Stocznia Szczecin zalega swoim zawodnikom w wypłacie pensji. Siatkarze wyjechali jednak na mecz

Maurycy Brzykcy
Maurycy Brzykcy
Zaktualizowano 
Problemy Stoczni Szczecin Andrzej Szkocki/Polska Press
Zawodnicy Stoczni Szczecin wyjechali w piątek rano do Katowic na mecz ligowy, choć dzień wcześniej wcale nie było to takie pewne. Kłopoty klubu robią się coraz poważniejsze i trudno je dłużej zamiatać pod dywan.

Spotkanie GKS Katowice - Stocznia Szczecin będzie w sobotę transmitowane przez Polsat Sport i zapowiada się ciekawie. Mimo tego, że jednak nie jest to hit sezonu, to o meczu mówi się zdecydowanie najwięcej z pozostałych i w zupełnie w innym kontekście, niż sportowy.

Stocznia Szczecin zalega swoim zawodnikom w wypłacie pensji. Problem zrobił się na tyle poważny, że mówią o nim media nie tylko w Polsce, ale i choćby we Włoszech. Doniósł o kłopotach szczecińskiego klub nawet największy dziennik sportowy w Italii, czyli La Gazzetta dello Sport. Nic w tym dziwnego, kilku siatkarzy z kadry Stoczni, czy niektórzy z działaczy, pracowali we Włoszech, mają tam dobre kontakty. Wiele wskazuje na to, w ten sposób chcieli wywrzeć nacisk na swój klub.

<<< CZYTAJ RÓWNIEŻ: Stoczni Szczecin potrzeba ciszy, pracy... i sponsorów >>>

Tymczasem w Stoczni pracy nie brakuje. Do klubu dołączają mniejsi sponsorzy, ale wszyscy czekają na wejście kolejnego giganta. Klub w największej mierze opiera się na dotacjach z miasta oraz zwłaszcza na pieniądzach od głównego i tytularnego partnera, szczecińskiej Stoczni. Ta może nie udźwignąć chyba nazbyt ambitnego planu klubowych działaczy.

Gdy podpisywane były kolejne umowy z wybitnymi siatkarzami, gdy zakontraktowano najbardziej utytułowanego europejskiego trenera w roli dyrektora sportowego, nie było kibica, którego taki stan rzeczy by nie ucieszył. W głowach niektórych rodziły się jednak od razu wątpliwości. Rozmach projektu wskazywał na ogromny budżet, tymczasem finanse już na początku sezonu się nie spinają. By konkurować z najlepszymi w kraju, by bić się o medale, a przede wszystkim, by zatrzymać gwiazdy, które udało się zakontraktować, Stocznia powinna mieć budżet przekraczający 10 milionów zł. Takie bowiem posiadają najlepsze kluby w kraju, m.in. Asseco Resovia Rzeszów, PGE Skra Bełchatów czy Jastrzębski Węgiel.


Więcej informacji o siatkówce w Szczecinie i w regionie znajdziesz tutaj >>>: SIATKÓWKA NA GS24

Problemy Stoczni Szczecin Andrzej Szkocki/Polska Press

Gdy pojawiło się zagrożenie, że siatkarze nie pojadą na najbliższy mecz na Górny Śląsk, w klubie postanowiono zorganizować szczere spotkanie. Spotkali się na nim przedstawiciele władz klubu, trenerzy, zawodnicy, a przede wszystkim przedstawiciele tytularnego sponsora - Stoczni. Siatkarze dostali odpowiednie zapewnienia lub obietnice i do Katowic pojechali. Nie można jednak powiedzieć, że kryzys w szczecińskim klubie został zażegnany, a jedynie na trochę wyciszony. Zawodnicy zgodzili się pojechać na Górny Śląsk i postarać się wygrać. Nie będzie to łatwe, sytuacja finansowa i braki w wypłatach muszą wpływać na zawodników. Choć działacze Stoczni trochę czarują rzeczywistość.

- Zawodnicy grają i wygrywają mecze, więc wszystko pod względem sportowym jest pod kontrolą - mówi nam prezes klubu Jakub Markiewicz.

Przez długi czas działacze woleli nie mówić o problemach finansowych, o zaległościach w klubie. Sprawa zamiatana była pod dywan, a wręcz zaprzeczano jakimkolwiek opóźnieniom w wypłatach. Kłopot w tym, że problem wypłynął. Możliwe, że za sprawą samych zawodników. Nie można się im dziwić. Najlepsi siatkarze grający w naszej lidze zarabiają sporo. W zestawieniu Polsatu Sport, które opiera się jednak na wyliczeniach i przypuszczeniach, Łukasz Żygadło mógłby zarabiać około 500 tysięcy złotych rocznie, Bartosz Kurek nawet 900 tysięcy zł rocznie, z kolei Matej Kazijski 300 tys. euro. Jeżeli zsumujemy tylko te kwoty, widzimy jak wielki budżet Stocznia musi dopinać.

Zobacz ZDJĘCIA KIBICÓW na siatkarskim hicie kolejki

Zobacz ZDJĘCIA KIBICÓW na siatkarskim hicie kolejki

Zobacz także: Siatkówka. Złoci medaliści Bartosz Kurek i Michał Gogol w Szczecinie

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 7

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

J
Jan

Setki tysięcy pasożytów związanych ze sportem zawodowym do pracy trzeba pogonić .A nie miliardy na nich wydawać, a niewolnicy za 1600 zł na utrzymanie rodziny, a ich dzieci mają skoliozę. Szczecin ma ponad miliard zadłużenia i tak szlachta eurokołchozu się bawi kosztem nas.

N
Nil

Tytularny sponsor - istnieje tylko na papierze. Nie ma żadnych dochodów. Pieniądze są ze skarbu państwa (Orlen), który nie ma interesu w łożenie w klub w Szczecinie. A sam Szczecin? lepiej nie mówić - władze wolą Pogoń (budowa stadionu, wielkie dotacje) bo się boją kibiców. Kibic siatkówki nie jest agresywny, chodzi na mecze z rodziną, dziećmi, a na takich władzom Szczecina nie zależy. Ogólnie rzecz biorąc grozi nam wstyd na całą Polskę i Europę, ale tego akurat politycy się nie boją - bo poczucie wstydu jest im obce. Pozostanie zatem wstyd jedynie w głowach mieszkańców ale ci już wybrali... (uff jak dobrze, że afera wybuchła po wyborach)...

C
Ck

A jakie to wartości wypracowuje ten klub i ile ludzie chcą za to zapłacić. Nie po to Lechu skakał przez płot aby teraz dopłacać do sportowców z kieszeni zwykłych podatników. Niech utrzymują się z biletów a nie wyciągają łapki po publiczną kasę

K
Kibic

Panie Strzeboński, kibice oczekują oficjalnego stanowiska!!!

Jeśli ten klub się posypie i gwiazdy odejdą, to wyjdzie że król jest nagi (choć i tak to wszyscy wiedzą). Nikt Wam nie wierzy, że stocznia działa, ale przynajmniej nie rozwalcie klubu!!!

P
Polski Bond

Tak kasa jest najważniejsza cymbale bo siatkarze za darmo nie będą pracować. Jak każdy.

G
Gosc

Tak to jest jak megalomania bierze górę nad zdrowym rozsądkiem i rachunkiem ekonomicznym. Chore ambicje brak poszanowania dla ludzi skutkują tym co jest. Balon nadmuchany i zawodnicy niczemu nie są winni. Szkoda kibiców, wstyd dla siatkówki. Budżet ponad 10 milionów to jedno, a kto spłaci kilkumilionowe długi ? Bilans za rok 2017 jest jednoznaczny i pokazuje ujemny kapitał własny plus pożyczki do spłacenia. Jeśli sponsorem będzie spółka skarbu państwa to tak naprawdę wypompowane zostanie kolejne kilka baniek z budżetu do prywatnej kieszeni. Czyli na megalomanię zrzucą się podatnicy. Nosił wilk razy kilka..

G
Gość

czy zawsze najważniejsza musi być kasa? tak dobrze się zapowiada, może i kibice będą bardziej wypełniać halę a tu o jeb....

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3