Szkolne sklepiki to tylko uzupełnienie. Co dzieci jedzą w szkole, a ilu trzeba pomóc, by nie były głodne?

AIP
Tylko nieliczni rodzice pozwalają zabierać dzieciom do szkoły słodycze (7 proc.) i słone przekąski (1 proc.) oraz napoje gazowane (2 proc.).Niestety w Polsce wciąż jest wiele dzieci, które nie tylko nie dostają do szkoły drugiego śniadania, ale także nie mają możliwości zjedzenia ciepłego posiłku. Polska Akcja Humanitarna prowadzi więc program Pajacyk, w ramach którego pozyskuje środki na pokrycie kosztów obiadów w szkołach dla najbardziej potrzebujących.

Z badania PAYBACK Opinion Poll płyną optymistyczne wnioski na temat odżywiania dzieci w szkołach. Większość rodziców daje swoim pociechom własnoręcznie przygotowane przekąski oraz wodę. Aby każdy uczeń miał szansę na pełnowartościowy posiłek, PAYBACK wraz ze swoimi partnerami – BP i Polską Akcją Humanitarną – zachęca konsumentów do wspierania programu Pajacyk.

Prawie 3/4 osób badanych przez PAYBACK deklaruje, że zawsze przygotowuje dziecku posiłek do szkoły. Najczęściej dajemy swoim pociechom samodzielnie zrobione kanapki (83%), a także warzywa i owoce (47%). Wśród napojów zdecydowanie dominuje woda (69%), a w dalszej kolejności soki (23%). Tylko nieliczni pozwalają zabierać dzieciom do szkoły słodycze (7%) i słone przekąski (1%) oraz napoje gazowane (2%).

Nie zawsze rodzicie są jednak w stanie przygotować dziecku drugie śniadanie – przyznaje to 16% ankietowanych – i decydują się dać mu do szkoły kieszonkowe. 27% badanych robi to regularnie, a 45% od czasu do czasu. Kwoty są z reguły niewielkie. Ponad połowa ankietowanych zadeklarowała, że dziecko dostaje do 10 zł tygodniowo, a 42% daje swoim pociechom 10-50 zł.

Niestety w Polsce wciąż jest wiele dzieci, które nie tylko nie dostają do szkoły drugiego śniadania, ale także nie mają możliwości zjedzenia ciepłego posiłku. Polska Akcja Humanitarna prowadzi więc program Pajacyk, w ramach którego pozyskuje środki na pokrycie kosztów obiadów w szkołach dla najbardziej potrzebujących.

– Wiemy, jak ważne jest, aby dzieci w okresie dojrzewania dostawały pełnowartościowe posiłki, dlatego od lat, razem z naszym partnerem – BP, wspieramy rodziny, które nie mają środków na zapewnienie im obiadów w szkole. Co roku przekazujemy Polskiej Akcji Humanitarnej kwotę będącą równowartością wszystkich punktów wykorzystanych przez uczestników PAYBACK na dofinansowanie programu Pajacyk. Dzięki szczodrości darczyńców, w 2017 roku ufundowaliśmy ponad 11 600 posiłków dla 151 dzieci w 13 placówkach – mówi Marcin Pilarski, dyrektor zarządzający PAYBACK Polska.

– Kiedy w roku 2000 rozpoczynaliśmy program lojalnościowy zaprosiliśmy do współpracy PAH z programem Pajacyk. Mechanizm stworzony wtedy działa nadal i umożliwia wszystkim klientom BP przekazanie punktów PAYBACK na rzecz Pajacyka. Ufundowaliśmy wspólnie 1,5 miliona posiłków. To wielka radość i satysfakcja – komentuje Dorota Adamska, PR Manager, BP w Polsce.

PAYBACK Opinion Poll. To badanie zostało przeprowadzone na uczestnikach Programu PAYBACK w dniach 10-20 sierpnia 2018 r. metodą ankiety online na grupie 490 osób. Grupa badawcza w wieku 18-65 lat dobrana została tak, aby odpowiadać strukturze demograficznej kraju.

Wideo

Materiał oryginalny: Szkolne sklepiki to tylko uzupełnienie. Co dzieci jedzą w szkole, a ilu trzeba pomóc, by nie były głodne? - Strefa Biznesu

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

m
mamaMonika

ja daję swoim pociechą do szkoły wodę Kubuś Waterr, kanapkę np. z wędliną i pomidorem na śniadanie, a na przekąskę owoc lub Kubuś mus owocowy :)

k
kattka

Moje dzieci w sklepiku nic nie kupują chociaż tam same zdrowe mają przekąski :) Zazwyczaj pakuje, kanapkę - codziennie z czymś innym żeby się nie znudziła , mus owocowy kubusia i piecie ,zazwyczaj sok 100%

M
Milena

specjalnie wczęsniej wstaje by przygotować dziecku śniadanie zdrowe a nie ze słodyczy złożone. Kanapki, owoce, jakieś batoniki mussli robione w domu. No i mała butelka cisowianki. raczej kieszonkowego nie daje

Dodaj ogłoszenie