Targi o Pogoń

Ynona Husaim-Sobecka, 12 października 2004 r.
Radni zamiast jednej otrzymali dwie propozycje umowy w sprawie pobierania opłaty targowej. Jedną przygotowali miejscy urzędnicy, autorem drugiej jest Pogoń.

Prezydent został zobowiązany przez radę do przedstawienia w ciągu dwóch tygodni wynegocjowanej umowy z Pogonią na zbieranie opłaty targowej ze szczecińskich rynków.

- Nie rozumiem, czy my mamy wybierać między dwoma wersjami? - zastanawia się radny Jędrzej Wijas. - Nie chcę się już pastwić nad nieefektywnością pracy pana prezydenta i jego służb.

Pogoń chce więcej

Pogoń nie zgadza się na kilka istotnych dla miasta zapisów. Pierwszy obejmuje zagwarantowanie na 3 lata pracy dla wszystkich pracowników, którzy zajmowali się do tej pory zbieraniem opłaty i zagwarantowanie im warunków nie gorszych niż do tej pory. Naruszenie praw pracowniczych - zdaniem miasta - byłoby podstawą do natychmiastowego wypowiedzenia umowy.

Zdecydowana różnica zdań dotyczy wynagrodzenia jakie ma otrzymywać Pogoń za swoją usługę. Rada miasta podejmując uchwałę stwierdziła, że może ona zostawiać dla siebie 45 proc. zebranej kwoty. Urzędnicy miejscy zapomnieli, że Pogoń jest prywatną spółką, która musi odprowadzać 22 proc. VAT.

Pogoń chce pieniądze na opłacenie podatku otrzymywać od miasta. To ponad 200 tys. zł rocznie. Odrzuca też zapis, że wpływy z opłaty targowej mają być nie mniejsze niż były do tej pory.

Żadnych sankcji

Pogoń godzi się na kontrolowanie działalności inkasentów oraz wysokości pobranych kwot. Nie życzy sobie jednak żadnych sankcji, gdyby okazało się, że doszło do jakiś nieprawidłowości. Zapis, że gminie przysługuje prawo obniżenia wynagrodzenia do 10 proc. w wersji przedstawionej przez spółkę został wykreślony.

Umowa miałaby obowiązywać do końca 2005 roku, potem byłaby przedłużana na kolejne lata. Urzędnicy miasta zostawili radnym możliwość zmiany decyzji w sprawie finansowania drużyny piłkarskiej. Zastrzegli więc możliwość wypowiadania tej umowy w każdym momencie. Pogoń nie chce uzależniać się od kaprysów radnych i wyklucza taką wersję.

- Może na posiedzeniach komisji uda się wypracować kompromis, który będą w stanie zaakceptować obie strony - mówi Piotr Landowski z biura prasowego prezydenta.

Radni nie wyobrażają sobie możliwości negocjowania umowy w kilkadziesiąt osób na różnych spotkaniach.

- Dla mnie nie jest ważny interes pana Ptaka, ale miasta - zapowiada Juliusz Słowacki, szef komisji budżetu.

- Mieliśmy dostać uzgodnioną wersję - mówi Arkadiusz Litwiński. - To jest próba rozmycia odpowiedzialności za negocjowanie umowy.
Jego zdaniem propozycja Pogoni, która chce otrzymać oprócz umówionych 45 proc. zysku także 22 proc. VAT jest niezgodna z uchwała rady miasta.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie