Spójnia Stargard - Start Lublin. Brakowało trójek i zbiórek

Grzegorz DrążekZaktualizowano 
Spójnia Stargard na swoim parkiecie ma jedno zwycięstwo i sześć porażek
W trzynastej serii spotkań ekstraklasy koszykarzy Spójnia Stargard przegrała u siebie ze Startem Lublin 75:87. To był jeden ze słabszych występów stargardzkiego zespołu w sezonie.

Początek dzisiejszego spotkania w Stargardzie zapowiadał spore emocje. Spójnia i Start odpowiadali na swoje trafienia i wynik był przy remisie. To się jednak zmieniło w połowie pierwszej kwarty. Goście zaczęli uzyskiwać przewagę i po dziesięciu minutach prowadzili siedmioma punktami.

W drugiej kwarcie wydawało się, że Start kontroluje wydarzenia na parkiecie stargardzkiej hali. W końcówce tej części mieli szesnaście punktów więcej. W Spójni sprawy w swoje ręce wziął Anthony Hickey, który w pojedynkę rywalizował z obroną gości. W ostatnich sekundach tej kwarty najpierw zanotował akcję dwa plus jeden, a później przechwyt i trafił za 3 punkty. W połowie spotkania Spójnia przegrywała już tylko 42:52 i w kibicach odżyła nadzieja na zwycięstwo ich zespołu.

Po długiej przerwie gospodarze nie poszli jednak za ciosem. Hickeya rywale lepiej pilnowali, a nikt inny w Spójni nie potrafił już wziąć na siebie ciężaru gry. Start znowu odskoczył. Po trzeciej kwarcie wygrywał osiemnastoma punktami.

W czwartej kwarcie Spójnia nieco się zbliżyła, ale na wygraną nie miała szans. Stargardzki zespół przegrał 75:87.

W dzisiejszym spotkaniu nieliczni zawodnicy Spójni mogą być zadowoleni ze swojej gry. Anthony Hickey rzucił wprawdzie 23 punkty, ale grał zbyt indywidualnie i często nie zauważał kolegów z zespołu. Lepsze fragmenty w ataku mieli Hubert Pabian, Marcin Dymała, Shane Richards i Norbertas Giga, ale to było za mało, żeby Spójnia mogła zwyciężyć.

W Spójni zadebiutował dzisiaj nowy zagraniczny zawodnik. Rod Camphor jednak nic wielkiego nie zaprezentował. Wykorzystał jeden z siedmiu rzutów z gry. To koszykarz grający na pozycjach 1 i 2. Obecnie w stargardzkim zespole jest trzech zagranicznych graczy na tych pozycjach, a do tego czterech Polaków. Nie ma mowy, żeby wszyscy grali.

W dzisiejszym meczu nie pomógł Piotr Pamuła, który nie miał dnia na rzucanie. Trafił raz na pięć prób. Spójnia nie straszyła rzutami z dystansu. Wykorzystała tylko pięć trzypunktowych rzutów z dwudziestu sześciu. Goście odpowiedzieli dziewięcioma trafieniami trzypunktowymi na dwadzieścia jeden prób. Start wygrał także wyraźnie rywalizację podkoszową. Miał 39 zbiórek, a Spójnia 27.
Spójnia Stargard rozegrała dzisiaj jedno ze słabszych spotkań w sezonie. To jego dziesiąta porażka. Wygranych ma trzy. W kolejnym spotkaniu w najbliższą niedzielę zagra w Ostrowie Wielkopolskim ze Stalą.

Spójnia Stargard - Start Lublin 75:87 (24:31, 18:21, 11:19, 22:16)

Spójnia: Hickey 23 (dwa razy za 3 pkt), Richards 13 (1), Giga 11 (1), Pabian 9 (1), Dymała 8, Camphor 4, Wilczek 3, Fraś 2, Pamuła 2, Bręk, Madray.

Start: Washington 17 (2), Borowski 15 (2), Thomasson 14 (1), Gaddefors 8 (2), Upson 8, Dutkiewicz 7 (1), Dziemba 7, Gospodarek 5 (1), Mirkovic 4, Szymański 2, Pelczar.

Wideo

Materiał oryginalny: Spójnia Stargard - Start Lublin. Brakowało trójek i zbiórek - Głos Szczeciński

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 4

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
C
Cris

Czy nikt w tym klubie nie widzi że brakuje wysokiego silnego gracza podkoszowego lub silnej, dynamicznej "czwórki"...? Jedynym pomysłem na grę jest na siłę rzucanie za trzy przez cały mecz ( nawet jeżeli piła nie siedzi..) i indywidualne wejścia pod kosz....Brak zmiany tempa gry ..Brak zmiany taktyki gry .. Brak rozwiązań na grę pod kosz...Brak nawet wypracowanych zagrywek w celu uwolnienia zawodnika oddającego rzut... Po prostu klepanie piłką w miejscu przez 15 sek. a potem rzut albo wejście indywidualne pod kosz a jak to nie wyjdzie to jest totalna improwizacja i chaos (uda się albo się nie uda, zależy od szczęścia)...Nie ma szybkich silnych podań między zawodnikami w ataku które pozwoliłyby rozciągnąć i zgubić obronę rywala...Akcje ofensywne Spójni są nudne i przewidywalne...a do tego nie przynoszą żadnych efektów... Przegrywamy totalnie tablicę...klepiemy piłką bezcelowo przez bardzo długi czas....Ale czemu się dziwić skoro tylko takich graczy-klepaczy szukamy do klubu.....Trzeba totalnie przebudować grę drużyny bo jak nie będzie siedział rzut z dystansu to o utrzymaniu w lidze możemy tylko pomarzyć....Taktycznie to jesteśmy chyba najsłabsi w lidze...

zgłoś
S
Siki

Na boga, my nie mamy trenera. Z całym szacunkiem - panie Krzysztofie kończ pan, wstydu oszczędź. Taktyka: nawalamy za 3 w opór, ewentualnie niech Antek gra samograj to za mało na EBL.

zgłoś
j
jacol

na litość boską ,przecież my nie mamy CENTRA !!! Giga to 4 . Bez zbiórek meczów się nie wygrywa!

zgłoś
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3