Świnoujście: Stale patrzy na nas 11 kamer

Hanna Nowak-Lachowska
Największy problem to w tej chwili obsługa monitorów. Niewykluczone, że zostanie do tego wytypowana specjalna osoba. Dyżurny komendy nie jest bowiem w stanie ogarną jednocześnie obraz z wszystkich kamer, odbierać telefony i przyjmować petentów, pełnić innych funkcji należących do oficera dyżurnego komendy.
Największy problem to w tej chwili obsługa monitorów. Niewykluczone, że zostanie do tego wytypowana specjalna osoba. Dyżurny komendy nie jest bowiem w stanie ogarną jednocześnie obraz z wszystkich kamer, odbierać telefony i przyjmować petentów, pełnić innych funkcji należących do oficera dyżurnego komendy. Sławomir Ryfczyński
1,1 mln złotych kosztowało zainstalowanie monitoringu. W tej chwili pracuje już 11 kamer. Główne centrum monitoringu jest w komendzie policji. Ale obraz widzą też strażnicy miejscy i pracownicy wydziału zarządzania kryzysowego.

Tu są kamery

Tu są kamery

Dwie kamery są na promenadzie, na deptaku wzdłuż wydm, na skrzyżowaniu ulic Trentowskiego z Uzdrowiskową oraz skrzyżowaniu Monte Casino z Bohaterów Września, placu Słowiańskim, skrzyżowanie Konstytucji 3 Maja i Matejki, Chopina i Matejki, Wojska Polskiego i 11 Listopada, w rejonie dworca PKP oraz na skrzyżowaniu ulic Sosnowej i Jaracza.

Kamery są obrotowe. Zamocowane są na budynkach i specjalnych słupach. Większość minimum 5 metrów nad ziemia. Jedna (na deptaku na wydmach) - 7 metrów.

- Był tam 5-metrowy słup, ale z niego kamera obejmowała tylko część plaży - mówi Robert Karelus z urzędu miasta. - Dzięki podwyższeniu ten obszar jest znacznie większy.

W niektórych przypadkach zastanawiano się nawet nad przycinką gałęzi. Zasłaniały bowiem widok. Ostatecznie z tego zrezygnowano. Postawiono trochę wyższe słupy.

W tej chwili monitoring jest jeszcze testowany, ale obraz z kamer już jest widoczny na monitorach. Oficjalne otwarcie zaplanowano na najbliższy piątek (7 sierpnia). Wykonawca firma Sprint z Bydgoszczy zapewnia, że jakość sygnału jest bardzo dobra. Obraz można przybliżać. Np. żeby odczytać numery tablic rejestracyjnych, lepiej zobaczyć czyjąś twarz. Obraz będzie archiwizowany.

- Dzięki temu w razie potrzeby, w każdej chwili nagranie będzie mogło służyć za dowód - dodaje Robert Karelus.

Miejsca, gdzie są kamery, wybrała specjalna komisja. W jej składzie byli policjanci, strażnicy miejscy i pracownicy wydziału inżyniera miasta.

- To na początek - zaznacza Robert Karelus. - W każdej chwili będziemy mogli zainstalować kolejne kamery. Na przykład po głosach mieszkańców. Sieć jest do tego przygotowana.

Zobacz co się dzieje w Stargardzie:
Kliknij na mmstargard.pl

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

a
am3is

Mam świadomość że na cenę ma wpływ wiele czynników, jednak 1100000:11=100000. W takie zbiegi okoliczności to ja nie wierzę, i tyle.

M
M@rcin

Ajj tylko, że na tą cenę nie składają się same kamery ale:

- Cena pracy specjalnie wyselekcjonowanych ludzi do wyboru miejsc
- Koszt postawienia masztów
- Niwelacja różnych niedogodności w terenie
- Przygotowanie pomieszczenia do zarządzania monitoringiem (monitory, komputery itd.) oraz umeblowanie i inne rzeczy
- Połączenie i niekiedy zabezpieczenie przechwytem obrazu
- Montaż kamer na słupach
- Wybór firmy, koszty przetargu, wynagrodzenie dla firmy itd itd

Dużo tych składników wchodzi na ostateczną cenę.

a
am3is

Po mojemu drogo 100 000 za każdą kamerę, londyńska cena .

Dodaj ogłoszenie