Szczecin: Chrzest świadków Jehowy

Marek Rudnicki
W Szczecinie na stadionie Arkonii trwa zgromadzenie świadków Jehowy. Dziś odbywał się chrzest około stu nowych wiernych, głównie młodych ludzi.

- Do chrztu można przystąpić w dowolnym wieku - mówi Artur Bieryłło, rzecznik prasowy zgromadzenia. - Warunkiem jest, by robić to świadomie, a nie pod przymusem.

Chrzest polega na całkowitym zanurzeniu w wodzie.

- Nawiązujemy w ten sposób do chrztu Chrystusa przez Jana - tłumaczy Bieryłło. - Osoba musi być całkowicie zanurzona. To symbol wejścia w nową drogę. Nie jakieś pokropienie, ale całkowitą zmiana.

Przed chrztem pół godzinnych nauk na temat życia, praw i obowiązków udzielił wszystkim zgromadzonym na stadionie Tomasz Krzewina. Opowiadał na przykładach z biblii, jak żyć uczciwie służąc Bogu.

Na zgromadzenie przyjechało około 8 tysięcy wiernych z całego województwa. Podobne zgromadzenia odbywają się trzy razy w roku.

W Szczecinie i Policach Świadkowie Jehowy zbierają się w tzw. Salach Królestwa, których jest około stu.
Na większe zebrania wynajmują pomieszczenia i obiekty, jak ten na stadionie Arkonii. Obecne zgromadzenie odbywa się pod hasłem zachowania czujności w rodzinie. Wierni podkreślają, że tematyka wykładów oparta została na ewangeliach m.in. Mateusza i Marka, w których Jezus Chrystus polecił swoim naśladowcom, by zachowali czujność.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 35

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
2010-07-16T20:58:05 02:00, andrzej:

Kamień odrzucony przez budowniczych stał się kamieniem narożnym.

Ilekroć

w publicznych mediach pojawia się temat "Świadkowie Jehowy", tylekroć

wychodzą dobrodzieje przejęci losem społeczeństwa wydanego na ich łup.

I

oskarżają o wszystko, co możliwe, od okultyzmu po dzieciobójstwo, od

fałszowania Słowa po zniewolenie organizacyjne itp itd.

Jakby się

słyszało słowa: "Szczęśliwi jesteście, gdy was lżą i prześladują,

i ze względu na mnie kłamliwie mówią przeciwko wam wszelką niegodziwość.

Radujcie się i skaczcie z radości, gdyż wielka jest wasza nagroda

w niebiosach; tak bowiem prześladowali proroków przed wami" (Mat

5:11-12).

Jezus wg takich dobrodziejów to był żarłok i pijak,

przyjaciel grzeszników i poborców, który ma demona, jest Samarytaninem,

czyni się równym Bogu i chce zburzyć świątynię. Jeśli więc gospodarza

nazwą Belzebubem, to i jego domowników.

Niemniej mądrość potwierdza

swą prawość przez swe dzieła (Mat 11:19).

Dobrodziejów owych

"parzy" używanie imienia Jehowy, solą w oku im publiczne głoszenie

Ewangelii, znieść nie mogą wysokiego poziomu moralnego Świadków, ich

neutralności politycznej, działalności społecznej, uczciwości,

praworządności oraz szczerych więzi braterskich.

Sami nie tylko nie

są w stanie, ale i nie chcą przyjąć podobnej postawy i podjąć się takiej

działalności, choć Jezus osobiście dał jej wzór i nakazał naśladować.

Dobrodzieje

owi nie są w stanie nic zbudować, choć sprawni są w burzeniu wiary

drugich. Pożyteczniej by im było z kamieniem do morza (Mk 9:42).

Nie

są w stanie zaproponować konstruktywnej alternatywy; pytanie Piotra "do

kogóż odejdziemy?" (Jn 6:68) pozostawiają bez odpowiedzi.

Przecedzają

komara, ale połykają wielbłąda; jak choćby pewien odstępca, który raz

do roku z okazji zgromadzeń Świadków daje internetowe świadectwo wierze,

ale nie własnej bynajmniej.

Tymczasem dzień po dniu przybliża

się czas wydarzeń, które Biblia od dawna ostrzegawczo zapowiedziała.

Niech

zatem współcześni faryzeusze i uczeni w Piśmie dalej pracują na swoją

przyszłość. Na pewno nie ominie ich odpowiednia zapłata (Obj 22:10-12).

A

Świadkowie nadal będą wypracowywać swe wybawienie z bojaźnią, a

równocześnie oświetlać drogę wybawienia drugim; bo w duchowych mrokach

współczesnego świata takie światło jest niezbędne (Flp 2:12-15), a droga

do życia - tylko jedna (Mt 7:13).

I czasu coraz mniej.

W samo sedno

k
koko
Witam serdecznie. Najlepiej obrzucać błotem. Nie jestem Świadkiem Jechowy, ale bardzo dobrze ich poznałam. Są to bardzo porządni ludzie. A dwa nie jest to SEKTA tylko Religia. W każdej religii trafi się pedofil, gwałciciel, złodziej i bandyta. A co robią Księża ? A policja? Zajmijcie się nimi. Czujecie się bezpiecznie w swoim kraju? Ile juz artykułów mieliśmy okazję czytać o ich wyczynach? Macie jakieś artykuły względem Świadków Jechowy? Są to normalni ludzie, którzy widząc / znając przęstępstwo zgłosili by to do odpowiednich jednostek.
P.S nim coś się napisze, trzeba się puknąć w łep i dwa razy zastanowić. Nie macie co robić przed tym monitorem.

