Skrzypek jak z nut (video)

Michał Sarosiek
Tylko Łukasz Skórski, Paweł Skrzypek (w ciemnych strojach od lewej) i jeszcze Tomasz Parzy zasłużyli na brawa po wczorajszym meczu.
Tylko Łukasz Skórski, Paweł Skrzypek (w ciemnych strojach od lewej) i jeszcze Tomasz Parzy zasłużyli na brawa po wczorajszym meczu. Marcin Bielecki
Wczoraj szczecińskich kibiców spotkał zimny prysznic - tylko skromne zwycięstwo wywalczone w końcówce meczu.

Portowcy choć wygrali, to nie mogą być zadowoleni z wyniku. Choć tradycyjnie już przez cały mecz mieli przewagę, to Piast był drużyną pewniej grającą, niż rozgromiony ostatnio Leśnik. Piłkarze z Choszczna pokazali, że dobrze zorganizowana obrona może być kluczem do wywiezienia ze Szczecina punktów.

Początek gospodarzy

Niesiona dopingiem kibiców Pogoń od pierwszych minut ruszyła do natarcia, chcąc jak najszybciej strzelić bramkę, która pozwoliłaby na większy luz w grze.

Bliski tego był w 10. minucie Cezary Przewoźniak, ale po jego strzale piłka trafiła w słupek.

Znów aktywny był Łukasz Skórski, który raz po raz na dużej szybkości dostawał się w okolice pola karnego gości. Po jednej z takich akcji, kiedy żaden z partnerów nie wyszedł na czystą pozycję, popularny "Skóra" zdecydował się na strzał, mijając wcześniej bramkarza Piasta. Piłkę zmierzającą do bramki zdołali jednak wybić obrońcy z Choszczna, a od tego momentu rozpoczęła się seria rzutów rożnych pod bramką Rolanda Galińskiego. Skórski błysnął także kilka minut później, kiedy po solowej akcji prawą stroną posłał piłkę wzdłuż bramki, nieco "na pamięć". Tam znów nie było jednak jego kolegów z drużyny, a piłkę znów wybili obrońcy.

Znów brak skuteczności

W 40. minucie po raz pierwszy groźnie zaatakowali goście. Dariusz Szmulski bardzo ładnym podaniem obsłużył Jarosława Kiernickiego, ale strzał tego ostatniego został zablokowany. Gdyby napastnik Piasta nie zwlekał, mógł pokusić się o zdobycie gola. Końcówka pierwszej połowy należała jednak do Pogoni. Najpierw strzelał Paweł Skrzypek, ale obronił Galiński, a potem Skórski po podaniu Radosława Bilińskiego (na drugą połowę nie wyszedł na skutek kontuzji barku) posłał piłkę nad poprzeczką bramki Piasta.

Po przerwie bramkę powinien zdobyć Tomasz Rydzak po akcji Marka Kowala z wprowadzonym Tomaszem Parzym, ale w idealnej sytuacji strzelił wprost w bramkarza Piasta. Parzy rozkręcał się z minuty na minutę i w drugiej połowie był najlepszy w szeregach portowców. Błąd popełnił tylko w 54. minucie, kiedy po dośrodkowaniu piłkę głową zgrał mu Kowal. Parzy źle ją jednak opanował i z akcji wyszły nici. W 65. minucie mógł zdobyć bramkę po podaniu Filipa Kosakowskiego, ale jego efektowny strzał z dystansu minimalnie minął prawy słupek bramki Galińskiego.

Akcja marzenie

W 68. minucie kibice byli świadkami niecodziennego zagrania. Obrońca Piasta Leszek Oleksy nabił na własnym polu karnym piłką Kosakowskiego, ale w ostatniej chwili do będącego tuż przed bramką rywali napastnika Pogoni dopadli trzej obrońcy.

Kiedy kibice powoli zaczęli opuszczać stadion im. Floriana Krygiera, piękną akcją popisał się duet Parzy - Skrzypek. Ten ostatni wyprowadził atak, podał na skrzydło do kolegi, który wbiegł w pole karne i wystawił piłkę Skrzypkowi będącemu na czystej pozycji. Były reprezentant Polski pewnym strzałem nie dał szans Galińskiemu i było 1:0.

Parzy refleksem popisał się także w 82. minucie, kiedy to szybko wykonał rzut wolny nie czekając aż ustawią się obrońcy Piasta. Strzał Jarosława Norsesowicza został jednak zablokowany. Jego druga próba strzelenia gola była już zupełnie nieudolna. Znów ze skrzydła zagrywał Parzy, a Norsesowicz był w jeszcze lepszej sytuacji, niż Skrzypek kiedy zdobył gola. Będąc sam przed bramką Galińskiego, źle opanował piłkę, na skutek czego będący bez szans w tej akcji bramkarz Piasta zdążył wyjść z bramki i wyłuskać piłkę spod nóg gracza Pogoni.
Pogoń Szczecin - Piast Choszczno 1:0 (0:0)
Bramka: Skrzypek (81).

Pogoń: Łapczyński - Zawadzki, Skrzypek, Walburg, Jarymowicz, Skórski (80 Cebulski), Biliński (46 Parzy), Norsesowicz, Przewoźniak (46 Kosakowski), Rydzak (65 Orłowski), Kowal.

Piast: Galiński - Kowalski, Rynkiewicz, Pawłowski, Ł. Młynarczyk, M. Młynarczyk, Ostraszewski, Szmulski, Karpała, Oleksy (86 Jarecki), Kiernicki (74 Pietras).
Sędziował: Dariusz Królikowski.

Widzów: ok. 3000.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

w
widz

Trochę więcej obiektywizmu w 15 min. Piast strzelił prawidłową bramkę spalonego widział chyba tylko sędzia boczny. A główny otrzymał od obserwatora najwyższą notę w całej kolejce , a przecież swoją decyzją wypaczył wynik spotkania. Jeżeli tak będzie wyglądało sędziowanie spotkań Pogoni to bez względu na to jak będą grali skazani są na awans, którego zresztą im życzę ale po dobrej grze. Tradycja zobowiązuje

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3