Sprawdzą, co odkryli przy Syrenich Stawach

Marek Jaszczyński
- To fragment historii naszego miasta, szkoda gdyby te pozostałości przepadły - mówią Paweł Weręgowski i Artur Szydlik, pasjonaci historii Szczecina.
- To fragment historii naszego miasta, szkoda gdyby te pozostałości przepadły - mówią Paweł Weręgowski i Artur Szydlik, pasjonaci historii Szczecina. Sebastian Wołosz
Udostępnij:
Po odkryciu dokonanym w pobliżu Syrenich Stawów przez naszych Czytelników pozostałościami zainteresowały się służby konserwatorskie.

- Zainteresuję się tematem - obiecuje Małgorzata Gwiazdowska, Miejski Konserwator Zabytków. - Przy wielu pracach jakie prowadzimy obecnie w mieście, takie znaleziska będą nieuniknione. Ich wartość historyczna każdorazowo powinna podlegać ocenie.

Z pewnością nie ma możliwości przechowywania czy gromadzenia szczątków detalu, który najczęściej odnajdujemy na istniejących budowlach miasta, jako elementy powtarzalne. Natomiast każdorazowa ocena i analiza znaleziska pozwoli na ewentualne zachowanie tego co posiada wartość unikatową i wtedy obiekt taki może zasilić zbiory muzealne.

Dowiedzieliśmy się, że teren, na którym prowadzona jest inwestycja nie podlega ochronie konserwatorskiej. Jest to okazja, żeby zachować i uczytelnić pamięć miejsca.

- Mamy wszyscy świadomość zniszczeń Szczecina, jakie powstały w wyniku zarówno bombardowań podczas II wojny światowej, ale także braku odbudowy wielu obiektów w okresie pierwszego 10 -lecia po wojnie - komentuje Małgorzata Gwiazdowska. - Zmianie uległa w wielu miejscach zabudowa miasta, gdzie na szczątkach wcześniejszej powstały nowe obiekty, ale również i linie tej zabudowy czy przebieg dawnych ulic.

Jedną z propozycji konserwatora jest wykonanie tablicy informacyjnej z fotografiami pokazującymi miejsce przed wojną, w trakcie prac i po ich zakończeniu.

- W każdym razie będę o tym rozmawiała z inwestorem - zapewnia pani konserwator. - Mnie osobiście ciągle bardzo brakuje takich informacji na terenie Szczecina a okazji do tej formy uczenia historii o naszym mieście jest bardzo dużo. Najczęściej jednak forma taka nie zyskuje aplauzu właścicieli czy inwestorów. Stąd staramy się promować nasze zabytki m.in poprzez formę szlaków turystycznych czy publikacji.

Mieszkańcy Szczecina znaleźli przy Syrenich Stawach pozostałości w miejscu prac pod przyszły Ogród Botaniczny. Teren położony jest w rejonie ulic Międzyparkowej, Poziomkowej i Wincentego Pola. Okazuje się, że to miejsce kryje niespodzianki z przeszłości.

- Przy stawach natrafiliśmy z kolegą na resztki elewacji jednego z budynków - opowiada Paweł Weręgowski, pasjonat historii Szczecina. - Znalazłem jeszcze skorupy, fragmenty naczyń, a także szklaną butelkę, prawdopodobnie po eterze, środku usypiającym. To prawdopodobnie pozostałości po fundacji Ernsta Moritza Arndta. Główny obiekt został uszkodzony w czasie pierwszego dużego nalotu dywanowego na Szczecin w nocy z 20 na 21 kwietnia 1943 roku.
- Co się z nim stało po wojnie nie wiadomo przynajmniej ja nie wiem. Można obstawiać, że został rozszabrowany analogicznie do Pałacu Toepfferów w Puszczy Bukowej - mówi o odkryciu Jan Skolimowski, redaktor prowadzący portal miłośników dawnego Szczecina sedina.pl. - Fakt jest bowiem taki, że w czasie wojny główny budynek został jedynie uszkodzony, a teraz zostały ledwie fundamenty jakby został "wysadzony" w powietrze.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

b
brygida
Najwięcej naszych skarbów jest w Warszawie,to przecież po wojnie jedyne miasto,które potrzebowało bogatego wystroju i ono z innych miast było restaurowane.Wszystkie zabytki,które były coś warte,zabierali do stolicy.Zresztą nie tylko zabytki bo nawet cegłę.A przecież nasz"Colleoni" też we Warszawie stoi.Dla mnie to zwykłe dziadostwo!!!!!!!!!!!!!
Dodaj ogłoszenie