Stargard: Nie mogą żyć przez smród z cukrowni Kluczewo

Wioletta Mordasiewicz
– Smród jest tu czasem nie do wytrzymania – mówią Wanda i Edward Jakubowscy z Kluczewa. – Nie mamy pojęcia skąd on się bierze. Może kanalizacja u nas szwankuje?
– Smród jest tu czasem nie do wytrzymania – mówią Wanda i Edward Jakubowscy z Kluczewa. – Nie mamy pojęcia skąd on się bierze. Może kanalizacja u nas szwankuje? Wioletta Mordasiewicz
Stargardzianie z osiedla Lotnisko i dzielnicy Kluczewo muszą znosić śmierdzącą woń, która wdziera im się do mieszkań. Żalą się na władze Stargardu, że nic z tym problemem nie robią. Urzędnicy tłumaczą, że nie mogą.

Skargi stargardzian z osiedla Lotnisko cały czas docierają do redakcji "Głosu". Także w tym tygodniu.

- Od ponad roku wydzwaniamy do wydziału ochrony środowiska urzędu miejskiego - mówi Włodzimierz Wikarski, mieszkaniec ulicy Witoszyńskiego. - Żadnych informacji uzyskać nie można. Kpiny sobie robią! Tu się czasem nie daje wytrzymać.

- Wieczorem na balkonie wysiedzieć nie można nawet parę minut - mówi pan Kamil z tego osiedla. - Nie zawsze śmierdzi, ale często. Takie ładne osiedle, zieleni tu sporo, a śmierdzi jak w jakiejś oborze.

Na przykrą woń najbardziej narzekają panie.

- Prania wywiesić na dwór nie można, bo całe przechodzi tym smrodem - żali się pani Małgorzata. - Nie pomaga wlewanie do pralki zapachowych płynów.

Jak z ogródka

Mieszkańcy o smrodzie dyskutują też na forach internetowych.

- Osiedle jest piękne, zielone tylko szkoda, że wieczorem nie można okna otworzyć, taki smród - pisze internauta.

Mieszkańcy osiedla wskazują na działające w tym rejonie miasta firmy zajmujące się rolnictwem. Między innymi Agrofirmę Witkowo i Dutch Farmers.

- Śmierdzą zepsute ziemniaki i warzywa - mówią mieszkańcy Kluczewa. - Czuć też jak jest cebula przerabiana. To wina tego Holendra.

- To wykluczone - mówi Janusz Krawczak, dyrektor Dutch Farmers w Kluczewie. - Obornik wywozimy na pola tylko późną jesienią lub wczesną wiosną. Do nawożenia pól używamy suchego nawozu kurzego. Może się zdarzać, że czasem mogą się rozchodzić zapachy z pozostałości warzyw. Ale one nie są uciążliwe, bo są jak z ogródka.

Problem przez buraki

Zdaniem urzędników uciążliwości, których sprawcą raz jest Dutch Farmers, raz Agrofirma, są krótkotrwałe. Źródłem brzydkiego zapachu jest też cukrownia Kluczewo. Niedawno na osiedlu Lotnisko przeprowadzono wizję lokalną.

- Ustalono, że przykre zapachy pochodzą z osadników spławiakowych, gdzie płukane są buraki - informuje Jarosław Hajduk z magistratu. - Cukrownia ma tę brudną wodę częściej wymieniać. Zwróciliśmy się do jej dyrekcji o dodatkowe wyjaśnienia.

Urzędnicy tłumaczą, że nie mogą nic zrobić, bo nie ma przepisów, które umożliwiałyby wydanie decyzji nakazujących ograniczanie emisji substancji uciążliwych dla ludzi.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie