Stocznia Gryfia idzie pod młotek? "Sytuacja jest dramatyczna"

Piotr Jasina
Andrzej Szkocki
- Sytuacja stoczni jest dramatyczna - twierdzi pracownik świnoujskiej części remontówki. Prezes spółki mówi o stabilnej sytuacji.

W Świnoujściu pojawiły się hiobowe wieści o sytuacji Morskiej Stoczni Remontowej Gryfia. Ich autorzy sugerują, że spółka wyprzedaje narzędzia, maszyny, samochody. Twierdzą, że banki-wierzyciele zaczynają się upominać o swoje pieniądze, zastawiane są dźwigi. Prezesowi zarzucają kłamstwa i działania zmierzające do likwidacji zakładu.

W ich przekonaniu wyprowadzanie ludzi poza stocznię, do zewnętrznych spółek, to początek końca remontówki.

Dariusz Sarnecki, związkowiec Gryfii, a teraz już pracownik zewnętrznej spółki, która przejęła obróbkę skrawaniem, nie dziwi się.

- Od miesięcy alarmowałem, że tak się skończy pozorna restrukturyzacja - stwierdza. - Decydenci nie chcieli słuchać. Z ministrem związkowcy się dogadali, doszło do porozumienia, ale jak tylko opuściliśmy gabinet i wszedł do niego prezes spółki, z naszych ustaleń niewiele zostało.

Powtarzene są informacje, że prezes nadal zwalnia albo degraduje fachowców, zatrudnia "swoich", a na wypłaty dla ludzi zaczyna brakować, i nie ma już co sprzedawać. Są także informacje o firmie ubezpieczeniowej, która jako formę zabezpieczenia przejęła stoczniowy dźwig.

Lesław Hnat, prezes Morskiej Stoczni Remontowej Gryfia dementuje informacje. Twierdzi, że sytuacja spółki jest stabilna, a stocznia ma zapewnioną pracę na najbliższe miesiące. Jego zdaniem, bieżące wyniki finansowe pozwalają optymistycznie ocenić działalność Gryfii.

- Wykonaliśmy dotąd 93 procent założonego planu remontu statków - dodaje. - Do końca roku z całą pewnością wypracujemy 100 procent planu.

MSR Gryfia wraz z innymi spółkami należącymi do TFI MARS została włączona do Polskiej Grupy Zbrojeniowej, co - zdaniem prezesa - w istotny sposób wzmacnia pozycję stoczni i stwarza perspektywy na nowe zlecenia.

- Przeprowadzone outsourcingi pracowników back-office zatrudnionych w MSR Gryfia do Spółki Mars Systems oraz pracowników obróbki skrawaniem do spółki Dynpap zakończyły się powodzeniem - przekonuje. - Pracownicy otrzymali gwarancje zatrudnienia i co najważniejsze, są zadowoleni z nowych pracodawców.

Prezes twierdzi, że stocznia konsekwentnie poprawia swoją pozycję rynkową. Przykładem ma być zlecenie wykonania modułu mieszkalnego na platformę wiertniczą.

- Konstrukcja o wadze 270 ton będzie wykonywana w Świnoujściu - wyjaśnia. - Uzyskanie tego zlecenia obwarowane było przedstawieniem zleceniodawcy zabezpieczeń bankowych. Uzyskaliśmy takie gwarancje od Ergo Hestia. Informacją o tym, że dźwig jest przedmiotem zastawu Ergo Hestia jest konsekwencją udzielenia Gryfii zabezpieczania finansowego.

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie