Śmieci leżą na dziedzińcu

Agnieszka Pochrzęst, 7 kwietnia 2005 r.
Od poniedziałku część właścicieli lokali i mieszkańców układa śmieci na dziedzińcu.
Od poniedziałku część właścicieli lokali i mieszkańców układa śmieci na dziedzińcu. Marcin Bielecki
Zamknęli mi pomieszczenie, w którym trzymam kubły na śmieci - zadzwoniła do nas Pani, która dzierżawi lokal na szczecińskim Podzamczu. - Mam podpisaną umowę z MPO na wywóz śmieci, ale nie mam, gdzie ich składować. Musiałam zamknąć restaurację.

Mieszkańcy części kamienic i dzierżawcy lokali przy ul. Osiek, Wielka Odrzańska i Sienna składają śmieci w kubłach w specjalnie wydzielonym pomieszczeniu. Zgodnie z warunkami zabudowy, na Starówce śmietniki nie mogą stać na ulicach lub dziedzińcach.

W poniedziałek drzwi od pomieszczenia zostały zamknięte na klucz. Pojawiła się na nich kartka: "Teren prywatny. Właściciel: Wspólnota Mieszkaniowa 28a."

- Wieczorem zamknęliśmy lokal i nagle się okazało, że nie mamy, gdzie wyrzucić śmieci - opowiada Czytelniczka. - Ktoś zamknął nasze kubły i wymienił zamki, nie poinformował nas o tym wcześniej, nie zostawił kontaktu.

Nasza Czytelniczka zamknęła restaurację na jeden dzień i zaczęła dociekać, kto zamknął drzwi do pomieszczenia ze śmietnikami. Po całodniowej walce dostała nowy klucz do drzwi, ale boi się, że sytuacja się powtórzy.

- Co z tego, że mam klucz. Za kilka miesięcy znów ktoś wymieni zamki i zostanę z workami ze odpadami - mówi kobieta. - Prowadząc lokal nie mogę sobie pozwolić na taką niepewność. Płacę za wywóz śmieci. Nie chcę być zaskakiwana.

Próbowaliśmy porozmawiać ze wspólnotą mieszkaniową, która twierdzi, że pomieszczenia są jej własnością. Trudno kogoś zastać w domu.

- Ja tu tylko mieszkam - stwierdziła jedna z kobiet, która odezwała się przez domofon. - Wszystkim zajmuje się moja mama. Zadzwonię do niej i zaraz do państwa przyjdzie.

"Pani mama" się nie pojawiła. Nikt inny ze wspólnoty Wielka Odrzańska 28a też nie miał odwagi wyjaśnić nam, dlaczego zamknęli cudze śmietniki. Odsyłali nas do Spółdzielni Mieszkaniowej Podzamcze w likwidacji. Po co? Nie wiemy, skoro twierdzą, że pomieszczenie na odpady należy do wspólnoty.

O dzikim wysypisku śmieci, które powstaje na dziedzińcu poinformowaliśmy Straż Miejską.

- Dzisiaj sprawdzimy, co się tam dzieje - mówi Eugeniusz Pietrzak ze Straży Miejskiej.
Zarządca dwóch kamienic, spółka Henko zamówiła na dzisiaj dwa dodatkowe kosze na śmieci dla swoich klientów. Niezgodnie z prawem postawi je na dziedzińcu.
- Nasze kosze zamknięto na klucz i nam ich nie wydano - mówi Małgorzata Olczyk, dyr. spółki Henko. - Od 4 lat nie możemy tego rozwiązać. Wspólnota nie miała prawa zamykać tego pomieszczenia, ale nie mamy już siły z nimi walczyć. Zbudujemy własne pomieszczenia na śmietniki na Podzamczu.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie