Stargard. Tak się napił, że sam zadzwonił na służby. Niefortunny manewr policjanta podczas zatrzymania [WIDEO]

Emila Chanczewska
Emila Chanczewska
Wczoraj wieczorem ratownicy medyczni i policjanci przyjechali na ulicę Słowackiego w Stargardzie. W zawiadomieniu była mowa o pobiciu z użyciem kija bejsbolowego. Jak się okazało, główną przyczyną wezwania było... przedawkowanie alkoholu. Interwencja o mało nie zakończyła się uszkodzeniem policyjnego radiowozu.

W niedzielny wieczór, przed godziną 20, na ulicę Słowackiego przyjechała karetka pogotowia ratunkowego. Zespół ratownictwa medycznego miał zamiar ratować ofiarę pobicia bejsbolem, bo tak brzmiało zawiadomienie.

Zaraz potem przyjechał policyjny radiowóz i w klatce schodowej zniknęli razem ratownicy i policjanci.

- Nie było nic słychać, że coś się tutaj działo - mówiła jedna z lokatorek bloku przy Słowackiego. - Nawet nie wiem dokładnie, kto tu mieszka, bo większość mieszkań jest wynajmowanych.

Zespół ratownictwa medycznego szybko odjechał nikogo nie zabierając. Policjanci po chwili wyprowadzili mężczyznę z nagim torsem.

Podczas wsadzania do radiowozu zatrzymany był bardzo niespokojny. Mówił, że to on dzwonił na numer alarmowy.

Co według ustaleń policji działo się przy Słowackiego?
- Wczoraj, o godzinie 19.40, policjanci wysłani zostali na interwencję dotyczącą awantury na klatce schodowej bloku przy ul. Słowackiego w Stargardzie - mówi st. asp. Krzysztof Wojsznarowicz, oficer prasowy z Komendy Powiatowej Policji w Stargardzie. - Na klatce zastany został przez nich pan, będący pod silnym działaniem alkoholu. Nie było tam nikogo innego, żadnych osób poszkodowanych. Pan ten nie reagował na polecenia policjantów, by się uspokoił i odpowiednio zachowywał. Tak się jednak nie stało, do pana nic nie docierało, więc policjanci zdecydowali przewieźć go do policyjnego aresztu, do wytrzeźwienia. Zatrzymany ma 42 lata. Dziś zostaną podjęte czynności, zmierzające do wyjaśnienia okoliczności jego zachowania.

Interwencja przy Słowackiego zakończyła się niefortunnym manewrem kierowcy policyjnego radiowozu. Zaczepił o blokadę parkingową przy bloku, po czym zgasł mu silnik. Nie widać jednak było, by blokada czy radiowóz na tym ucierpiały.

Dziś (9.04.2019 r.) skontaktował się z nami świadek zajścia.

Według jego relacji, w niedzielny wieczór był on w jednym z mieszkań przy Słowackiego razem m.in. z zatrzymanym. Ktoś miał ich nękać głuchymi domofonami, o czym zawiadomili policję. Na numer alarmowy dzwonili trzy razy.
- Policja najpierw stwierdziła, że to nie jest sprawa dla nich, że nie przyjedzie, a jak kolega powiedział, że w takim razie sam zrobi porządek kijem bejsbolowym, a oni przyjadą już tylko posprzątać, nagle się zjawili i to razem z karetką pogotowia - opowiada. - Nieprawda, że do zatrzymania doszło na klatce schodowej! Wtargnęli do mieszkania nie przedstawiając się, a przecież każdy może założyć policyjny mundur. Rzucili kolegę na kafelki i zakuli w kajdanki. Wyprowadzili go w samych spodniach. Do dziś jest w areszcie. Zanieśliśmy mu ubrania i jedzenie, ale jedzenia nie wzięli. Mówili, że dostał taki posiłek, jak w szpitalu. Kolega od lat pracuje za granicą, w Stargardzie jest tylko na kilka dni. Nie robiliśmy nic złego, tylko się napiliśmy. Niepotrzebnie zadzwoniliśmy, ale ktoś nas cały czas nękał domofonem...

Po wyjściu z policyjnego aresztu był w naszej redakcji zatrzymany z żoną. Oto jego wersja zdarzeń.
- Siedzieliśmy w domu, wcześniej piliśmy alkohol, wtedy gotowaliśmy kolację - opowiada. - Ktoś wydzwaniał do domofonu i mówił "policja". Zadzwoniłem więc na policję. Odmówili przyjazdu. Za trzecim razem powiedziałem, że zejdę z bejsbolem i sam zrobię porządek. Wtedy przyjechali i bez nakazu wpadli do domu. Skuli mnie z tyłu kajdankami. Żonę i kolegę potraktowali gazem. W szpitalu policjanci siedzieli na mnie. Mam ślady na rękach, na twarzy. Zrobię obdukcję. W areszcie nie dostałem żadnych środków czystości. Mam postawiony zarzut ubliżania policjantom na służbie. Czy my się mamy bać policji?! Nie będę już więcej dzwonił na policję, gdy coś się będzie działo...

Wideo

Komentarze 16

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

L
Lolo

Pani Chanczewska i wszystko jasne

z
zachodniopomorskie

Aż dziw bierze, ze Pani Chanczewska nie umieściła foty z tytułem " Chamskie parkowanie policjantów" :)

G
Gość

Wydaje mi się, że artykuł powinien skupić się na kwestii niezasadnego wezwania służb na miejsce i skutków, jakie takie bezmyślne działanie może przynieść...

D
Dziqs

Pani Emila, tak bardzo sympatyzuje z pewną stargardzką grupą, że każda sytuacja związana z policja i pojazdami służbowymi jest na świeczniku. A czy zasadnie, czy nie? Nie ważne jak piszą, ważne że piszą.

G
Gabrysia z Żabki

Okej

D
Dżunsziro

Kiedys policjant to byl policjant a nie tak jak teraz w krotkich spodenkach pomykaja

K
Kamil wróci mocny w siłę

Chodzą słuchy, że Pani Emilka ma jutro opublikować artykuł jakoby to jeden z funkcjonariuszy na służbie miałby dopuścić się puszczenia bąka.

G
Gość

Panii Emilia.....i wszystko jasne....

N
Nk

Co za dramatyczna sytuacja! Ło matko bosko!

P
Pjoter

Wow , niefortunny manewr policjanta , widze ze pani redaktor jak zwykle stanela na wysokosci zadania brawo
; D

A
Alicja

Żenada... pomijam brak znajomości polskiej interpunkcji... (imiesłowy przysłowne oddzielamy przecinkiem), ale tytuł, do tego temat i rewelacje wynikające z tego tekstu przekraczają jakikolwiek poziom żenady ... nie napiszę więcej, bo aż brak słów...

G
Gudddf

Farta miał jak uj że opona najechala nie element karoserii i tyle w temacie

P
Pppp

Policjant tak niefortunnie jechał że przejechał kronika polnego, o co za zbój im to wszystko wolno 😂😂😂
To ja Janusz Wielkopolski.

j
ja

jjjjaaaacieee! Ale sensacja!!

G
Gość

Opona oparła się o barierke przy cofania. Pani E ma naprawdę grube materiały i ciągłe sensacje. Żenada

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3