MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Szczecin: Oni ratowali ludzi po ataku nożownika w kinie. To bohaterowie [ZDJĘCIA]

Mariusz Parkitny
Od lewej: prezydent Piotr Krzystek, Krzysztof Szewczyk (uratował mężczyznę po zawale), Tomasz Wolak, Michał Rutkowski, Maciej Ejsmont, mł. insp. Piotr Makuch, szef policji
Od lewej: prezydent Piotr Krzystek, Krzysztof Szewczyk (uratował mężczyznę po zawale), Tomasz Wolak, Michał Rutkowski, Maciej Ejsmont, mł. insp. Piotr Makuch, szef policji
- Po raz pierwszy ratowałem życie człowieka. Nie myślałem o tym, czy się boję, po prostu chciałem pomóc. Nie czuję się bohaterem - mówił dzisiaj jeden z uczestników akcji ratunkowej po ataku nożownika w szczecińskim Multikinie.

Prezydent Szczecina Piotr Krzystek oraz szef miejskiej policji, mł. insp. Piotr Makuch nagrodzili w piątek mężczyzn, którzy obezwładnili napastnika i udzielali pomocy poszkodowanym. To: Tomasz Wolak, Maciej Ejsmont, Michał Rutkowski, Łukasz Bocian, Marek Żukowski (przyszli trzej pierwsi).

Dostali listy gratulacyjne i pamiątkowe zegarki.

- Jesteście bohaterami. W trudnej sytuacji zachowaliście się jak należy - mówił prezydent Piotr Krzystek.

23 grudnia 2018 r. podczas seansu dla dzieci, Michael F. zaatakował nożem dwóch mężczyzn. Jeden zmarł, ale dzięki szybkiej akcji kilku widzów, udało się uratować życie drugiego.

ZOBACZ WIĘCEJ:

Jedną z osób, która udzielała pomocy był Maciej Ejsmont. Pierwszej pomocy nauczył się na lekcjach w szkole. Jego mama jest pielęgniarką.

- Wszystko działo się szybko. Usłyszałem krzyk, wrzask, szamotaninę. Było mało czasu na reakcję. Najpierw zareagowałem biernie, ale chciałem pomóc drugiemu człowiekowi w potrzebie. Rannemu mężczyźnie udzielałem pierwszej pomocy, zadzwoniłem na telefon alarmowy. Nie myślałem, czy się boję, chciałem pomóc. Nie czuję się bohaterem - opowiadał wczoraj.
Przyznaje, że niechętnie wraca do tamtych zdarzeń.

- To było trudne przeżycie. Ciężko mi do tego wracać - dodaje.

Szer. Tomasz Wolak z 12 Brygady Zmechanizowanej w Szczecinie był wtedy na sali z córką.

- Ktoś zaczął krzyczeć „pomocy”, rodzice z dziećmi zaczęli uciekać z jednej strony. Ja poprowadziłem córkę do środka sali i poprosiłem rodziców, aby jej popilnowali. Pobiegłem do górnych rzędów, aby pomóc osobom, które szarpały się z nożownikiem. Wyrwaliśmy mu ten nóż, potem zobaczyłem, że ktoś już pomaga jednemu z rannych i pomogłem tamować krew. Potem czekaliśmy na karetkę. Niestety to był ten mężczyzna, który jak się potem okazało zmarł - opowiada.

ZOBACZ TEŻ:

Prezydent nagrodził dziś też st. asp. Krzysztofa Szewczyka, strażaka, który w grudniu ub.r. już po służbie uratował człowieka, u którego nastąpiło nagłe zatrzymanie akcji serca.

Strażak niepokojącą sytuację zauważył na monitoringu przeciwpożarowym.

ZOBACZ WIĘCEJ:

Czy dostałbyś się do policji? Pytania MultiSelect 2018 [quiz]

Byłeś świadkiem pożar? Widziałeś wypadek? Stoisz w korku? Poinformuj o tym innych! Prześlij nam zdjęcia i wideo na

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na gs24.pl Głos Szczeciński