Szczecinianka w ciąży potrzebowała pomocy dermatologa. Było święto, więc odesłano ją do Polic

Anna Folkman, anna.folkman@mediaregionalne.pl
Ciężarna mieszkanka Szczecina próbowała dostać się do dermatologa w dzień świąteczny. Odsyłano ją ze szpitala do szpitala.
Ciężarna mieszkanka Szczecina próbowała dostać się do dermatologa w dzień świąteczny. Odsyłano ją ze szpitala do szpitala.
Mieszkankę Szczecina 11 listopada odesłano do specjalisty w Policach. Słusznie?

Lekarski nocny Szczecin

Lekarski nocny Szczecin

Tu nocą i w święta przyjmują lekarze POZ i to oni w niezagrażających życiu przypadkach podejmują decyzję, czy powinien obejrzeć nas specjalista.

SPS ZOZ Szpital w Zdrojach, ul. Mączna 4, tel. 91 880 63 89;

Mediklinika Sp. z o.o. ul. Unii Lubelskiej 1, tel. 500 204 590, 91 425 32 25;

Przychodnia Medycyny Rodzinnej, ul. Kadłubka 10-11, tel. 91 422 84 45;

WOMP-ZCLiP, ul. Bolesława Śmiałego 33, tel. 91 434 91 00;

Stomatologiczna pomoc doraźna - Przychodnia Portowa, Energetyków 2, 91 441 21 65

Personel placówek, do których trafiła kobieta powinien od razu powiedzieć jej, że trzeba zgłosić się najpierw do jednego z czterech punktów nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej.

- Według stron internetowych, dermatolog całodobowy dostępny jest na Pomorzanach, w szpitalu Wojskowym i na Arkońskiej - pisze w liście do redakcji nasza czytelniczka. - Wczoraj (tj. 11 listopada) zważywszy na problemy skórne i 7 miesiąc ciąży, udałam się po kolei na Pomorzany, do 109. Szpitala Wojskowego i wojewódzkiego przy Arkońskiej. Z każdego miejsca byłam odsyłana. W wojskowym stwierdzili, że od wczoraj już mają święto i dermatolog był tylko do godz. 14 i wysłali mnie na Arkońską. Tam faktycznie dermatologia jest, ale lekarza nie było, całodobowy tylko w Policach. Zbadał mnie zwykły lekarz, nie mający pojęcia ani o kobiecie w ciąży, ani o dermatologii. Dziwi mnie fakt, że jesteśmy głównym miastem województwa, a dermatolog jest tylko w Policach.

Opisaliśmy całą sytuację rzeczniczce prasowej Narodowego Funduszu Zdrowia.

- Do nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej idziemy w przypadku nagłego pogorszenia stanu zdrowia. Nocny i świąteczny punkt pracuje wtedy, gdy przychodnia lekarza podstawowej opieki zdrowotnej jest zamknięta. Tak jak do lekarza rodzinnego, tak i tutaj, skierowanie nie jest wymagane - przypomina Małgorzata Koszur z NFZ w Szczecinie. - Izby przyjęć pracują całodobowo, podobnie jak szpitalne oddziały ratunkowe. Skierowanie do nich nie jest wymagane, gdyż co do zasady, udzielane są w nich świadczenia w trybie nagłym, wymagające natychmiastowej interwencji medycznej.

Co robić, gdy u kobiety w ciąży pojawi się nagła wysypka? Okazuje się, że o tym, jak postąpić, decyduje zawsze lekarz na podstawie badania. To on ocenia, jaka pomoc jest wystarczająca, jakiej może sam udzielić, a kiedy skieruje pacjenta gdzie indziej.

- W przypadku pacjentki w ciąży, u której pojawiła się wysypka, gdyby trafiła w ciągu dnia do lekarza rodzinnego, ten może zaproponować leczenie zgodnie z własną wiedzą, może też skierować pacjentkę do lekarza specjalisty - do poradni, a jeśli stan pacjentki będzie tego wymagał - do szpitala, na oddział dermatologiczny lub alergologiczny analizuje Koszur. - Lekarz podejmuje decyzje adekwatne do stanu zdrowia pacjenta, na podstawie badania, które sam przeprowadza. Jeśli są to godziny nocne, a pacjentka udała się do punktu nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej, lekarz udziela takiej pomocy, jaka jest mu dostępna. Warto dodać, że możemy się zgłosić do tego punktu, do którego mamy najbliżej, niezależnie od tego, gdzie mieszkamy, i do którego lekarza/ pielęgniarki podstawowej opieki zdrowotnej (POZ) złożyliśmy swoje deklaracje.
Lekarz nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej może uznać, że stan zdrowia pacjenta wymaga planowej konsultacji w poradni specjalistycznej - do końca tego roku skierowanie do okulisty i dermatologa nie jest wymagane lub pomocy w oddziale szpitalnym.

- Jeśli na podstawie badania uzna to za konieczne, wystawia skierowanie do oddziału szpitalnego dermatologicznego lub alergologicznego. W szpitalu, na izbie przyjęć oddziału dermatologicznego lub alergologicznego, które czynne są całodobowo, dyżurujący lekarz ocenia stan zdrowia pacjentki i na tej podstawie podejmuje dalsze decyzje - podkreśla Małgorzata Koszur. - Może uznać, że sprawa nie jest pilna i poprzestać np. na wypisaniu recepty lub przeprowadzeniu badania, ale może też przyjąć pacjentkę na oddział.

Za każdym razem to lekarz, a nie pacjent decyduje, w jakim trybie podjęte będzie leczenie, niezależnie jednak od tego, gdzie pacjent trafi, wszędzie powinien otrzymać rzetelną informację nie może mieć wrażenia, że jest zbywany i odsyłany dalej.

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

d
dede

CH., D. i kamieni kupa..

k
kaja
Nasi szanowni lekarze potrafią rozkładać skrzydła w swoich prywatnych gabinetach. A i tam powoli ograniczają się do obsługi urządzeń. Dalsza znajoma-lekarka gdyby nie to, że jest lekarka nie miałaby dziś rodziców. Niestety nie każdy ma znajomości i możliwość przyspieszenia operacji. A w tym przypadku chodziło także o pochylenie się nad pacjentem i postawieniem trafnej diagnozy. Strach chorować.
m
marylka

Jakoś bez szczegółów w konkretnym temacie. Same ogólniki na zasadzie co ewentualnie kiedy i gdzie, byle dobrze zarobić i obowiązkowo się nie narobić.

 

Mnie nie dawno też wożono od szpitala do szpitala. Na Unii L. nie dotarłam nawet do izby przyjęć. Przyszedł lekarz i oznajmił, że to nie tu i tak dalej. Nocna wyprawa karetką skończyła się na Arkońskiej. Tam lekarz z SORu oznajmił, że powinni mnie przyjąć na Unii, bo tam mają specjalistów, ale skoro już jestem ........ .

 

Niestety "szczecińskie buce" to nie lekarze z Leśnej Góry. To nie swiat filmowej, szpitalnej magii a najpaskudniejsza szczecinska rzeczywistość.

 

Na marginesie, na wizytę do kardiologa na Arkońskiej czekałam rok i miesiąc. W tym wypadku na szczęście pani kardiolog jest do rzeczy.

Dodaj ogłoszenie