reklama

Spójnia grała ze Śląskiem. Amerykanin nie błysnął w debiucie

Grzegorz Drążek
Grzegorz Drążek
Zaktualizowano 
Spójnia grała ze Śląskiem w hali Ośrodka Sportu i Rekreacji w Stargardzie
Spójnia grała ze Śląskiem w hali Ośrodka Sportu i Rekreacji w Stargardzie Grzegorz Drążek
PGE Spójnia Stargard przegrała w szóstej kolejce ekstraklasy koszykarzy ze Śląskiem Wrocław 79:82. Stargardzki zespół pozostaje bez zwycięstwa na swoim parkiecie.

Początek dzisiejszego spotkania był nerwowy w wykonaniu gospodarzy. Na pierwsze ich punkty trzeba było czekać niemal trzy minuty. Po serii niecelnych rzutów niemoc w ataku przełamał Raymond Cowels III, trafiając trójkę. To jednak goście wtedy przeważali. Po czterech minutach wygrywali 14:5.

Śląsk łatwo zdobywał pozycje rzutowe, wykorzystał kilka trzypunktowych rzutów, w obronie kilka razy odebrał piłkę zawodnikom stargardzkiego zespołu. Przewaga gości rosła. Po dziesięciu minutach było 12:27. Gospodarze mieli w pierwszej kwarcie 21 procent skuteczności rzutów z gry. Wykorzystali trzy próby na czternaście.

Po dobrej pierwszej kwarcie w drugiej przyjezdni nie byli tak groźni. Po części dzięki lepszej obronie gospodarzy, a po części z powodu słabszej skuteczności w ataku wrocławian. W PGE Spójni ciężar gry w ofensywie wziął na siebie Tomasz Śnieg. Rozgrywający stargardzkiego zespołu trafił w trzech kolejnych akcjach. Trójkę trafił także Piotr Pamuła, dwupunktowe trafienie zaliczył Cowels III. W 15 minucie było 23:30. Śląsk grał całą tę kwartę słabo, pudłował nawet spod kosza. Spójnia to wykorzystała i w połowie spotkania przegrywała tylko punktem.

Spójnia Stargard przegrała, ale kibice się spisali [ZDJĘCIA]

Po drugiej kwarcie poprawiła się skuteczność rzutów z gry PGE Spójni. Wynosiła 41,2 procent. Gospodarze poprawili się także w zbiórkach. Mieli ich już tylko dwie mniej niż rywale (19:21). Śląsk w drugiej kwarcie rzucił tylko 8 punktów.

W pierwszej połowie debiutujący w Spójni Darnell Jackson był bez oddanego rzutu, miał 4 zbiórki.

Jackson pierwsze punkty w Spójni rzucił w 24 minucie, wykorzystując akcję bliżej kosza. Wcześniej w trzeciej kwarcie spudłował rzut trzypunktowy i nie wykorzystał akcji podkoszowej. W tej kwarcie tak jak w pierwszej przewagę osiągnęli przyjezdni. W pewnym momencie prowadzili jedenastoma punktami. W Spójni walkę podjęli Mateusz Kostrzewski i Kacper Młynarski. Ich akcje pozwoliły zbliżyć się i po trzydziestu minutach goście mieli tylko cztery punkty więcej.

Na początku czwartej kwarty gospodarze wyszli na prowadzenie. Stało się to po celnej trójce Raymonda Cowelsa III. Później prowadzenie się zmieniało. PGE Spójnia ponownie prowadziła po trójce Piotra Pamuły. W tej kwarcie gra była wyrównana i emocjonująca. Spójnia mogła osiągnąć przewagę, ale pudłowała kolejne trzypunktowe próby, nawet wtedy, gdy po niecelnych rzutach wygrywała zbiórkę i ponawiała akcję. Śląsk to wykorzystał i odskoczył na pięć punktów, później nawet na osiem.

Ale emocje jeszcze były. Spójnia zbliżyła się na trzy punkty, a Kacper Młynarski rzutem trzypunktowym zmniejszył dystans do dwóch punktów. W tym momencie pozostało 16 sekund czwartej kwarty. Kamil Łączyński w odpowiedzi trafił dwa osobiste i Śląsk miał cztery punkty więcej. Goście utrzyma.li prowadzenie i wygrali w Stargardzie.

