Strzela ważne gole

Przemysław Sas, 9 września 2004 r.
Najszczęśliwszy człowiek po meczu Pogoń - Lech (3:1). Tomasz Parzy wraz ze swoim synkiem.
Najszczęśliwszy człowiek po meczu Pogoń - Lech (3:1). Tomasz Parzy wraz ze swoim synkiem. Marcin Bielecki
Tomasz Parzy wraca do formy po groźnej kontuzji. Mecz z Lechem zaczął na ławce, by potem wejść i strzelić gola. Trener Baniak chce go wystawić na mecz z Wisłą od pierwszej minuty.

- Jeśli będzie mi dane wyjść w pierwszym składzie, to zrobię wszystko, by udowodnić, że taka decyzja trenera była słuszna - mówi Tomasz Parzy. Prawoskrzydłowego bardzo chwali szkoleniowiec portowców Bogusław Baniak. Po sparingowym meczu z Energie Cottbus (0:0) powiedział nawet, że Parzy tym występem wywalczył sobie miejsce w pierwszej jedenastce.

- Bardzo poważnie biorę go pod uwagę, choć oczywiście niczego jeszcze nie przesądzam - mówi trener.

- Mecz z Energie był tylko sparingiem. Jego ciężar gatunkowy był zupełnie inny, niż ligowy. Zagraliśmy niezły mecz, wynik też można uznać za przyzwoity - mówi Parzy. - Jeżeli szkoleniowiec był zadowolony, to bardzo dobrze. Choć ja uważam, że stać mnie na jeszcze więcej.

Ważne momenty

Czytaj w papierowym wydaniu "Głosu".

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie