MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Sprawa Romana Giertycha. Sąd uznał, że nie było przestępstwa. Prokuratura zapowiada zażalenie

Leszek Rudziński
Leszek Rudziński
Roman Giertych nie trafi do aresztu. Prokuratura chce 5 mln zł poręczenia
Roman Giertych nie trafi do aresztu. Prokuratura chce 5 mln zł poręczenia fot marek szawdyn/polska press
Poznański sąd odrzucił zarzuty prokuratury wobec Romana Giertycha i innych podejrzewanych osób, w tym biznesmena Ryszarda Krauze. Sąd nie uznał za prawdopodobne, by doszło do popełnienia zarzucanych im przestępstw. Zażalenie na tę decyzję zamierza złożyć poznańska prokuratura. Z kolei pełnomocnik Romana Giertycha, mec. Jakub Wende zapowiada dalsze kroki prawne, w związku z zatrzymaniem jego klienta. - Naruszono podstawowe standardy i prawa obywatelskie, przekroczono nieprzekraczalną, wydawać się mogło granicę. Ta historia będzie miała ciąg dalszy - stwierdził pełnomocnik.

W sobotę poznański sąd odrzucił zarzuty prokuratury wobec Romana Giertycha i innych podejrzewanych osób, w tym biznesmena Ryszarda Krauze.

Jak informował Onet, sąd uznał, iż śledczy nie przedstawili żadnych przesłanek uprawdopodobniających popełnienie przestępstwa przez żadnego z podejrzanych. Dlatego wszyscy zostali zwolnieni z aresztu.

Informację potwierdził również w mediach społecznościowych sam Roman Giertych, który przekazał, że cieszy się, iż sąd uznał stawiane jemu i innym osobom zarzuty za nieuprawdopodobnione.

Prokuratura złoży zażalenie

Prokuratura Regionalna w Poznaniu zapowiedziała, że złoży zażalenie na sobotnią decyzję sądu, który odmówił zastosowania tymczasowego aresztowania biznesmena Ryszarda Krauzego i czterech innych podejrzanych.

Mec. Wende: Naruszono podstawowe standardy i prawa obywatelskie. Ta historia będzie miała ciąg dalszy

Satysfakcji z wyroku sądu nie ukrywa pełnomocnik Romana Giertycha, mec. Jakub Wende.

„Dzisiejsze przedpołudnie przyniosło sukces i ogromną satysfakcję. Wiedzieliśmy bowiem, że nie będzie wniosku o zastosowanie tymczasowego aresztowania, a zastosowane środki wolnościowe mają tak kruche podstawy prawne, że z nadzieją i przekonaniem o słuszności naszych racji patrzyliśmy w przyszłość, w oczekiwaniu na rozpoznanie przez Sąd zażalenia na decyzję prokuratury. Jednak wiadomości, które napłynęły wieczorem z Poznania spowodowały, że już teraz możemy powiedzieć z pełną odpowiedzialnością, że zarzuty jakie postawiono p. Mecenasowi nie znajdują jakiegokolwiek uzasadnienia i wsparcia w materiale dowodowym” – napisał w sobotę wieczorem na Facebooku Wende.

Jak dodał, sąd w Poznaniu nie uwzględniając wniosków prokuratury o zastosowanie tymczasowego aresztowania wobec pozostałych, zatrzymanych osób wskazał, że prokuratura nie przedstawiła dowodów uprawdopodobniających popełnienie przestępstwa, a jest to warunek podstawowy, by w ogóle można było mówić o stosowaniu jakichkolwiek środków zapobiegawczych - także tych o charakterze wolnościowym, czyli dotyczących naszego Klienta w tej sprawie.

„W tym kontekście działania jakie podjęto wobec pana mecenasa, sposób jego zatrzymania, dokonane przeszukania w domu i kancelarii, usiłowanie ogłoszenia zarzutów w czasie, gdy pan Roman Giertych był nieświadomy tego co się dzieje, należy ocenić jako złamanie fundamentalnych zasad obowiązujących w demokratycznym państwie prawnym. Naruszono podstawowe standardy i prawa obywatelskie, przekroczono nieprzekraczalną, wydawać się mogło granicę. Ta historia będzie miała ciąg dalszy” - przekazał.

Zawieszenie w czynnościach adwokata

W sobotę, kilka godzin przed ogłoszeniem decyzji sądu, prok. Jacek Motawski, szef Prokuratury Regionalnej w Poznaniu przekazał, podczas konferencji prasowej, że po wykonaniu czynności procesowych z wszystkimi 12 zatrzymanymi osobami podjęto decyzję o skierowaniu wobec pięciu z nich, to jest Ryszarda K., Sebastiana J., Piotra Ś., Piotra W. oraz Michała Ś. wniosków do Sądu Rejonowego Stare Miasto w Poznaniu o zastosowanie środka zapobiegawczego o charakterze izolacyjnym w postaci tymczasowego aresztowania.

Z kolei wobec Romana Giertycha, „po skutecznym ogłoszeniu mu postanowieniu o przedstawieniu zarzutów, zastosowano środki zapobiegawcze o charakterze wolnościowym w postaci poręczenia majątkowego w wysokości 5 mln zł, zawieszenia w czynnościach adwokata, zakazu opuszczania kraju, dozoru policji połączonego z zakazem -kontaktowania się z pozostałymi podejrzanymi”.

Prok. Motawski: CBA działała w sposób właściwy

- Odnosząc się do spekulacji niektórych mediów, jakoby stan zdrowia podejrzanego podejrzanego Romana G. wynikał z nieuprawnionej ingerencji funkcjonariuszy CBA, stanowczo stwierdzam, że ze zgromadzonych dowodów, w tym czynności przeszukania w domu Romana G., która była rejestrowana i odbywała się w obecności adwokatów z Okręgowej Rady Adwokackiej w Warszawie, wynika iż są one całkowicie bezpodstawne – mówił prokurator.

Pełnomocnik Giertycha: Nie doszło do ogłoszenia zarzutów

Adw. Jakub Wende, pełnomocnik Romana Giertycha mówił w sobotę na antenie TVN24, że zostały wydane dwie opinie dotyczące stanu zdrowia jego klienta przez ten sam zespół biegłych - którzy orzekli, że Giertych może brać udział w czynnościach procesowych.

Dodał jednak, że z opinii wynikają dodatkowe wnioski. - Po pierwsze, że ewentualne czynności procesowe z mecenasem Giertychem mogą być realizowane wyłącznie w warunkach szpitalnych, po drugie, pan mecenas Giertych ze względu na swój stan zdrowia nie może być w jakikolwiek sposób transportowany oraz trzecie, co najistotniejsze, stwierdzili w punkcie trzecim swojej opinii, że stan zdrowia mecenasa Giertycha nie pozwala na zastosowanie wobec niego środków zapobiegawczych o charakterze izolacyjnym, czyli tymczasowego aresztowania, bowiem to mogłoby spowodować dla jego zdrowia lub życia poważne niebezpieczeństwo - mówił Wende.

Adwokat stwierdził, że „sytuacja, z którą mieliśmy do czynienia wczoraj, prowadzi do jednoznacznego wniosku, że nie doszło do ogłoszenia zarzutów”, gdyż jak wskazywał Roman Giertych „w trakcie czynności był nieprzytomny”.

Dubois: Chodziło o wyeliminowanie Giertycha jako obrońcy

- Prokuratura wydała postanowienie o zawieszeniu prawa wykonywania zawodu Giertychowi, stało się to co mówiłem od zatrzymania. Chodziło o wyeliminowanie Giertycha jako obrońcy – napisał na Twitterze mec. Jacek Dubois, warszawski adwokat i znajmy Romana Giertycha.

Prawnik dodał, że „kraj w, którym najlepszym adwokatom uniemożliwia się bronić przestaje być demokratyczny”.

Zły stan zdrowia

- Wbrew temu co twierdzi Stanisław Żaryn, ja po rozmowie z lekarzami dowiedziałam się, że stan zdrowia Romana Giertycha jest poważny, zagrażający zdrowiu i życiu – przekazała w piątek na Twitterze żona Romana Giertycha, Barbara.

Dzień wcześniej rzecznik ministra-koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn przekazał, że stan zdrowia zatrzymanego przez CBA Romana Giertycha jest dobry. - W tej chwili wykonywane są rutynowe badania lekarskie – pisał w mediach społecznościowych.

Przeszukanie w domu Romana Giertycha

W czwartek Centralne Biuro Antykorupcyjne zatrzymało mecenasa Romana Giertycha, biznesmena Ryszarda K. oraz inne osoby, które są podejrzane w śledztwie dotyczącym działalności na szkodę spółki giełdowej. W trakcie przeszukania przez funkcjonariuszy domu zemdlał mecenas Roman Giertych. Został odwieziony do szpitala. Zatrzymani mają zostać przesłuchani przez prokuratorów.

O zatrzymaniu Romana Giertycha przez CBA poinformowała najpierw za pośrednictwem Twittera córka Romana Giertycha. - W dniu dzisiejszym CBA zatrzymało Romana Giertycha, mojego tatę. Trwa przeszukanie naszego domu. Będę podawać dalsze informacje. Z wyrazami szacunku, Maria Giertych - napisała.

Zatrzymanie przez CBA Giertycha - potwierdziła jego żona, Barbara Giertych. - On nie wie o co chodzi, nie ma pojęcia o stawianych mu zarzutach - tłumaczyła w rozmowie z TVN24 i przyznała, ze miała z nim "krótki kontakt". - Mamy do czynienia z policją polityczną. Oni mogą szukać czegokolwiek będą chcieli, takie jakie będą mieli zlecenie - mówiła.

Jak czytamy w komunikacie CBA, "zatrzymania mają związek z prowadzonym przez Delegaturę CBA we Wrocławiu pod nadzorem Prokuratury Regionalnej w Poznaniu śledztwem dotyczącym działań na szkodę spółki notowanej na GPW".

Materiał CBA ma wskazywać, że "zatrzymani brali udział w zorganizowanym procederze polegającym na wyprowadzaniu pieniędzy ze spółki, przywłaszczeniu i praniu pieniędzy. Szkoda w mieniu przekracza 90 mln złotych".

"Zatrzymani trafią do prokuratury, gdzie usłyszą zarzuty działania na szkodę spółki, przywłaszczenia mienia i prania pieniędzy. Sprawa jest rozwojowa i planowane są kolejne zatrzymania" - poinformowano.

Komentatorzy zwracają uwagę, że następnego dnia, w piątek mecenas Roman Giertych miał wziąć udział w rozprawie, na której sąd miał zadecydować w sprawie wniosku prokuratury o areszt dla biznesmena Leszka Czarneckiego. Giertycha nie będzie na tej rozprawie. Drugi obrońca przedsiębiorcy Jacek Dubois jest na kwarantannie.

Politycy opozycji mówili w czwartek, że zatrzymanie Romana Giertycha, który często krytykował rządy Prawa i Sprawiedliwości, to sprawa polityczna. Mecenas był obrońcą m.in. Donalda Tuska.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Szczyt NATO. Ogromne wsparcie dla Ukrainy

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Sprawa Romana Giertycha. Sąd uznał, że nie było przestępstwa. Prokuratura zapowiada zażalenie - Portal i.pl

Wróć na gs24.pl Głos Szczeciński