reklama

Świerczewski: Problem jest, gdy zawodnik chce wypić trzy, a nawet dziesięć piw

twitter:@SkibowyMichał SkibaZaktualizowano 
Piotr Świerczewski to 70-krotny reprezentant Polski
Piotr Świerczewski to 70-krotny reprezentant Polski Andrzej Banaś
Jestem pewny, że Tomasz Iwan nie pozwoliłby sobie na przedmeczowe posiadówki z piłkarzami - mówi były reprezentant Polski Piotr Świerczewski.

„Afera hotelowa” w reprezentacji Polski - rozdmuchana?
Dla mnie to jest zbyt rozdmuchana sytuacja. Zadam panu pytanie, na którym miejscu jesteśmy w grupie?

Tyle samo punktów co pierwsza Czarnogóra.
A ranking FIFA?

Pierwsza piętnastka.
Myślę, że tak dobrze dawno nie było. Zamieszanie wokół piłkarzy jest trochę przesadzone, ale nie ma przyzwolenia na picie przed meczem. Nie wyobrażam sobie, żeby wtedy zawodnicy spożywali alkohol. Za moich czasów też nikt nie pił przed spotkaniem. Po meczu oczywiście, było zielone światło na to, by napić się piwka. I to nawet w obecności w trenera, ale to było jedno piwko - najwyżej dwa. Gdy mecz lub dwumecz się skończył, reprezentanci byli zawodnikami pod cenzurą klubu. Zadam kolejne pytanie - widział pan te zdarzenia?

Wszyscy opierają się na publikacjach „Przeglądu Sportowego”. Jak widać - prawdziwych.
Mnie się wydaje, że nikogo z dziennikarzy w tych pokojach nie było. Mnie również nie było, więc nie mogę powiedzieć, czy była impreza, czy nie. Hotel był zamknięty, jest ochrona. Trochę mi to wszystko pachnie lekką prowokacją.

Jest też wersja, że na hałasy poskarżył się jeden z piłkarzy.
Być może. Jeżeli tak jest, to pewnie ten piłkarz charakterologicznie nie nadaje się do tej grupy. Mimo wszystko, jeśli taka sytuacja miała miejsce, to taki zawodnik powinien pójść z tym do trenera. Powinno to zostać rozwiązane w środku. Jak w każdej rodzinie. Nie wszyscy muszą wiedzieć. Najpierw wygoniłbym piłkarza, który doniósł. Tych, co imprezowali, po prostu bym zawiesił. Nie wiem tylko, na jak długo.

Na razie czarne chmury zebrały się nad Łukaszem Teodorczykiem i Arturem Borucem.
Na pewno trener Nawałka nie odstawi zawodników, których winy nie będzie pewny. Bo co by było, jakby to Robert Lewandowski pił, a potem strzelił pięć goli? Wtedy taki Lewandowski dostałby miesiąc zawieszenia, a inny zawodnik pewnie dwa lata. Robert to jednak profesjonalista i on takich rzeczy na pewno nie robi.

O Lewandowskim nie na żadnego złego słowa. Powstają pytania, kto był ze wspomnianą dwójką. Wojciech Kowalczyk w „Cafe Futbol” słusznie stwierdził, że we dwójkę to Boruc z Teodorczykiem mogli grać w karty, ale w wojnę.
Wojtka też tam nie było i niepotrzebnie się wypowiada. Trener powinien przeprowadzić męską rozmowę i się uczciwie dowiedzieć. Na pewno prasa nie powinna się w te sprawy mieszać. Gdy grałem w Marsylii, po meczu na stole stały butelki coca-coli czy piwa - napojów, które niby były zabronione. Były też zdrowe rzeczy, jak woda i owoce. Problem jest, jak ktoś chce wypić dziesięć piw czy nawet trzy. Piłka nożna to nie jest tylko fajna gra - to walka z przeciwnikiem, stres, ciągła koncentracja. Piłkarze to są normalni ludzie, którzy potrzebują się odstresować. I pan również, i sędzia w sądzie czy nawet moja żona, która - jak wraca z pracy - to dostanie ode mnie lampkę wina, by się trochę zrelaksować. Problem zaczyna się, gdy tych piw jest trzy i więcej. U mnie w żadnej drużynie nie byłoby przyzwolenia na picie przed meczem. A alkohol jest po to, by rozładowywać pewne napięcia, jakie tworzą się na treningach czy w meczach. Nie wierzę jednak, że są tam aż takie napięcia.
Jerzy Dudek napisał w felietonie dla „Przeglądu Sportowego”, że za waszych czasów alkohol był tylko na początku zgrupowania.
Na pewno nie między meczami. Ciężko komentować tę „aferę hotelową” dlatego, bo mnie tam nie było. Po prostu. Jana Tomaszewskiego też nie było - po co zabiera głos? Tutaj zaradzić może jedynie trener Nawałka. Skoro jesteśmy tak wysoko w rankingu FIFA, to chyba nie jest to taki zły i nieodpowiedzialny szkoleniowiec.

Pański kolega Tomasz Iwan też obrywa w tej sytuacji.
Tomasz Iwan nie jest od tego, by chodzić po pokojach i pilnować zawodników. On jest od organizacji bytowych, lotów, treningów piłkarzy. Jest to dla obecnych kadrowiczów dobry kumpel. Na pewno nie pozwoliłby sobie na to - bo znam go bardzo dobrze - by z nimi siedzieć przed meczem i popijać alkohol. Jestem absolutnie pewny. Jak czytam głupoty na jego temat, to bardzo się denerwuję. Nikogo nie bronię, znam Tomka i wiem, że przed meczem wygoniłby wszystkich i skopał po dupie, jakby się dało. Tomek jeszcze niedawno sam był piłkarzem. Jest z chłopakami na ty. Wie, jak załatwić piłkarzom ich sprawy, by wszystko odbywało się sprawnie - to dobry dyrektor kadry. Dawno piłkarze nie mieli tak dobrze. Byłem przez chwilę w Arłamowie, widziałem, że on myśli dwa dni do przodu. Myślał o każdym detalu.

Podczas Pańskiej gry w kadrze na pewno zdarzało się „zabijać czas”.
Był trening, odnowa biologiczna, masaż, spa - opcji było wiele. Ja na przykład uwielbiam spać w południe i robię to do dzisiaj. Z małymi wyjątkami, do dzisiaj śpię codziennie w południe - bo lubię. Czy chłopaki teraz grali w karty? Pewnie tak. Grają, bo lubią - za moich czasów też grali. Ja akurat nie jestem specjalnie karciany. Nie grywałem za często. Wolałem tenis stołowy. Dzisiaj jest elektronika, chłopaki grają na konsolach. Mają smartfony. Nie zapominajmy, że są też zajęcia teoretyczne, jak analiza gry rywali. To się wszystkim tak tylko wydaje, że piłkarz ma dużo czasu.

Co jest bardziej prawdopodobne - to, że trener Nawałka dał piłkarzom za dużo swobody, czy to, że o niczym nie wiedział?
Myślę, że trener Nawałka nie luzował piłkarzom, a wręcz odwrotnie - dążył do tego, abyśmy wyszli z pierwszego miejsca w grupie. Wszyscy poznaliśmy go jako niesamowitego profesjonalistę. On po meczu nie wychodzi przez trzy dni z pokoju, tylko ogląda mecze i analizuje, jakie były błędy. Jeżeli komuś coś popuściło, to on wyciągnie wnioski. Jak chlali przed meczem, to trzeba dać kopa w dupę. Wiadomo, że nie zawieszą ich na całe życie, bo może jeszcze się przydadzą. Ale półroczne zawieszenie wchodzi w grę.

Artur Boruc się przydaje, skoro po paru aferach wracał do kadry.
Artur ma specyficzne poczucie humoru, a dziennikarze obrażają się czasem jak dzieci. Sam grałem wiele lat, byłem na mistrzostwach świata i teraz jestem kumplem kilku dziennikarzy. A kiedyś się z nimi mocno wykłócałem. Artur Boruc pewnie też będzie się z niejednym dziennikarzem kolegował po zakończeniu kariery. Czasem ktoś się obraża i potem szuka haków, bo Artur odpowie „pomidor”. A prawda jest taka, że on zawsze stawał na wysokości zadania. Zawsze będzie potrzebny, pomimo że ostatnio grał mniej w reprezentacji, uważam, że tej drużynie by się przydał. Żałuję tylko tego, że nie bronił w karnych w Portugalią. Miałem sen, że wchodzi na karne w ćwierćfinale z Portugalią.

Na koniec o Legii. Dziś mecz z Realem Madryt.
Liga Mistrzów to jeszcze nie nasze progi. Real i Borussia Dortmund na pewno. Może w słabszej grupie, gdybyśmy trafili na kluby pokroju Łudogorca Razgrad - wtedy mielibyśmy szanse.

FLESZ: Elektryczne samoloty nadlatują.

Wideo

Materiał oryginalny: Świerczewski: Problem jest, gdy zawodnik chce wypić trzy, a nawet dziesięć piw - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 10

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Z
Z boku

........poszedł pierwszy spać. Wtedy o nocnych ekscesach trener dowiaduje się z mediów:)

A
ALONSO

KOGO WY PRZEPYTUJECIE?
Ludka, któremu alkohol porobił dziury w mózgu?
Autorytet.

G
Gość

Temu panu już dziękujemy.

k
karol

To chyba jakaś prowokacja? Przecież ta osoba już nie raz się ośmieszyła. Nawet w towarzyskim meczu weteranów nie potrafił się odpowiednio zachować!

y
yoorek

A Świerczewski to piłkarz bez skazy ? pamiętacie jak podczas turnieju halowego w Dębicy pobił kierownika drużyny Polonez Wiedeń Wiesława Wójcika ?

 

 

B
Borys

Świerczewski Iwan Hajto Majdan nawet nie powinni się wypowiadać .Są znani że swojej brutalności przemytu papierosów bojek .W piłce nic nie osiągnęli wartościowego.

a
alkoholik

czlowieku,poknij sie w banie!powtarzasz tylko piwko piwko,przeciez tych grajkow ogladaja male dzieci,ktorzy chca byc jak oni.tez maja zarzygac czyis pokoj??te lamagi powinni przyklad dobrego zachowania dawac a nie robic z siebie gwiazdeczek eurofutbolu!gdyby ten zepsuty mervedes-teodorczyk odwalil taki nr.w Brukseli to juz w mastepnym dniu z podkulonym ogonem w 3lidze polskiej kopal pilke...
Reprezentacja Polski Tylko dla godnych jej reprezentujacej!!!
Ty swir gowno zdobyles i teraz gownoano sie wypowiadasz.Wstyd!

j
janusz

Czy ten pan powinien wypowiadać się w tym temacie. Przecież on nie potrafi się odpowiednio zachować! Skory do bójek to jest. Chyba nawet piwka nie musi wypić. Oj po piwku to by dopiero było. Widziałem jak w meczu towarzyskim się zachował. Agresywny typ.

t
totinio

aleście eksperta wzięli do komentowania tej sprawy :)

W
Wisła

kto jak kto ale ten wie co mówi

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3