Szkoła bez telefonów? Całkowity zakaz używania telefonów w szkole - to rekomendacja Rady Dzieci i Młodzieży

OPRAC.:
Małgorzata Meszczyńska
Małgorzata Meszczyńska
Zakaz korzystania z telefonów komórkowych w celach rozrywkowych w szkołach podstawowych zarówno podczas lekcji, jak i przerw  - to rekomendacja Rady Dzieci i Młodzieży przy MEiN.
Zakaz korzystania z telefonów komórkowych w celach rozrywkowych w szkołach podstawowych zarówno podczas lekcji, jak i przerw - to rekomendacja Rady Dzieci i Młodzieży przy MEiN. Fot. 123rf.com
Zakaz korzystania z telefonów komórkowych zarówno podczas lekcji, jak i przerw - to rekomendacja Rady Dzieci i Młodzieży przy MEiN. Podczas konferencji prasowej 3 lutego RDiM przedstawiła wyniki konsultacji prowadzonych w ostatnim kwartale 2022 roku. Jak podają członkowie rady, wzięło w nich udział w sumie 1587. Jednym z pytań zadawanych uczniom była właśnie kwestia użytkowania telefonów komórkowych w szkole.

Spis treści

Halo? Tu szkoła! Szkolny kłopot ze smartfonami

Temat przynoszenia smartfonów i innego sprzętu elektronicznego do szkoły budzi sporo kontrowersji i jednocześnie wątpliwości. Młodzi ludzie niechętnie rozstaja się z „komórką”, która często zastępuje im bezpośrednie interakcje z rówieśnikami. Nauczyciele narzekają na rozproszenie i brak koncentracji dzieci, które co chwilę zerkają na ekrany telefonów. Zauważają też, że o ile podczas lekcji uczniowie spoglądają na wyświetlacze smartfonów ukradkiem, to podczas przerw „toną” w alternatywnej rzeczywistości. W ten sposób nie budują relacji społecznych. Nierzadko przez komunikatory rozmawiają ze sobą dzieci, które stoją zaledwie kilka kroków od siebie.

Czy zatem szkoły powinny ograniczyć możliwość korzystania ze smartfonów? Przeciwnicy podnoszą kwestie prawa do prywatności, prywatnej własności. Wskazują, że dzieci mają prawo do kontaktu z bliskimi. Najbardziej rozsądnym rozwiązaniem wydaje się więc być nieużywanie urządzeń podczas lekcji – wyłączenie ich lub wyciszenie. Jeśli schowanie telefonu w plecaku mimo wszystko powoduje, że uczeń łamie ustalone zasady – dobrym rozwiązaniem wydaje się być odkładanie telefonów na czas lekcji do specjalnego pudełka przy biurku nauczyciela.

Te kraje zakazały telefonów w szkole. Co mówią polskie przepisy?

Używanie telefonów komórkowych w szkołach zostało zakazane m.in. we Francji, Włoszech, Grecji, Portugalii i Chinach. Jak to wygląda obecnie w Polsce?

Rzeczniczka MEiN Adrianna Całus-Polak w rozmowie z PAP przypomniała, że ustawa Prawo oświatowe stwarza podstawę ograniczania na mocy statutu szkoły swobody korzystania z urządzeń telekomunikacyjnych i elektronicznych. Tym samym, statut może przewidywać nie tylko zakaz korzystania z telefonów komórkowych podczas zajęć, lecz również obowiązek ich składania na przechowanie w określonym miejscu podczas pobytu w szkole. Jednocześnie Prawo oświatowe w obecnym kształcie nie dopuszcza wprowadzania całkowitego zakazu przynoszenia urządzeń elektronicznych do szkoły.

Zakaz używania telefonów w szkole? Były konsultacje, jest rekomendacja

- Na początku kadencji nowej Rady Dzieci i Młodzieży, działającej przy MEiN i skupiającej uczniów i studentów z całej Polski, poprosiłem dzieci szkolne i młodzież, żeby we własnym gronie skonsultowały we wszystkich województwach to, w jaki sposób podejść do tego zagadnienia – mówił szef MEiN w jednym z telewizyjnych wywiadów. - Nie chcę być tym, który narzuca i tylko zakazuje, chcę być tym, który również słucha uczniów – zaznaczył minister Czarnek.

Uczniowie zaś posłuchali sugestii ministra i jak relacjonował w mediach społecznościowych Bartosz Pałucki z Rada Dzieci i Młodzieży przy MEiN, w ostatnim kwartale 2022 roku w każdym województwie przeprowadzone zostały konsultacje. Jednym z pytań, na które odpowiedziało 1587 uczniów była właśnie kwestia telefonów w szkołach. Młodych ludzi zapytano m.in. o to, czy telefon pomaga im w nauce – 75 proc. uczestników badania zadeklarowało, że tak, 3 proc., że nie, 22 proc., że nie wie.

Kolejne pytanie dotyczyło korzystania z telefonów podczas przerw i tego, czy powinno być ono ograniczone. Zdaniem uczniów powinno ono być ograniczone w szkołach podstawowych – tak odpowiedziało 50 proc. badanych. Za ograniczeniem w szkołach ponadpodstawowych opowiedziało się 31 proc. Uczniów zapytano również o ograniczenia korzystania z telefonów podczas lekcji – 40 proc. ankietowanych opowiedziało się za jego używaniem, ale w celach edukacyjnych.

- Naszym zdaniem polska szkoła nie powinna być miejscem, które będzie zwalczać technologie. Powinna być miejscem, które edukuje (...). Bardzo ważnym dla nas elementem są programy profilaktyczne, informacje, jak bezpiecznie korzystać z internetu, jak radzić sobie z hejtem, ale także ze skutkami nadużywania telefonu – stwierdziła Przewodnicząca Rady Dzieci i Młodzieży Aleksandra Horoszko. - Chcielibyśmy, by w szkołach zostały wprowadzone nowoczesne, interaktywne metody nauczania – np. korzystanie z aplikacji dostępnych w internecie, które dotyczą tematyki edukacyjnej.

Przedstawiając rekomendacje dla ministra edukacji i nauki w sprawie korzystania z telefonów komórkowych w szkołach, Horoszko podkreśliła, że w szkołach podstawowych telefony i inne urządzenia mobilne powinny być wykorzystywane wyłącznie za zgodą nauczycieli – albo w konkretnych celach edukacyjnych albo w nagłych przypadkach, np. jeśli uczeń musi skontaktować się z rodzicem.

- Rekomendujemy więc zakaz korzystania z telefonów w celach rozrywkowych zarówno podczas lekcji, jak i podczas przerw – powiedziała. Dodała, że telefony i inne urządzenia mobilne powinny być schowane w plecakach lub w torbach uczniów, "żeby nie dochodziło do sytuacji konfiskaty mienia".

Jeśli chodzi o szkoły ponadpodstawowe Rada rekomenduje umożliwienie starszym uczniom korzystania z telefonów i np. tabletów w trakcie lekcji, w celach edukacyjnych.

- Jeżeli chodzi o przerwy, rekomendujemy panu ministrowi, aby decyzja należała do organów szkolnych – do dyrekcji, która podejmie decyzję po konsultacji z radą rodziców – powiedziała Horoszko.

*Rada Dzieci i Młodzieży została powołana przez Ministra Edukacji i Nauki z 11 stycznia 2022 r. Do zadań RDiM należy podejmowanie stanowisk oraz wyrażanie opinii, w tym przedstawianie propozycji w kwestiach dotyczących dzieci i młodzieży w zakresie spraw objętych działem administracji rządowej oświata i wychowanie. W szczególności zaś przedstawianie opinii na temat planowanych zmian, w tym propozycji rozwiązań. W skład Rady wchodzi 32 członków powołanych przez ministra edukacji.

Źródło:

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Jak dogadać się z dorastającym nastolatkiem?

Materiał oryginalny: Szkoła bez telefonów? Całkowity zakaz używania telefonów w szkole - to rekomendacja Rady Dzieci i Młodzieży - Portal i.pl

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

W
Wychowawca
W mojej obecnej szkole jest całkowity zakaz używania komórek. Z rodzicami kontaktuje się nauczyciel albo sekretariat. Dzieci są wesołe, rozmawiają ze sobą, ganiają po podwórku, grają w tenisa, a nauczyciele bez stresów. Ale Dyrektor to mądry człowiek i wie co dobre dla dzieci. Na pewno nie więcej praw.
G
Gość
Za używaniem smartfonów idzie totalne otępienie, samo wykluczenie i totalna bezmyślność z idącą za tym brakiem logicznego myślenia, umiejętności czytania ksiązek ,ze zrozumieniem i realnego odbierania bodźców z otaczającego świata. Używający notorycznie tego urządzenia, sami się z niego wykluczają –także dorośli, którzy stają się marionetkami dawców zawartych w nich treści. Mój syn ma 17 lat i już w pierwszej klasie musiał uczęszczać na korepetycje (tam coś łapie , bo tam nie ma smarta) i moja żona nauczycielka, też potwierdza ,że uczniowie zamiast skupić się na zajęciach siedzą w telefonie, a po zwróceniu im uwagi, bezczelnie pyskują, „a co Pani mi zrobi ?” Bezwzględny zakaz tychże urządzeń w szkole powinien być obligatoryjny z możliwością rekwizycji tego urządzenia, do końca roku szkolnego. Tylko taka opcja może zaskutkować wyciagnieciem jakiejś wiedzy z przeprowadznych lekcji!
Wróć na gs24.pl Głos Szczeciński
Dodaj ogłoszenie