Szczepionki czekają na chętnych. Tych niestety jest coraz mniej

Joanna Boroń
Joanna Boroń
Według danych ze środy 28 lipca w Polsce wykonano 33 945 590 szczepień przeciw COVID-19, w tym drugą dawką: 15 812 136.
Według danych ze środy 28 lipca w Polsce wykonano 33 945 590 szczepień przeciw COVID-19, w tym drugą dawką: 15 812 136. archiwum
Udostępnij:
Akcja szczepień wyhamowała - brakuje chętnych do przyjęcia dawek preparatów chroniącego przed koronawirusem. Samorządowcy się zastanawiają nad sensem utrzymywania punktów szczepień powszechnych. Szukają też nowych pomysłów na promocję szczepień.

Koszaliński punkt szczepień powszechnych był pierwszym w województwie. Otwierany był z wielką pompą, przy udziale oficjeli. Przez wiele tygodni punkt dziennie szczepił od 400 do 500 osób. - Cóż, dziś podajemy około 200 dawek - mówi Krzysztof Plewa, który koordynuje pracę punktu na Hali Widowiskowo-Sportowej. Przypomina, że od kwietnia w punkcie podano ponad 22 tysiące dawek. Pod koniec sierpnia punkt zostanie zamknięty na dobre. - Przy tak niewielkim zainteresowaniu szczepieniami utrzymywanie całej infrastruktury nie ma sensu - mówi Grzegorz Śliżewski z biura prasowego koszalińskiego ratusza.

Problem z chętnymi do zaszczepienia ma nie tylko punkt szczepień powszechnych, ale i przychodnie. - Powiedzieć, że akcja szczepień zwolniła, to za mało. Ona praktycznie wyhamowała - komentuje Sergiusz Karżanowski z przychodni Sanatus, która ma w naszym regionie wiele punktów szczepień.

"Wirus Delta", czyli indyjski wariant koronawirusa przybiera na sile i coraz więcej mówi się o powrocie obostrzeń, a niektóre kraje już zdecydowały się wprowadzić pewne restrykcje. Lockdown to raczej ostateczność. Co zatem wprowadziły lub planują wprowadzić państwa w UE i poza nią oraz jakie są plany Polski?

Obostrzenia dla niezaszczepionych czy lockdown? Wariant Delt...

W szczecineckim punkcie szczepień powszechnych wieję pustką. Na dziś przeciwko Covid-19 szczepią się jednostki. - Zgłaszają się jeszcze osoby po drugą dawkę, ale też nie wszystkie - słyszymy w punkcie. - Dzwonimy do nich to nie odbierają, mówią, że są na wakacjach albo, że nie potrzebują. Przyjmujących pierwszą dawkę praktycznie brak, bywa, że ktoś chce zaszczepić się jednodawkową szczepionką J&J.

Podobne sygnały płyną od lekarzy rodzinnych, tam także szczepienia drepczą w miejscu. Punkt w „budowlance” prowadzi szczecinecki szpital. Na razie działa, ale niewykluczone, że tymczasowo szczepienia przeniosą się do szpitala, aby nie marnować sił i środków w celu zaszczepienia kilku, kilkunastu osób. Na miejscu muszą być bowiem lekarz, ratownik, pielęgniarka i ktoś z obsługi. Żadne decyzje jednak nie zapadły - na pewno urządzony sporym nakładem punkt szczepień będzie w gotowości na wypadek spodziewanego wzrostu zachorowań jesienią związanego ze spodziewaną IV falą epidemii.

W kołobrzeskim Punkcie Szczepień Powszechnych, który miasto zorganizowało w hali sportowej Łuczniczka, w poniedziałek, po raz ostatni można się było zaszczepić jednodawkową szczepionką firmy Johnson & Johnson. Okazało się bowiem, że jak mówi Michał Kujaczyński, rzecznik prezydent Kołobrzegu: - Partner miasta, który odpowiadał za obsługę medyczną Punktu, czyli Uzdrowisko Kołobrzeg S.A. poinformowało, że nasza współpraca będzie trwała jedynie do końca lipca.

Spośród pozostałych pięciu podmiotów szczepiących na terenie Kołobrzegu tutejszy magistrat nie znalazł następcy dotychczasowego operatora. W związku z tym poinformowaliśmy Wojewodę Zachodniopomorskiego, że z uwagi na brak podmiotu współpracującego, jak i zmniejszającą się liczbę osób chętnych na szczepienia dalsze funkcjonowanie PSP jest niemożliwe. Od wtorku do końca lipca, w Łuczniczce szczepią się więc tylko osoby umówione wcześniej na drugą dawkę. W sumie, w kołobrzeskim PSP zaszczepiło się pond 4 tysiące osób, a w całym mieście, do ostatniej niedzieli - 22 450 osób, czyli 48,6 procent mieszkańców.

Już w sobotę startuje kolejna akcja „SławnoSięSzczepi”. Do dyspozycji w Powszechnym Punkcie Szczepień przy (hala sportowa przy SP 3) będą szczepionki firmy Pfizer, AstraZeneca oraz jednodawkowe Johnson&Johnson.

W punkcie znajdującym się w hali widowiskowo-sportowej przy Szkole Podstawowej nr 3 w Sławnie będzie można się zaszczepić bez rejestracji.

- Dla mieszkańców Sławna, którzy zaszczepią się pierwszą dawką szczepionki, przygotowane będą upominki i okolicznościowe nagrody - informuje Rafał Szymczewski z Urzędu Miejskiego w Sławnie i dodaje, że punkt otwarty będzie od godz. 8:00.

Zobacz także: Koszalin: Konferencja dotycząca Punktu Szczepień Powszechnych w hali widowiskowo-sportowej w Koszalinie

Wideo

Materiał oryginalny: Szczepionki czekają na chętnych. Tych niestety jest coraz mniej - Głos Koszaliński

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
29 lipca, 11:58, Gość:

A Jarek z Żoliborza kiedy sie zaszczepi?

Mówili już że się zaszczepił kaczor i widać w telewizji jakie bzdury gada całkiem mu odbiło 😂😂😂

j
jacek
29 lipca, 12:00, Igła:

Zaszczepie sie może za siedem lat, jak skończą badania nad tymi preparatami co nazywają szczepionką i podają to obywatelom. A na razie niech mnie cmokną w PIS- deczke.

popieram,poza tym jak można używć nazwy antysczepionkowcy,kiedy to jest preparat w fazie badań i doświadczeń ,do którego nasi pisdowscy pseudoeksperci dopisują cudotwórcze właściwości,równie dobrze mogą mówić ,że uryna kaczego kastrata jest eliksirem na wieczną młodość

g
gość
Co za radosna wiadomość!!!!!
G
Gość
A Jarek z Żoliborza kiedy sie zaszczepi?
Dodaj ogłoszenie