Świetny początek Matkowskiego w Londynie

(dc)
Marcin Matkowski (kuca przy siatce) oraz Mariusz Fyrstenberg, który serwuje.
Marcin Matkowski (kuca przy siatce) oraz Mariusz Fyrstenberg, który serwuje. Fot. Archiwum
Szczecinianin Marcin Matkowski i Mariusz Fyrstenberg z Warszawy bardzo udanie rozpoczęli występ w tenisowych nieoficjalnych mistrzostwach świata debli w Londynie.

Dziś w pierwszym meczu "Matka" i "Fryta" pokonali 6:3, 7:6 (7-3) parę Lukas Dlouhy (Czechy) / Leander Paes (Indie).

W pierwszym secie naszym deblistom wystarczyła jedna szansa na przełamanie serwisu rywali i ją wykorzystali - przełamali w szóstym gemie podanie Dlouhego, by wyjść na prowadzenie 4:2, a potem wygrać seta 6:3.

W drugiej partii obie pary pewnie wygrywały gemy przy swoim podaniu i losach seta musiał zadecydować tie-break. Rywale prowadzili tylko raz - 1-0. Potem nasi tenisiści byli już nie do zatrzymania. Pomógł im trochę Dlouhy (złym wolejem oraz podwójnym błędem serwisowym).

We wtorek Polacy zagrają z najlepszą na świecie parą, rozstawioną w Londynie z nr. 1, amerykańskimi braćmi Bobem i Mike’m Bryanami. Jeżeli nasi tenisiści wygrają, to być może zapewnią już sobie awans do półfinału. Jeżeli przegrają, to o tym, czy awansują, zadecyduje ostatni mecz grupowy z Austriakiem Jurgenem Melzerem i Niemcem Philippem Petzschnerem.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie