiłki, Krzysztof M. bił Pawła O. Potem napastnicy uciekli.

Policjanci ponownie natknęli się na nich na parkingu przy restauracji. Mężczyźni siedzieli w volkswagenie Krzysztofa M. Za kierownicą siedział Daniel M. Według prokuratury, gdy Rafał W. zbliżał się do auta, kierowca gwałtownie ruszył i uderzył przodem samochodu w nogi idącego policjanta. Rafał W. najpierw wpadł na maskę, a gdy samochód wycofał do tyłu, upadł na ziemię. Ze wstrząsem mózgu trafił do szpitala.

Proces trwał prawie rok. Wyrok nie jest prawomocny.

polecane: Komentarze ze sztabów wyborczych po ogłoszeniu wyników sondażowych

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3