Po spotkaniu spora część kibiców stargardzkiego zespołu domagała się okrzykami zmian zarówno jeśli chodzi o zawodników PGE Spójni, jak i na ławce trenerskiej. Stargardzki zespół jeszcze nie wygrał u siebie. Przegrał wszystkie trzy spotkania w Stargardzie.

W debiucie Amerykanin Darnell Jakson nie błysnął. Grał 19 minut, rzucił 2 punkty, miał 5 zbiórek, 2 straty. W czwartej kwarcie w ważnym momencie dwukrotnie nie poradził sobie w pobliżu kosza rywali.

W kolejnym spotkaniu PGE Spójnia zagra 11 listopada w Lublinie ze Startem.

PGE Spójnia Stargard - Śląsk Wrocław 79:82 (12:27, 22:8, 22:25, 23:22)

PGE Spójnia: Cowels III 18 (trzy razy za 3 pkt), Młynarski 16 (4), Pamuła 15 (5), Śnieg 12, Kostrzewski 9 (1), Gintvainis 3, Brenk 2, Jackson 2, Olisemeka 2

Śląsk: Joseph 19 (5), Wojciechowski 17, Łączyński 14 (1), Humphrey 9 (1), Chrabąszcz 8 (1), Gibson 8, Dziewa 5, Gabiński 2, Dorn

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 6

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

A ten Darnels to chyba jakieś NIEPOROZUMIENIE. Panowie prezesi zacznijcie patrzeć trenerowi na ręce. Ale to trzeba znać się na koszykówce. Za co Wy bierzecie grubą kasę?

G
Gość

To republika kolesiow z politycznego nadania nie mających pojęcia o prawdziwej koszykówce. Stary skład bez problemów by to wygrał. Już czas na zmiany w klubie. Kto pozwala na marnotrawienie kasy.?

G
Gość

Puk puk.... czy w tym klubie jest jakiś prezes....może tak by się wypowiedział publicznie na temat tego co się dzieje w jego obejściu....A i jeszcze.... niech odda połowę kasy za bilety bo na razie to można płacić tylko za oglądanie połowy drużyny ( tej polskiej połowy )..a ja chyba zapłaciłem za całą....a tu jej nie ma....Wybrakowany produkt należy reklamować...

E
Emigrant
2 listopada, 23:22, Kibic kosza:

Ewidentnie brakuje rotacji w drużynie kolejny mecz w domu i nie możemy sobie poradzić z przeciwnikiem zawodnicy wytypowani przez trenera zawodzą na Maxa kolejny słaby występ litwina brakuje w składzie kolesia dynamicznego wsparcie dla cowelsa bo sam w pojedynkę nie wygra!! Potrzeby wzmocnienia drużyny gołym okiem że nowy zawodnik potrzebny na pozycje numer za litwina brakuje kolesia na 3 koło 2 metrów i dynamiczny!! Do roboty Trenerze bo czas leci a konkretów brak!!!!!

Jakiej roboty? Gosciu ma zawsze duzo czasu i tysiace ofert na biurku. Do tego prezes parodysta wsadzony na stolek przez nie wiadomo kogo. W takim tempie to sklad sie buduje ale na przysly sezon. Jak mozna miec takich beznadzejnych obcokrajowcow dysponujac stabilnym budzetem...przypomne, mamy listopad a sezon poprzednik kiedy sie skoczyl???? Jedyne co nas ratuje to to ze liga jest cala tak samo amatorska jak spojnia wiec roznica sie zaciera. W pilke nozna przy takim zarzadzaniu juz znalibysmy 1 spadkowicza a tu co niektorym marza sie play off

G
Gość

I to jest właśnie marnotrawienie kasy na taki komercyjny klub jakim stała się Spójnia.Sto razy lepiej to wyglądało jak grała w I lidze o starych czasach już nie wspomnę.

K
Kibic kosza

Ewidentnie brakuje rotacji w drużynie kolejny mecz w domu i nie możemy sobie poradzić z przeciwnikiem zawodnicy wytypowani przez trenera zawodzą na Maxa kolejny słaby występ litwina brakuje w składzie kolesia dynamicznego wsparcie dla cowelsa bo sam w pojedynkę nie wygra!! Potrzeby wzmocnienia drużyny gołym okiem że nowy zawodnik potrzebny na pozycje numer za litwina brakuje kolesia na 3 koło 2 metrów i dynamiczny!! Do roboty Trenerze bo czas leci a konkretów brak!!!!!

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3