Śmigus Dyngus. Albo się bawisz, albo mandat!

Marek Jaszczyński
Dziś tradycyjny Śmigus Dyngus
Dziś tradycyjny Śmigus Dyngus Andrzej Szkocki
Dziś drugi dzień świąt, policja zapowiada ukrócenie chuligańskich wybryków związanych ze zwyczajem polewania wodą tzw. "Śmigusa Dyngusa".

Nierzadko w tym dniu już od samego rana ulice przemierzają grupy dzieci i młodzieży wyposażone w wiadra z wodą i inne akcesoria, które przez cały dzień oblewają przechodniów. Bez umiaru wlewają kaskady wody do środków komunikacji miejskiej, zatrzymujących się na światłach samochodów, klatek schodowych, kościołów. Oblewani są ludzie idący do kościoła, oczekujący na tramwaj, dodatkowo na przechodniów zrzucane są foliowe woreczki z wodą. W rezultacie wielu mieszkańców naszego miasta boi się w tym dniu wychodzić z domu.

Należy zaznaczyć, że przypadki przesadnego i spotykającego się ze zdecydowanym sprzeciwem osób oblewania wodą, z punktu widzenia prawa są karalne. Sprawcy takich czynów nie rozróżniają tradycji od zwykłego wybryku, który nosi często znamiona wykroczenia. W skrajnych przypadkach naruszony może być nawet przepis kodeksu karnego (art. 288 par 1).

W sytuacji, gdy w skutek celowego oblania doszło do zniszczenia bądź zabrudzenia odzieży lub innego uszkodzenia mienia, osoba pokrzywdzona ma prawo złożyć żądanie ścigania sprawcy takiego czynu. Policja zobowiązana jest do podjęcia czynności mających na celu ustalenie winnego i pociągnięcia go do odpowiedzialności karnej.

Ponadto, swoim postępowaniem osoby takie często dopuszczają się wykroczeń określonych w art. 51 kw (zakłócenia spokoju i porządku publicznego), art. 75 kw (spowodowanie niebezpieczeństwa przez wyrzucanie przedmiotów i wylewanie płynów), art. 140 kw (nieobyczajnego wybryku). W momencie, gdy obiektem takich ataków stają się pojazdy w ruchu drogowym sprawcy swoim zachowaniem nierzadko dopuszczają się wykroczeń przeciwko bezpieczeństwu ruchu drogowego, zwłaszcza z art. 76 kw (rzucanie przedmiotami w pojazdy w ruchu), art. 90 kw (utrudnianie ruchu na drodze) i art. 86 kw (spowodowanie zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym).

Koniecznym podkreślenia jest fakt, iż zgodnie z ustawą o zmianie ustawy kodeks karny i niektórych innych ustaw, ściganie wykroczeń o charakterze chuligańskim czyli polegających na umyślnym godzeniu w porządek lub spokój publiczny albo umyślnym niszczeniu lub uszkodzeniu mienia, jeżeli sprawca działa publicznie oraz w rozumieniu powszechnym bez powodu lub oczywiście z błahego powodu, okazując przez to rażące lekceważenie podstawowych zasad porządku prawnego, winno się odbywać w trybie przyspieszonym.

Czytaj e-wydanie »

Motoryzacja do pełna! Ogłoszenia z Twojego regionu, testy, porady, informacje

Wideo

Komentarze 8

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

a
aaaa
oj , żeby przypadkiem ludziom korony z głów nie pospadały. Ja pamiętam kiedyś, laliśmy się wodą ile wlazło, starsi, młodsi, wszyscy. Generalnie nie spacerowało się tego jednego dnia w roku, tylko jak tylko była ładna pogoda, to wody szlo ile tylko się dało. dzisiaj tylko by się perfumkami prysnęli - pieski francuskie.
LAĆ SIĘ ILE WLEZIE!!!! Jeden dzień w roku taki mamy!!!
Pamiętam, jak jednego roku, podjechała Straż pożarna pod blok, wszyscy z zaciekawieniem wskoczyli do okien, bo skoro pod ich blokiem stoi, to coś się będzie działo. Strażacy wyskoczyli, szybko pobiegli po szlaufy, więc ludzi coraz więcej w tych oknach, rozciągnęli szlaufy, odpalili wodę i po oknach - ale była jazda ;-) I to był śmigus Dyngus i wszyscy się śmiali, i było wesoło. Dzisiaj poszłaby od razu kupa zażaleń skarg, bo podłoga się zamoczyła, a okno się pobrudziło i jeszcze kilka innych powodów do skargi. żal mi tych czasów.

nie porównuj zwyczajów panujących na wsi, a tych które sa w mieście.
k
kondzi
Ja nie mogę, co za idioci tu piszą?! Albo jacyś gówniarze albo kretyni! Czy wy deb***ątka nie rozumiecie, że ktoś może sobie NIE ŻYCZYĆ być oblanym wodą? Wy macie zajebistą zabawę a druga osoba może wylądować z zapaleniem płuc w szpitalu, zwłaszcza starsze osoby i dzieci! Można się pobawić, ale to umówcie się ze swoimi znajomymi u kogoś na działce i tam się lejcie ile dusza zapragnie. A nie, oblewacie przechodniów, którzy nie mają najmniejszej ochoty być mokrymi. A dla tych nie wiedzących, jak już wspomniał ktoś wcześniej, śmigus dyngus w swym założeniu polegał na oblewaniu i śmiganiu (stąd śmigus)wierzbową witką po łydkach panny, którą dany kawaler miał na oku a nie każdego napotkanego Bogu ducha winnego człowieka ;/ Co za skończeni deb***e w tym kraju mieszkają, żal...

Całkowicie się zgadzam z Tobą. Mamy tradycje oblewania wodą co roku, ale są pewne zasady i przede wszystkim uzywanie rozumu. Co innego jest, gdy ktos kulturalny poleje kogos z butelki tak delikatnie i w taki sposób, by nie wyrządzic krzywdy. A co innego, gdy gówniarze biegają z wiadrami i wylewają wode na pierwszą lepszą osobę i mają niezły ubaw, a to jest przykre dla tych ludzi, którzy czują się zle oblani wodą i mają zniszczone ubranie. Ale takie psychole nie pojmują tego, ze komus robią krzywde i to jest chuliganski wybryk. Gdyby tak na mnie wylali całe wiadro wody to nie tylko, ze niezle bym się wkurzył, ale dostałby taki w twarz i to porządnie za zniszczenie mojego ubrania. I nie patrzyłbym, tylko dostałby porządnie w buzke za swoje niedpowiednie zachowanie. Ja bym go nauczył rozumu i to szybko! Poza tym mnie nigdy nie kręciło polewanie wodą, bo dla mnie są to zabawy dla dzieci, a nie dla powaznych ludzi. Co to za przyjemnosc, gdy ktos kogos wodą polewa? Powiedziałbym raczej, ze to nie przyjemnosc.

Wszystko jest dla ludzi, ale z umiarem. Popieram prawo mówiące o karaniu gówniarzy, którzy robią krzywde ludziom, lejąc na nich wiadro wody, gdzie moze to się skonczyc jakims uszczerbkiem na zdrowiu bądz zniszczeniem jakiegos elektronicznego urządzenia, (w tym przypadku telefonu komórkowego). A to juz nie są zarty. Scigac takich małolatów i to ostro, zeby się nauczyli, ze takie zabawy są nie na miejscu.
M
Maciek83

Niech policja zbierze tych wszystkich deb***i z wiadrami, np na stadionie,weźmie ze 4 armatki i polewa przez godzinę,skoro to taka fajna zabawa.

q
qwertyuiop[

Też uważam, że lanie się wodą powinno mieć jakiś umiar. Jak byłam młodsza to też się lałam na dzielnicy - ale to było tylko między nami dzieciakami, nikt z nas nie oblewał przypadkowo idących osób. Czasami takie coś może się skończyć naprawdę źle - zapalaniem płuc lub innymi powikłaniami. Jasne, że można wtedy w domu nie wychodzić, ale niektórzy ludzie "muszą", bo np. idą do kościoła czy w inne miejsce. Zresztą święta i ładna pogoda są po to by wyjść na spacer a nie siedzieć w domu i bać się wyjść. Jestem za zabawą, ale powtarzam zabawą!

g
gość

Tak karzy mówi dopóki nic się jemu nie stanie ja przez takie polewanie wiadrem na ulicy to dziecko straciłam gówniarze z wiadrami zimnej wody podlecieli i chlusnęli mnie wodą ja z tego wszystkiego bóli dostałam a dziecko nie przeżyło więc uważam ze powinno się lać woda ale nie z zaskoczenia i nie tak zimna i niech patrzą kogo leją a nie kogo popadnie.

X
XxX

Ja nie mogę, co za idioci tu piszą?! Albo jacyś gówniarze albo kretyni! Czy wy deb***ątka nie rozumiecie, że ktoś może sobie NIE ŻYCZYĆ być oblanym wodą? Wy macie zajebistą zabawę a druga osoba może wylądować z zapaleniem płuc w szpitalu, zwłaszcza starsze osoby i dzieci! Można się pobawić, ale to umówcie się ze swoimi znajomymi u kogoś na działce i tam się lejcie ile dusza zapragnie. A nie, oblewacie przechodniów, którzy nie mają najmniejszej ochoty być mokrymi. A dla tych nie wiedzących, jak już wspomniał ktoś wcześniej, śmigus dyngus w swym założeniu polegał na oblewaniu i śmiganiu (stąd śmigus)wierzbową witką po łydkach panny, którą dany kawaler miał na oku a nie każdego napotkanego Bogu ducha winnego człowieka ;/ Co za skończeni deb***e w tym kraju mieszkają, żal...

A
Aneta

oj , żeby przypadkiem ludziom korony z głów nie pospadały. Ja pamiętam kiedyś, laliśmy się wodą ile wlazło, starsi, młodsi, wszyscy. Generalnie nie spacerowało się tego jednego dnia w roku, tylko jak tylko była ładna pogoda, to wody szlo ile tylko się dało. dzisiaj tylko by się perfumkami prysnęli - pieski francuskie.
LAĆ SIĘ ILE WLEZIE!!!! Jeden dzień w roku taki mamy!!!
Pamiętam, jak jednego roku, podjechała Straż pożarna pod blok, wszyscy z zaciekawieniem wskoczyli do okien, bo skoro pod ich blokiem stoi, to coś się będzie działo. Strażacy wyskoczyli, szybko pobiegli po szlaufy, więc ludzi coraz więcej w tych oknach, rozciągnęli szlaufy, odpalili wodę i po oknach - ale była jazda ;-) I to był śmigus Dyngus i wszyscy się śmiali, i było wesoło. Dzisiaj poszłaby od razu kupa zażaleń skarg, bo podłoga się zamoczyła, a okno się pobrudziło i jeszcze kilka innych powodów do skargi. żal mi tych czasów.

e
ehh

bla bla bla...

Dodaj ogłoszenie