Śledztwo w sprawie PŻM. Prokuratura i CBA badają nieprawidłowości

(JASZ)
Kilka dni temu na polecenie prokuratora przeszukano siedzibę PŻM oraz miejsca zamieszkania pracowników działu spedycji. Zabezpieczono dowody.
Kilka dni temu na polecenie prokuratora przeszukano siedzibę PŻM oraz miejsca zamieszkania pracowników działu spedycji. Zabezpieczono dowody. Archiwum
Prokuratura Apelacyjna w Szczecinie prowadzi wraz z Centralnym Biurem Antykorupcyjnym śledztwo dotyczące nieprawidłowości w funkcjonowaniu działu spedycji Polskiej Żeglugi Morskiej.

Dotyczy realizacji usług spedycyjnych.

- Śledztwo dotyczy przestępstwa tzw. przekupstwa menedżerskiego - mówi prokurator Stanisław Felsztyński z Prokuratury Apelacyjnej. - Zagrożone jest karą pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat.

Chodzi o przyjmowanie korzyści majątkowych przez osoby pełniące funkcje kierownicze w jednostkach organizacyjnych wykonujących działalność gospodarczą.

Kilka dni temu na polecenie prokuratora przeszukano siedzibę PŻM oraz miejsca zamieszkania pracowników działu spedycji. Zabezpieczono dowody.

- Aktualnie trwa analiza dokumentów i nośników komputerowych zabezpieczonych w trakcie przeszukań - dodaje prokurator.

Najnowsze oferty na Black Friday

Materiały promocyjne partnera

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

P
Polsteam slave

Zapieprzającej jak bure osły kadrze morskiej właśnie obniżono pensje ale w biurze dzieje się co raz lepiej; do tego wciąż się powtarza, że to biuro pracuje na statki, zaś marynarze to jedynie zbędny balast.

Przewały w PŻM-ie są niebywale ogromne!!!

Firmy remontowe to jedna OGROMNA korupcja! Przyjeżdżają tacy na statek, coś ta zrobią (albo i nie) ale zarówno za zrobione jak i nie zrobione prace biorą krocie!

No i niby ską wzięło się określenie "cena morska"? Otóż jeśli dajmy na to młotek kosztuje 20zł, to na statek przychodzi co najmniej za 50zł (oczywiście nie wliczając w to kosztów transportu, itp.) Przy okazji regułą jest wysyłanie na statki najgorszego chłamu pod słońcem: wiertła z prawych robią się lewe, można nimi wiercić co najwyżej w maśle, ubrania robocze są z najgorszego możliwego sortu, więc w ponad 50-stopniowym skwarze chodzenie w nich to tortura; ludzi się nakręca przeciw sobie, na statkach panuje atmosfera z połączenia więzienia i psychiatryka, MOOOBIONG jak diabli, goni się ludzi jak psy - ale nie dziwota skoro w uznaniu zasług wpieprzono na morze mnóstwo ORMO-wców, ZOMO-wców, jaskrawo-czerwonych partyjniaków. Dowództwo często pije na potęgę i chodzi urżnięte w trupa, jednocześnie broniąc załodze nawet piwa po ciężkiej harówie - bo kpt. już wyrobił normę za 10 załóg (ot. np. taki M***r). W życiu nie widziałem, żeby ktoś z załogi dostał do lakierowania w pomieszczeniach zamkniętych maskę p.gas., więc czasem się zdarza, że np. ktoś z maszyny umiera parę tygodni po zejściu na ląd. Żarcie jest paskudne; kapitanowie dostają prowizję (min. 10%) od zamówionego żarcia, ceny żywności są oczywiście "morskie", a do tego "starzy" chcąc zarobić więcej zamawiają często żarcie jak dla świń, prawie przeterminowane, warzywa przygnite i ogólnie  całość najgorsza z możliwych, a wszystko po to aby dostać więcej prowizji. Zapierdziel oczywiście dzień-noc 7/7, bo trzeba się wykazać przed biurem, że jest się wzorowym treserem załogi.

Zarobki jednak oczywiście nie są najniższe w świecie bo Somalijczyków płacących piaskiem i Koreańczyków Pn. płacących "kulkami" nikt nie przebije.

Ogólnie polecam PŻM wszelkiej maści masochistom, psychopatom i sadystom.

Oczywiście biuro to zupełnie "inna firma". Człowiek wchodząc do PAZIM-u od razu czuje, że nie jest z rodziny. Notabene członkom "klanu" żyje się lepiej nawet na morzu; nikt ich się nie czepi bo wie, że później może czekać na robotę dłuuuuużej niż zwykle i zamustrować może na ostatniego złoma (tzw. karne statki). Ludzie z zewnątrz nie wiedzą, ale w PŻM-ie są 3 kategorie łąjb: wspomniane "karne statki" (daruję sobie opis, bo mi w gardle staje), zwykłe łajby (na których się goni ludzi jak psy), "statki rodzinne" (gdzie rzeczywiście na niemal co tygodniowych grillach śpiewa się szanty i inne pierdy, wóda się leje strumieniami, a pracy jest wielkie g****).

Jednak można mieć pretensję tylko do siebie, że się pływa jak murzyn - nikt nikomu bowiem nie bronił urodzić się w "rodzinie" lub się w nią wżenić.

Zaś najlepsze jest to, że polska państwowa firma płaci podatki nie do budżetu Polskiego, lecz poprzez firmy córki: na Cyprze, na Bahamach, ...

ISTNY BURDEL NA RESORACH (a raczej na stępce).

z
zuza

To najwieksza mafia w polsce okradajaca skarb panstwa na grube miliony!!!!przekrety,wałki,mobing i brylowanie na statkowych salonach to wizytowka tej firmy.niech ktos w koncu sie tym zajmie bo to sie w glowie nie miesci zeby w bialy dzien sie dzialy takie rzeczy o ktorych wiedza tak naprawde dzisiatki czy nawet setki ludzie a wszyscy z "brudnymi łapami"chodza sobie bezkarnie i smieja sie wszystkim w pysk....

S
Szybki

FIRMA PRZEKRĘT......

Z
ZIGI

NO BO SKĄD SIĘ WZIEŁO POWIEDZENIE,ŻE TO FIRMA RODZINNA?

ż
żona marynarza

Bardzo dobrze, w końcu. Jeszcze powinni zająć się układami i ukladzikami w kadrach. Zatrudnia się wnuków, dzieci, mężów, szwagrow, zieciow, a ludzie bardzo dobrze wykwalifikowani nie mają szans na awans. Już nie wspomnę o paniach, które wiecznie coś jedzą i przyjmuja interesantow wypackane majonezem albo czesza sobie włosy! Tylko kamery tam czasem brakuje, Bareja miałby duże pole do popisu.