MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Spójnia Stargard grała z liderem ekstraklasy. Zastal przyśpieszył w czwartej kwarcie

Grzegorz Drążek
Grzegorz Drążek
Tadeusz Surma
W dwudziestej piątej serii spotkań ekstraklasy koszykarzy PGE Spójnia Stargard grała u siebie z Enea Zastalem BC Zielona Góra. Lider tabeli długo nie potrafił przełamać Spójni, ale w czwartej kwarcie pokazał swoją wyższość. Stargardzki zespół przegrał 80:97.

W dzisiejszym spotkaniu w hali Ośrodka Sportu i Rekreacji w Stargardzie mierzyła się walcząca o play off ekipa gospodarzy i lider tabeli ekstraklasy, który kilka dni wcześniej pokonał mistrza Euroligi CSKA Rosja w lidze VTB, w której też występuje.

Zastal na tym etapie sezonu dominuje w polskiej ekstraklasie i mało który zespół jest w stanie z nim skutecznie rywalizować. Spójnia mogła liczyć na zmęczenie rywala, bo w tym tygodniu był to już trzeci jego mecz, a w najbliższą niedzielę ma zaplanowany kolejny.

W pierwszej kwarcie stargardzki zespół zdominował przeciwnika i szybko odskoczył. PGE Spójnia prowadziła 12:4. Po pierwszych dziesięciu minutach dalej miała przewagę ośmiu punktów. W pierwszej kwarcie gospodarze rzucili 27 punktów.

W drugiej kwarcie zielonogórski zespół poprawił obronę i już nie pozwolił na takie swobodne zdobywanie punktów gospodarzom. Goście wyszli w tej kwarcie na prowadzenie, ale ostatecznie pierwsza połowa spotkania zakończyła się remisem. Można było się w tym momencie zastanawiać, czy PGE Spójnię stać na sprawienie niespodzianki. Wiele zależało od tego, czy dalej skuteczny będzie Raymond Cowels III.

Amerykanin nie grał w drugiej części źle, ale lepiej byłjuż wtedy pilnowany. W trzeciej kwarcie długo stargardzki zespół był na prowadzeniu. Wyglądało na to, że Zastal może mieć dzisiaj kłopoty przez cały mecz. Nawet jak już wychodził na prowadzenie, to PGE Spójnia odpowiadała skutecznymi akcjami. Ale po trzydziestu minutach to goście mieli 3 punkty więcej i wygrywali 69:66.

W czwartej kwarcie wyżej notowany zespół nie zamierzał oddawać inicjatywy gospodarzom. Kilka skutecznych akcji, solidna obrona i w 35 minucie Zastal miał 10 punktów więcej. Koszykarze stargardzkiego zespołu mieli problemy w obronie pod koszem, w dzisiejszym spotkaniu nie radzili sobie także z pilnowaniem Łukasza Koszarka. Lider ekstraklasy na więcej stargardzkiemu zespołowi nie pozwolił i pewnie wygrał w Stargardzie 97:80. W czwartej kwarcie gospodarze rzucili 14 punktów, a goście dwukrotnie więcej

Stargardzki zespół kolejne spotkanie w ekstraklasie ma zaplanowane na 28 lutego, na wyjeździe z HydroTruck Radom. Ale PGE Spójnia nie będzie miała tyle przerwy od grania o stawkę. W następnym tygodniu w Lublinie rozegrany zostanie turniej finałowy Pucharu Polski. Wśród ośmiu uczestników jest stargardzki zespół. 12 lutego PGE Spójnia zagra ze Śląskiem Wrocław. Jeśli wygra, następnego dnia rozegra kolejne spotkanie pucharowe.

PGE Spójnia Stargard - Enea Zastal BC Zielona Góra 80:97 (27:19, 18:26, 21:24, 14:28)

PGE Spójnia: Cowels III 22 (pięć razy za 3 pkt), Faust 17 (4), Kostrzewski 16 (2), Threatt 13 (2), Młynarski 5 (1), Gudul 3, Siewruk 2, Steele 2, Grudziński, Han, Szmit

Enea Zastal BC: Groselle 21, Freimanis 17 (3), Berzins 16 (3), Koszarek 14 (4), Williams 11 (2), Lundberg 7 (1), Reynolds 5 (1), Put 4, Klocek 2, Porada, Traczyk

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Derby Trójmiasta: oprawa meczu Lechia Gdańsk - Arka Gdynia

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gs24.pl Głos Szczeciński