To nie ty ich bardzo dobrze poznałaś tylko oni Ciebie. Zastanów się bo nie długo zaczniesz chodzić po domach i będziesz "nawracać"
a
andrzej

Kamień odrzucony przez budowniczych stał się kamieniem narożnym.

Ilekroć
w publicznych mediach pojawia się temat "Świadkowie Jehowy", tylekroć
wychodzą dobrodzieje przejęci losem społeczeństwa wydanego na ich łup.
I
oskarżają o wszystko, co możliwe, od okultyzmu po dzieciobójstwo, od
fałszowania Słowa po zniewolenie organizacyjne itp itd.
Jakby się
słyszało słowa: "Szczęśliwi jesteście, gdy was lżą i prześladują,
i ze względu na mnie kłamliwie mówią przeciwko wam wszelką niegodziwość.
Radujcie się i skaczcie z radości, gdyż wielka jest wasza nagroda
w niebiosach; tak bowiem prześladowali proroków przed wami" (Mat
5:11-12).
Jezus wg takich dobrodziejów to był żarłok i pijak,
przyjaciel grzeszników i poborców, który ma demona, jest Samarytaninem,
czyni się równym Bogu i chce zburzyć świątynię. Jeśli więc gospodarza
nazwą Belzebubem, to i jego domowników.
Niemniej mądrość potwierdza
swą prawość przez swe dzieła (Mat 11:19).

Dobrodziejów owych
"parzy" używanie imienia Jehowy, solą w oku im publiczne głoszenie
Ewangelii, znieść nie mogą wysokiego poziomu moralnego Świadków, ich
neutralności politycznej, działalności społecznej, uczciwości,
praworządności oraz szczerych więzi braterskich.
Sami nie tylko nie
są w stanie, ale i nie chcą przyjąć podobnej postawy i podjąć się takiej
działalności, choć Jezus osobiście dał jej wzór i nakazał naśladować.
Dobrodzieje
owi nie są w stanie nic zbudować, choć sprawni są w burzeniu wiary
drugich. Pożyteczniej by im było z kamieniem do morza (Mk 9:42).
Nie
są w stanie zaproponować konstruktywnej alternatywy; pytanie Piotra "do
kogóż odejdziemy?" (Jn 6:68) pozostawiają bez odpowiedzi.
Przecedzają
komara, ale połykają wielbłąda; jak choćby pewien odstępca, który raz
do roku z okazji zgromadzeń Świadków daje internetowe świadectwo wierze,
ale nie własnej bynajmniej.

Tymczasem dzień po dniu przybliża
się czas wydarzeń, które Biblia od dawna ostrzegawczo zapowiedziała.
Niech
zatem współcześni faryzeusze i uczeni w Piśmie dalej pracują na swoją
przyszłość. Na pewno nie ominie ich odpowiednia zapłata (Obj 22:10-12).
A
Świadkowie nadal będą wypracowywać swe wybawienie z bojaźnią, a
równocześnie oświetlać drogę wybawienia drugim; bo w duchowych mrokach
współczesnego świata takie światło jest niezbędne (Flp 2:12-15), a droga
do życia - tylko jedna (Mt 7:13).
I czasu coraz mniej.

G
Gość

Cytat myślącego - "Jedna ze Strażnic z roku 1995 podaje jak starsi powinni postępować w przypadku spraw związanych z molestowaniem dzieci."
Czy mógłbys podać dokładne namiary tego źródła? Tom tego czasopisma z 1995r. jest dość obszerny i nie łatwo znleźć tam te informacje na które sie powołujesz. Myślę, że nie będzie to dla Ciebie problemem (sądząc po wyczerpującym wywodzie)
Z góry dziękuje.

w
waldemr571

Zdumiewa mnie wypowiedź nie których ludzi,(być może młodych), świadczące o pewnej nie wiedzy historii nie znający podłoża wiary każdego człowieka. Tym bardziej zadziwia mnie słowo użyte przez piszącego cytuję: "SIANIE NIENAWIŚCI", jakby nie wiedział że od wieków znane religie w świecie podążały drogą w imię Krzyża, Boga na podboje innych Narodów tym samym nie jako zmuszają do przyjęcia to co narzucił innym Narodom mocniejszy nie Duchem ale mocą i przemocą swych sił wojskowych. Zapytam pisącemu te słow jedno pytanie: Kto zapoczątkował nasilenie nienawiści wobec innych i w jakim wieku to się zaczęło?. Nie było w tedy tak zwanego wyznania Katolickiego jeszcze. Nich cofnie się do czasów Babilonu, Króla Nabudkanezera a dowie się jak od tej pory rozpętało się piekło nienawiści wobec tych kturzy w tego Króla nie wierzyli gdyż tenże każał się uważać za posłańca Boga. Niech przeanalizuje dzieje wieków ludzkości na tej planecie a dowie się wszystkiego od początku, od czasów stworzeżenia Adama i Ewy od Ogrodu zwany EDEN i co dalej nastąpiło i trwa do dziś. Jest rzeczą względną jakie kto ma wyobrażenie o tamtych czasach i wyznawanie poglądów wobec tych co idąc drogą wytyczoną w Księdze-Pisam Świętego. Ale jest i drugie pytanie dla piszącego: Czy Biblia jaką posiada równierz Kościól Katolicki nawołuje do nienawiści a jeśli nie, to dlaczego w imie Krzyża dokonywano podbojów innych Narodów?.
Samo twierdzenie piszącego swiadczy o wielkiej nie wiedzy treści które często sam może słyszy z ambony ale nie stara się dociec co tak naprawdę mówi proboszcz czy do tego powołany kapłan Kościoła katolickiego i nie tylko katolickiego. Zapewne nie wie że sam Cesarz Rzymu po zabujstwie bo tak można nazwać: Jezusa upaństwowił wyznanie będące w tym czasie uprawiane przez Rzymian ale dołączył do tego wyznanie Hebrajczyków czyli Nrodowości Zydowskiej nie co modyfikując na swój sposób. Dokumenty takiego postępowania Cesarzy Rzymskich znajdują się w Watykanie i nie są dostępne zwykłemu człowiekowi choćby nie wiem co robił.A dlaczego?. Niech sobie zada to proste pytanie dlaczego?. Czy zatem nauki Biblijne są podstawą do nienawiści jak pisze ten człowiek?. Niech usłyszy słowa które rzekł Jezus: Królestwo Moje nie jest częscią tego Świata. Czy Jezus siał nienawiść,to pytanie kieruję do piszącego owe słowa. Jeszcze raz przypomnę: niech zajrzy Kart Historii ŚWIATA opiasanych dzieje życia rodzaju ludzkiego na tej planecie może w końcu zrozumie skąd pochodzi nienawiść i kto ją w prowadził pomiędzy rodzaj ludzki. A czy dziś, nie jest to co widzimy mimo usilnych starań nie których światłych umysłów by znieść tę nienawiść. Niestety, żaden człowiek tego nie zmieni jeśli nie pozna pełnej PRAWDY tak o sobie i o TYM KTO DAŁ ŻYCIE I KTO STWORZYŁ TĘ PLANETĘ DLA RODZAJU LUDZKIEGO.

ż
żaba

No tak najlepiej kogoś obrzucić błotem .Ciekawe kto wie tyle o molestowaniu -i skąd ma taką wiedzę .W każdej religii są tacy i tacy ludzie i nie da się tego uniknąć ale przedstawianie akurat tego wyznania jako wyjątkowego pod tym względem zakrawa na szerzenie nienawiści religijnej i to pod ukryciem swoich szlachetnych prawdziwych danych .ale myślę że molestowanie prędzej czy później wyjdzie na wierzch oraz Ci co piszą takie parszywe oskarżające teksty.Nie jest trudno sprawdzić dane takich osób i wyciągnąć konsekwencje więc proszę liczyć się z takimi możliwościami .Tak jak ktoś tu napisał przeraża Was wszystko co inne murzyn żyd niepełnosprawny kaleka .Pewnie boicie się własnego cienia jesli macie wiedzę o molestowaniu to zgłoście na policję jeśli nie to lepiej będzie jak się zamkniecie

~ZWIASTUN~

Najgorszy jest spór walka o to kto ma rację.Wystarczy że każde z was poczyta na temat swojej religii zaczerpnie wiedzy i spojrzy w przeszłość i teraźniejszość by przekonać się czy naprawdę moja religia jest tą o którą tak walczę z innymi.Nie wystarczy powoływać się na wyrwane konteksty z pisma świętego czy też biblii.Walczycie słowami między sobą gdy tak naprawdę w każdej chwili może dojść do wojny globalnej przez państwa które posiadają broń masowego rażenia.Ci przywódcy także wierzą w Boga mają swoją religię a ich wierni kapłani popierają ich działania wysyłając żołnierzy by zabijali w imię Boga.Nasze wojska także wysyłane są na misje do różnych krajów w niby dobrej wierze,co tak naprawdę są okupantami.Nasze głowy państwa modlą się chodzą do kościoła gdzie za ich poleceniem wysyłają na śmierć bliźnich do krajów gdzie toczą się wojny domowe w imię wiary,a ksiądz wysyła naszych żołnierzy w imię Boga dając błogosławieństwo.Brak mi słów by określić waszą głupotę która wynika z niewiedzy o kimś o kim wypowiadacie się nie znając na co dzień a przykre jest to że nie znacie własnej wiary rzucając obelgi w kierunku innej wiary nie mając dowodów jedynie poszlaki czy też wasza wiedza na temat innych wynika z plotek waszych rodziców czy też babć które wierzą w zabobony czy też przeciwników religijnych rzucających hasła by wprowadzić zamęt i nie zgodę.Jak młody człowiek może powiedzieć o tolerancji skoro nie toleruje obok siebie bliźniego który nie wyrządza mu najmniejszej krzywdy.By być krystalicznym wobec innych to należy bardzo pracować nad sobą i kierować się sercem i rozsądkiem.Należy zdobywać wiedzę a nie cofać się w rozwoju.Należy kierować się ku działaniom przeciw przemocy a nie podżegać do złego.Co nie którzy czytając to powiedzą że p....ę głupoty ponieważ żyją z dnia nadzień i nie interesują ich inni ponieważ są samolubami.Pozdrawiam tych którym zależy na na tym by wszystko szło w kierunku dobra.

b
bleble
W dniu 26.07.2009 o 10:32, gregorcbszczecin napisał:

Dla mnie osobiście religia jest była i będzie sposobem manipulowania ludźmi.U "kotów" jest to nadzwyczaj rozwinięte. W moim przypadku połowa rodziny się "skociła" a wcześniej byli przykładnymi katolikami zaliczającymi niemal każdą msze w grafiku.I nagle...kościół stał się be i zaczęło się "miałczenie".Nie dziwie się młodym bo mają prawo wyboru w co chcą wierzyć.Ale człowiek już ukształtowany zmieniający nagle wiarę to dla mnie człowiek SŁABY nie nadający się do niczego.Poruszony jest tu temat pedofilii.Przecież i oni są ludźmi. Martwi tylko to że na "ich"pedofili nie ma sposobu bo dusza to w swoim gronie a ukrywanie takiego nygusa powinno być karalne.Po wywaleniu takiego osobnika z tej sekty, bez dwóch zdań powinna zająć się nim prokuratura.Ale przecież ta banda nie ma sumienia wypuszczając takiego gnoja do społeczeństwa.

Przede wszystkim dowody czy macie dowody?Bo takie głupie osądzanie to psucie opinii.Z tego co mi wiadomo to co jakiś czas telewizja wyjawia grzeszki księży katolickich to przekręty to obrazy z ich strony co kończy się w sądach.Cudzołożą co słychać i widać w dużych i małych mieścinach.Bardzo często słyszymy w radiu czy telewizji że jakiś ksiądz dopuścił się pedofilstwa na nie letnich chłopcach czy dziewczynkach.Tu dowody okazano publicznie ale co do świadków Jahwe nie przedstawiono żadnych dowodów przestępstwa z ich strony.Dość ciekawe że nie znając kogoś i jego obyczajów można wyrazić opinię jakim człowiekiem jest nieznajomy.Przypomina mi to walkę polityczną gdzie jedna ze stron nie trzyma się zasad tolerancji wynika to z słabości w swoją wiarę.Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu.
E
Ewiak Ryszard

Doktryna o roku 1914, to efekt błędnej interpretacji słów Jezusa zanotowanych w Łukasza 21:24b: "a Jerozolima będzie deptana przez narody, aż się dopełnią wyznaczone czasy narodów" (NW). Towarzystwo Strażnica słusznie stwierdza się, że chodzi tu o symboliczną Jerozolimę. Potwierdza to także Księga Objawienia, w której zapowiedziano dokładnie to samo: "a one (narody) będą deptać święte miasto przez czterdzieści dwa miesiące" (11:2b).

W skorowidzu, w przekładzie Nowego Świata słusznie podaje się teksty, który wyjaśniają, że termin "deptanie" oznacza: ucisk, wykonanie wyroku, kary (Iz.63:3; Jer.25:30; Obj.14:20). Jest to więc czas kary, ucisku, a nie okres bezkrólewia.

Jak długi ma to być okres czasu? Czy 2520 lat, jak uczy Towarzystwo Strażnica, czy raczej 42 miesiące, jak uczy Biblia?

"a Jerozolima będzie deptana przez narody, aż się dopełnią wyznaczone czasy narodów" (Ł.21:24b).
"a one (narody) będą deptać święte miasto przez czterdzieści dwa miesiące" (Ap.11:2b).

O tym samym pisał też Daniel (7:25; 11:31-35). Jak widać, doktryna o roku 1914 oparta jest na błędzie. "Wyznaczone czasy narodów", to okres przyszłych prześladowań na tle religijnym. Ten okres, to literalne 42 miesiące, a nie 2520 lat. Dla mnie osobiście, nie ma znaczenia data zburzenia Jerozolimy. Zwróciłem na nią uwagę tylko dlatego, aby pomóc zwiedzionym SJ.

E
Ewiak Ryszard

Piszesz: "PODCZAS SPUSTOSZEŃ ZIEMIA OBCHODZI SABAT, BO NIE JEST OBSIEWANA, BO NIEMA MIESZKAŃCÓW W KRAJU. OBCHODZI SABAT JAK ICH NIEMA A NIE JAK SĄ. ZIEMIA NIE MOGŁA OBCHODZIĆ SABATÓW JAK 20lat ludzie w niej mieszkają".

Czyżbyś nigdy nie czytał ostatniego rozdziału Księgi Jeremiasza? Wyraźnie stwierdzono tu, że ostatnia grupa jeńców została zabrana do niewoli dopiero 5 lat po zburzeniu Jerozolimy (52:29,30). Dlaczego ignorujesz stwierdzenie Jeremiasza, że już w czwartym roku Jehojakima spustoszenia były w toku? (25:1,18). Z powodu działań wojennych część ziemi obchodziła sabat. Tak też było po zburzeniu Jerozolimy, do czasu całkowitego wyludnienia. Przez ten okres (5 lat) też tylko część ziemi obchodziła sabat.

Piszesz też: "ps. Najśmieszniejsze jest to, że anioł pyta jak długo bedziesz sie gniewał. Nie doinformowany jakiś chyba skoro niezna pr. Jeremiasza" (...).

Ten anioł zapewne jest doinformowany. Gdybyś zajrzał do Biblii i dostrzegł, kiedy ów anioł wypowiedział te słowa, nie szydziłbyś z niego (por. Zachariasza 1:7,12).

Piszesz także: "Twoja" wersja jest "taka entelegentna" ale wykrzacza sie na Kronikach! Wykrzacza sie dlatego, że jest nieprawdziwa. wprowadza absurdalne okresy aż 4 rodzajów 70lat, wynikających ze spekulacji słowami. Niestety jeden okres jest bez sensu, bo żydów nie było 70lat w izraelu kiedy ziemia leżała ODŁOGIEM, OBCHODZIŁA SABAT BĘDĄC NIE OBSIEWANĄ, A ŻYDZI W NIEJ NIE MIESZKALI".

Naprawdę trudno jest nie dostrzec, że Biblia mówi o różnych okresach 70 lat:

70 lat dla Babilonu - od 609 p.n.e. do 539 p.n.e. (Jeremiasza 29:10)

70 lat niewoli i spustoszeń Jerozolimy – od 606 p.n.e. do 537 p.n.e. (Daniela 9:2)

70 lat potępiania miast judzkich - od 589 p.n.e. do 519 p.n.e. (Zachariasza 1:7,12)

70 lat postów - od ok. 4.01.587 p.n.e. do ok. 1.12.518 p.n.e. (Zachariasza 7:1,5)

Opierasz się na tekście dwuznacznym, ignorując pozostałe jednoznaczne. Czy to jest uczciwa argumentacja? W ten sposób nie udowadnia się prawdę, lecz kłamstwo.

G
Gość

BLA BLA BLA i tak w kółko!

"Przez wszytskie dni swego sustoszenia obchodziła sabat"

Po pierwsze kontekst jest JASNY dotyczny tego co wcześniej czyli niewoli po SPALENIU świątyni i PANOWANIA persów.

Po drugie SABAT DLA ZIEMI jest również absolutnie jasny!!!

Kpł 25:4
4. ale w siódmym roku będzie uroczysty szabat dla ziemi, szabat dla Pana. Nie będziesz wtedy obsiewał pola ani obcinał winnicy,
(BT)

Kpł 26:31-34
31. Zamienię w ruiny wasze miasta, spustoszę wasze miejsca święte, nie będę wchłaniał przyjemnej woni waszych ofiar.
32. Ja sam spustoszę ziemię, tak że będą się zdumiewać wasi wrogowie, którzy ją wezmą w posiadanie.
33. Was samych rozproszę między narodami, dobędę za wami miecza, ziemia wasza będzie spustoszona, miasta wasze zburzone.
34. WTEDY ziemia będzie obchodzić swoje szabaty przez wszystkie dni swego spustoszenia, a wy będziecie w kraju nieprzyjaciół. Wtedy ziemia będzie odpoczywać i obchodzić swoje szabaty.
35. Przez wszystkie dni swego spustoszenia będzie obchodzić szabat, którego nie obchodziła w latach szabatowych, kiedy w niej mieszkaliście.
(BT)

PODCZAS SPUSTOSZEŃ ZIEMIA OBCHODZI SABAT, BO NIE JEST OBSIEWANA, BO NIEMA MIESZKAŃCÓW W KRAJU. OBCHODZI SABAT JAK ICH NIEMA A NIE JAK SĄ.
ZIEMIA NIE MOGŁA OBCHODZIĆ SABATÓW JAK 20lat ludzie w niej mieszkają.

"Twoja" wersja jest "taka entelegentna" ale wykrzacza sie na Kronikach! Wykrzacza sie dlatego, że jest nieprawdziwa. wprowadza absurdalne okresy aż 4 rodzajów 70lat, wynikających ze spekulacji słowami. Niestety jeden okres jest bez sensu, bo żydów nie było 70lat w izraelu kiedy ziemia leżała ODŁOGIEM, OBCHODZIŁA SABAT BĘDĄC NIE OBSIEWANĄ, A ŻYDZI W NIEJ NIE MIESZKALI.

ps. Najśmieszniejsze jest to, że anioł pyta jak długo bedziesz sie gniewał. Nie doinformowany jakiś chyba skoro niezna pr. Jeremiasza. A może jednak o co innego tam chodzi?

E
Ewiak Ryszard

Tekst na który się powołujesz w przekładzie Nowego Świata brzmi: "aż ziemia spłaciła swe sabaty. Przez wszystkie dni swego spustoszenia obchodziła sabat, by się dopełniło siedemdziesiąt lat" (2Krn.36:21b). Gdybyś zwrócił uwagę na kontekst, to byś zauważył, że owe spustoszenia rozpoczęły się, nie w jedenastym roku Sedekiasza, lecz dużo wcześniej, już za panowania Jehojakima (2Krn.36:5-7). Tak, jak pisał też Daniel, owe spustoszenia trwały w sumie 70 lat (Daniela 9:2).

Nie muszę zgadywać kiedy ów okres spustoszeń i niewoli rozpoczął się. Z relacji Jeremiasza wyraźnie wynika też, że ostatnia deportacja miała miejsce 5 lat po zdobyciu Jerozolimy (Je.52:29,30). A kiedy miała miejsce pierwsza deportacja? Daniel wyraźnie stwierdza: "W trzecim roku panowania króla judzkiego Jojakima przybył król babiloński Nabuchodonozor pod Jerozolimę i oblegał ją. Pan wydał w jego ręce króla judzkiego Jojakima oraz część naczyń domu Bożego, które zabrał do Szinear do domu swego boga". "Spośród synów judzkich byli wśród nich Daniel, Chananiasz, Miszael i Azariasz" (Da.1:1,2,6, BT; por. 2Krn.36:5-7; 2Krl.24:1-3; Je.25:1,18). Daniel stwierdza, że było to w trzecim roku królowania Jehojakima, a nie dopiero w jedenastym roku Sedekisza (Daniela 1:1,2).

W komentarzu katolickim czytamy: "Było to w roku 606 jeszcze za życia jego ojca, króla Nabopolassara. Por. 4 Król 24:1. Nabuchodonozor jest w tym wierszu nazwany królem uprzedzająco". "Nabuchodonozor (605-563) zdobył pierwszy raz Jerozolimę jeszcze za życia swego ojca Nabopolassara w r. 606 . Zabrał wówczas naczynia z świątyni i wielu możnych, miedzy innymi Daniela, por. Dan.1:1. Była to pierwsza deportacja i początek niewoli babilońskiej" (Komentarz do Pisma Świętego w przekładzie Wujka, wyd. trzecie, 1962).

W drugim roku królowania Nebukadneccara Daniel i jego żydowscy towarzysze już usługiwali na dworze babilońskim (2:1,13). Ta informacja jest również bardzo niewygodna dla broniących wyznaczonej daty - 1914. Niektórzy z nich, aby ratować błędną doktrynę, twierdzą, że jest tu sprzeczność w Słowie Bożym. Pokazują tekst z pierwszego rozdziału, mówiący, że Daniel i jego przyjaciele mieli usługiwać dopiero po trzech latach nauki (1:5). Twierdzą, że między trzecim rokiem Jojakima i drugim rokiem Nebukadneccara absolutnie nie da się zmieścić trzech lat nauki.

Czy ci, którzy pokazują takie rzekome sprzeczności w Biblii, aby tylko uratować swoje błędne doktryny, mają rację? Trzeci rok Jojakima to rok 606 p.n.e. Drugi rok Nebukadneccara dla mieszkających wtedy w Babilonie skończył się w marcu 602 p.n.e. Od kwietnia 606 p.n.e. do marca 602 p.n.e. jest 4 lata. Czy w tym czteroletnim okresie rzeczywiście nie da się zmieścić trzech lat nauki?

Warto też zwrócić uwagę na to, co na temat daty zburzenia Jerozolimy mówią teksty z Księgi Zachariasza 1:12 i 7:5.
W tekście Zachariasza 1:12, czytamy: "Wtedy anioł Jahwe zapytał tymi słowami: 'Jahwe Zastępów, czy długo jeszcze nie przebaczysz Jerozolimie i miastom Judy, na które gniewasz się już lat siedemdziesiąt?'" (BT).

Komentarz do tego tekstu w wydanej przez Towarzystwo Strażnica w roku 1972, książce: "Paradise Restored to Mankind - By Theocracy!", brzmi: "Jak wynika ze słów anioła, niektórym wydawało się, że 'te siedemdziesiąt lat' potępiania Jerozolimy i innych miast judzkich przez Jehowę w dalszym ciągu trwało" (s. 131, akapit 19a).

Czy faktycznie ze słów anioła wynika, że "niektórym wydawało się, że 'te siedemdziesiąt lat' potępiania Jerozolimy i innych miast judzkich przez Jahwe w dalszym ciągu trwało", a on był innego zdania?

Przecież anioł wyraźnie przedstawia tu Bogu, nie cudze, lecz swoje własne odczucia. Jak można ocenić używanie tak podstępnych komentarzy?

Na uwagę zasługuje to, że w każdym z tych wersetów przed liczebnikiem siedemdziesiąt występuje w kontekście czasu, zaimek wskazujący "zeh" = te, już.

W tekście Zch.7:5 zaimek "zeh" poprzedzony jest literką "waw" = i; i to; właśnie.
Słowniki hebrajskie tłumaczą "zeh", w kontekście czasu, na: these = te; already = już.

Podobnie czyni to w wielu miejscach przekład Nowego Świata. Przykłady:
Rodzaju 31:38a: "Przez te dwadzieścia lat byłem u ciebie".
Powtórzonego Prawa 2:7b: "Przez te czterdzieści lat Jehowa, twój Bóg był z tobą (…)".
Estery 4:11b: "A ja już od trzydziestu dni nie byłam wzywana, aby przyjść do króla".

Zwróć też uwagę na to jak wygląda konstrukcja gramatyczna, gdy jest mowa o ostatnich latach.
Powtórzonego Prawa 8:2a: "I pamiętaj o całej drodze, którą Jehowa, twój Bóg, prowadził cię przez te czterdzieści lat na pustkowiu".
Powtórzonego Prawa 8:4b: "ani twoja stopa nie puchła przez te czterdzieści lat".

Jak wygląda konstrukcja gramatyczna, gdy jest mowa o tym samym okresie, ale z perspektywy czasu?
Amosa 2:10a: "I to ja wyprowadziłem was z ziemi egipskiej, i sprawiłem, że czterdzieści lat szliście przez pustkowie".
Psalm 95:10a: "Przez czterdzieści lat czułem wstręt do tego pokolenia".
Nehemiasza 9:21a: "I przez czterdzieści lat zaopatrywałeś ich w żywność na pustkowiu".

Czy widać różnicę? W tekstach, które mówią o odległych latach, nie występuje zaimek wskazujący "zeh" = "te". Występuje on jedynie w tekstach, mówiących o ostatnim okresie czasu. O czym świadczy ten fakt? W Zachariasza 1:12 i 7:3,5 zaimek "zeh" występuje w kontekście czasu (= te; już). Czy więc Bóg i Jego anioł mówią o odległym okresie czasu, czy raczej o ostatnich 70 latach?

70 lat potępiania miast judzkich skończyło się w roku 519 p.n.e. Wskazuje na to nie tylko konstrukcja gramatyczna, ale i kontekst (por. Zch.1:7,12,16; 2:1,2). Potwierdza to Księga Aggeusza. "Dnia dwudziestego czwartego dziewiątego miesiąca, w drugim roku Dariusza" , Bóg zapowiedział, że w roku 519 p.n.e. ziemia wyda obfite plony (Agg.2:10, 15-19).

Kiedy więc zaczął się ten siedemdziesięcioletni okres potępiania? 519 + 70 = 589. Co się wtedy wydarzyło? Nabuchodonozor rozpoczął wtedy inwazję na Judeę. Oblężenie Jerozolimy rozpoczęło się już na początku stycznia 588 p.n.e. (2Krl.25:1). 19 miesięcy później, w sierpniu 587 p.n.e. Jerozolima została zburzona (2Krl.25:8).

589 p.n.e. plus 2 lata inwazji babilońskiej = 587 p.n.e. = data zburzenia Jerozolimy, według Zachariasza 1:12.

Z tekstu Zachariasza 7:1-3 wynika, że Żydzi pościli w rocznicę wydarzeń związanych z tą inwazją, aż do grudnia 518 p.n.e. (Taką informację podano w książce Całe Pismo, s. 169 a. 3). Jak długo pościli? Bóg oświadczył: "... i to już siedemdziesiąt lat..." (Zch.7:5).
Kiedy więc zaczęli pościć? Oblężenie Jerozolimy rozpoczęło się na początku stycznia 588 p.n.e. (Ez.24:1,2; por. Zch.8:19).
Pierwsza rocznica przypadła więc na początek stycznia 587 p.n.e.
Od stycznia 587 p.n.e. do grudnia 518 p.n.e. jest 70 lat (bez 1 miesiąca). Bóg potwierdza więc wypowiedź swego anioła, z której wynika, że Jerozolima została zburzona w sierpniu 587 p.n.e.

Ok. 04.01.588 p.n.e. plus 19 miesięcy oblężenia = sierpień 587 p.n.e. = data zburzenia Jerozolimy, według Zachariasza 7:5.

Wszystkie teksty biblijne harmonizują ze sobą i wskazują jednoznacznie, że Jerozolima, nie została zdobyta w roku 607, lecz 20 lat później, w roku 587 p.n.e. Przywódcom Towarzystwa przedstawia się te fakty już od około 100 lat. Dlaczego ludzie ci tak długo sprzeciwiają się prawdzie biblijnej?

Gdy pod wpływem upływającego czasu przywódcy Towarzystwa Strażnica zostali zmuszeni wycofać się z poglądu, że pokolenie pamiętające wydarzenia z roku 1914 nie wymrze, czytelnicy zaczęli pytać o rok 1914. "To, co powiedziano w tej Strażnicy , w niczym nie zmienia naszej fundamentalnej nauki o roku 1914", czytamy w Strażnicy z 01.06.1997, s. 28.

Przywódcy Towarzystwa przyznają, że doktryna o roku 1914, zbudowana na podstawie roku 607 p.n.e. - to dla nich fundamentalna nauka. Gdyby runęła, okazałoby się, że przywódcy ci, nie są tym za kogo się podają - "niewolnikiem wiernym i roztropnym", lecz podstępnymi oszustami religijnymi, żerującymi na ludzkiej niewiedzy, przed którymi ostrzegał nas Jezus mówiąc:
"Strzeżcie się, żeby was kto nie zwiódł, liczni bowiem przyjdą w imieniu moim, mówiąc: 'Ja jestem namaszczony' i wielu zwiodą" (Mateusza 24:4b,5).
"Liczni bowiem przyjdą w imieniu moim, mówiąc: "Ja jestem" (będą podawać się za kogoś, kim nie są) i "wyznaczony czas przybliżył się" (sens: "blisko jest"). Nie podążajcie za nimi" (Łukasza 21:8).

G
Gość

Nie mam cienia wątpliwości, że niemasz zamiaru tego pojąć
I zupełnie nie obchodzi cie prawda biblijna w postaci stwierdzenia przez NATCHNIONEGO PRZEZ BOGA kronikarza spisującego PO FAKCIE : "kraj ... będzie leżał ODŁOGIEM przez cały czas swego zniszczenia, to jest przez siedemdziesiąt lat.
(BT)
Żydów 70lat nie było w kraju!!! "zgadnij" kiedy!

To co pisałem nie pisałem do takich jak ty, tylko do tych, którzy mogli by łyknąć bezkrytycznie twoje mondraliństwa.
Nawet katolicy nie byli tacy głupi żeby szukać jakichś absurdalnych interpretacji do Jer 25:11 i tylko tchórzliwie napisali w uwadze marginesowej, że to okres symboliczny. Bo to do twojej pisanej na nowo historii NIE PASUJE i katolicy to wiedzą.

Żegnam

E
Ewiak Ryszard

Prorok Daniel stwierdził: "w pierwszym roku jego panowania ja Daniel, rozpoznałem na podstawie ksiąg liczbę lat - co do których słowo Jehowy doszło do proroka Jeremiasza - na dopełnienie się spustoszeń Jerozolimy, mianowicie lat siedemdziesiąt" (9:2, NW).

Należy zwrócić uwagę na fakt, że Daniel nie pisze tu o spustoszeniu, lecz o spustoszeniach (liczba mnoga). O czym to świadczy? W okresie siedemdziesięciu lat było niejedno, lecz więcej spustoszeń. Od kiedy należy więc liczyć ów siedemdziesięcioletni odcinek czasu? Kiedy rozpoczęły się te spustoszenia? Babilończycy pustoszyli Żydów i zabierali ich do niewoli etapami:

1) 606 p.n.e. = w trzecim roku Jehojakima (Da.1:1,2; 2Krn.36:6,7);
2) 597 p.n.e. = za czasów Jehojachina (Je.52:28; por. Ez.40:1; 2Krn.36:10);
3) 587 p.n.e. = w 18 roku Nebukadneccara (Je.52:29; według babilońskiej rachuby czasu; 2Krn.36:17,18);
4) 582 p.n.e. = w 23 roku Nebukadneccara (Je.52:30; według babilońskiej rachuby czasu).

Kiedy więc rozpoczęły się te spustoszenia Jerozolimy? Co na ten temat pisał Jeremiasz? Jeremiasz stwierdza: "I wziąłem kielich z ręki Jehowy, i dałem do picia wszystkim narodom, do których Jehowa mnie posłał: Jerozolimie i miastom Judy oraz jej królom, jej książętom, by uczynić z nich spustoszone miejsce, dziwowisko, i przekleństwo, jak to jest po dziś dzień" (25:17,18, NW). Według Jeremiasza spustoszenia już były wtedy w toku, a był to czwarty rok Jehojakima (Jojakima, BT). Upłynął akurat rok od pierwszego spustoszenia, które miało miejsce już w trzecim roku królowania Jehojakima (por. Daniela 1:1,2)

Dla Jeremiasza termin spustoszenie nie oznaczał więc totalnego zniszczenia, połączonego z całkowitym wyludnieniem. Do całkowitego wyludnienia według Jeremiasza doszło dopiero w 23 roku Nebukadneccara.

Nie tylko Jeremiasz w takim znaczeniu posługuje się terminem spustoszenie. Bóg, zaraz po zdobyciu Jerozolimy powiedział do Ezechiela: "Synu człowieczy, mieszkańcy tych spustoszonych miejsc mówią o ziemi izraelskiej: 'Abraham był tylko jeden, a jednak wziął ten kraj w posiadanie. A nas jest wielu; nam dano ten kraj w posiadanie" (Ez.33:21,24, NW).

Czy można więc twierdzić, że termin spustoszenie dotyczy wyłącznie całkowitego, absolutnego wyludnienia? Czyżby Jeremiasz i Bóg byli w błędzie? W błędzie nie jest Bóg, ani Jeremiasz, lecz Towarzystwo Strażnica. Tak więc Biblia wyraźnie wskazuje, że okres siedemdziesięcioletnich spustoszeń i siedemdziesięcioletniej niewoli rozpoczął się, nie w jedenastym roku Sedekiasza, lecz już w trzecim roku Jehojakima. Rok 607 p.n.e. nie mógł być więc jedenastym rokiem Sedekiasza.

G
Gość

Dopisze jeszcze jeden werset żeby nie było wątpliwości czym kończy sie 70lat liczone od zburzenia świątyni.
2 Krn 36:21-22
21. I tak się spełniło słowo Pańskie, wypowiedziane przez usta Jeremiasza: Dokąd kraj nie wywiąże się ze swych szabatów, będzie leżał odłogiem przez cały czas swego zniszczenia, to jest przez siedemdziesiąt lat.
22. Aby się spełniło słowo Jahwe, z ust Jeremiasza, pobudził Jahwe ducha Cyrusa, króla perskiego, w pierwszym roku jego panowania, tak iż obwieścił on również na piśmie w całym państwie swoim, co następuje:
(BT)

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3