Tajemnica zapadniętych krypt. Co kryją podziemia...

    Tajemnica zapadniętych krypt. Co kryją podziemia szczecińskiego kościoła

    Marek Rudnicki

    Głos Szczeciński

    Aktualizacja:

    Głos Szczeciński

    Regent Zakonu Rycerskiego Trójcy Świętej wyjmuje spod zapadniętej podłogi ludzkie szczątki. Po wstępnych oględzinach odłożono je na miejsce do dalszych

    Regent Zakonu Rycerskiego Trójcy Świętej wyjmuje spod zapadniętej podłogi ludzkie szczątki. Po wstępnych oględzinach odłożono je na miejsce do dalszych badań konserwatora zabytków i Zakładu Medycyny Sądowej. ©Marcin Bielecki

    Co kryją podziemia najstarszego szczecińskiego kościoła? Czy georadar ujawni dalsze jamy grobowe? Ceglana podłoga załamała się pod członkiem Zakonu Rycerskiego Trójcy Świętej, który zamierzał wyremontować podziemia.
    Regent Zakonu Rycerskiego Trójcy Świętej wyjmuje spod zapadniętej podłogi ludzkie szczątki. Po wstępnych oględzinach odłożono je na miejsce do dalszych

    Regent Zakonu Rycerskiego Trójcy Świętej wyjmuje spod zapadniętej podłogi ludzkie szczątki. Po wstępnych oględzinach odłożono je na miejsce do dalszych badań konserwatora zabytków i Zakładu Medycyny Sądowej. ©Marcin Bielecki

    Zapadł się po kolana w piach, pod którym ukazała się pierwotna podłoga. Ona też się zarwała. W dziurze ukazała się pusta przestrzeń z ludzkimi kośćmi.

    Wszystko stało się za sprawą Zakonu Rycerskiego Trójce Świętej, który otrzymał zgodę zagospodarowania podziemi najstarszego szczecińskiego kościoła Św. Piotra i Św. Pawła. Do tej pory pomieszczenie od początku przejęcia obiektu po wojnie przez kościół polsko-katolicki pełniło funkcję podręcznego magazynu.

    - Pastor kościoła, wówczas jeszcze ewangelicko-augsburskiego, zdał klucze w 1939 r. i z rodziną wyjechał ze Szczecina - opowiada ksiądz infułat Stanisław Bosy. - Dlaczego, nie wiadomo. Kiedyś odwiedziła mnie jego córka, która chciała zobaczyć miejsce, gdzie spędziła dzieciństwo. Po wojnie krypta nigdy nie była użytkowana. Dlatego ucieszyło mnie, że zakon chce ją zagospodarować.

    Sprzątanie krypty zaczęło się od oceny pomieszczenia pod kątem prac, które trzeba będzie zrobić. To wówczas Marcin Franko, inżynier budowlany, sprawujący nadzór budowlany podskoczył i zapadł się z częścią ceglanej podłogi.

    - Najpierw żartowaliśmy, ale gdy okazało się, że pod spodem są ludzkie szczątki i druga, pierwotna podłoga, a pod nią krypta, zaczęło być poważnie - mówi Robert Kreft, regent zakonu. - Powiadomiliśmy o wszystkim konserwatora zabytków.

    Kolejną tajemnicą krypty są ściany boczne. Według oceny dwóch specjalistów nie są pierwotne. Zostały zbudowane wprawdzie ze starych cegieł, ale o wiele później. Stare podziemia ograniczono w ten sposób do niewielkiej tylko krypty. Co jest za ścianami, nie wiadomo.

    Rąbka tajemnicy ujawnia kolejne odkrycie. Podczas skuwania starego tynku jedna z cegieł wyleciała. Za nią była następna, ruchoma, prowadząca do kolejne przestrzeni. Jeden z członków zakonu wsadził rękę do pustej przestrzeni i wyciągnął fragment ludzkiej czaszki.

    - Mogą tu być też groby Gryfitów, jako że dopiero od XVI w. większość pochówków książęcych dokonywano na Zamku - snuje dywagacje regent zakonu. - To był kościół koronacyjny książąt, jest więc duże prawdopodobieństwo, że część przedstawicieli rodu tu spoczęła.

    - Raczej byli tu chowani znaczni mieszczanie szczecińscy, a nie przedstawiciele rodu książęcego - ku tej wersji skłania się Małgorzata Gwiazdowska miejski konserwator zabytków. - Podziemia nigdy po wojnie nie były badane, nie wiadomo więc, co tak naprawdę skrywają.

    Z miejsca, gdzie zapadł się Marcin Franko wydobyto nie tylko ludzką czaszkę i kilka kości, ale również dmuchany guz szklany, fragment ciżemki i kawałek materiału przypominającego aksamit.

    - Prawdopodobnie w styczniu spróbujemy przebadać kościół georadarem w dwóch rzutach, tj. od strony posadzki w środku oraz w podziemnej części - mówi dr Andrzej Ossowski z Zakładu Medycyny Sądowej. - Dopiero wówczas się okaże, co kryją przestrzenie za ścianami i pod podłogą krypty.

    W miejscu, gdzie dziś stoi kościół Św. Piotra i Św. Pawła stała kącina słowiańska z posągiem Trygława. W 1124 r., gdy do Szczecina z misją chrystianizacyjną przybył Otton z Bambergu, zburzono ją i postawiono drewniany kościół chrześcijański, który został spalony podczas najazdu duńskiego w 1189 r. W latach 1223-1237 na jego miejscu zbudowano nową świątynię z cegły. W 1425 r. został przebudowany w duchu pomorskiej szkoły architektury gotyckiej. Na ścianach zewnętrznych umieszczono maszkarony przedstawiające twarze mieszkańców Szczecina.

    Bądź na bieżąco - zasubskrybuj news'y ze Szczecina


    Zobacz blogi na mmszczecin.pl: kelomed o bolączkach szczecińskiej komunikacji miejskiej

    Czytaj treści premium w Głosie Szczecińskim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (5)

    Dodaj komentarz
    Wszystkie komentarze (5) forum.gs24.pl

    Polub nas na Facebooku

    Zdjęcia ze Szczecina

    Wideo ze Szczecina

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    GS24 poleca:

    Pół roku za pół ceny! Świąteczna promocja prenumeraty cyfrowej Głosu Szczecińskiego

    Pół roku za pół ceny! Świąteczna promocja prenumeraty cyfrowej Głosu Szczecińskiego

    ŚWIĄTECZNE GWIAZDECZKI  Głosowanie zakończone, przedstawiamy laureatów

    ŚWIĄTECZNE GWIAZDECZKI Głosowanie zakończone, przedstawiamy laureatów

    SPORTOWIEC ROKU | Zgłoś najlepszego sportowca!

    SPORTOWIEC ROKU | Zgłoś najlepszego sportowca!