Spakował się i wyjechał

Przemysław Sas, 1 lutego 2005 r.
Pogoń zwleka z podpisaniem kontraktów z piłkarzami Legii: Mirko Poledicą i Anatolijem Doroszem.

Tajemnica Mirko Poledicy jest prosta. Piłkarz gra doskonale lewą nogą, co już na starcie daje mu handicap w walce o miejsce na pozycji lewego stopera. Trener Pogoni uparł się, by sprowadzić z Legii tego zawodnika, z którym miał już kiedyś do czynienia w Lechu Poznań.

Poledica jest związany kilkuletnim kontraktem z Legią Warszawa. Do Pogoni mógłby przejść na zasadzie wypożyczenia do końca rundy. Kłopot z tym, że żaden z klubów nie chce w tym czasie płacić zawodnikowi sporej pensji, wynoszącej 50 tysięcy euro za pół roku.

Po długich negocjacjach zdecydowano, że Pogoń i Legia podzielą się równo kosztami utrzymania piłkarza. Potem jednak "wojskowi" wycofali się z tego układu i sprawa stanęła w martwym punkcie.

Kluby przystąpiły do kolejnych negocjacji, w których - jak się nieoficjalnie dowiadujemy - wicemistrzowie Polski zaproponowali portowcom dodatkowo reprezentanta Mołdawii Anatolija Dorosza.

Więcej w papierowym wydaniu "Głosu".

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie