Skazany za zabójstwo kochanki. "Kici" zapewnia, że nie zabił

Mariusz Parkitny
34-letni Krzysztof M. ps. Kici został dziś skazany w szczecińskim sądzie na 25 lat więzienia.
34-letni Krzysztof M. ps. Kici został dziś skazany w szczecińskim sądzie na 25 lat więzienia. Sebastian Wołosz
Skazany na 25 lat więzienia Krzysztof M. odwołuje się od wyroku za zabójstwo kochanki. I czeka na wyrok za kolejną zbrodnię.

- Będziemy apelować. Wniosek o pisemne uzasadnienie wyroku już złożyłem. Mój klient zapewnia, że nie jest winny tej tragedii - mówi mec. Marek Matjanowski, obrońca Krzysztofa M.

Dwa tygodnie temu, 34-letni M., ps. "Kici" dostał 25 lat więzienia za zabicie Ewy B. O przedterminowe warunkowe zwolnienie będzie mógł się starać po 23 latach. Wyrok nie jest prawomocny.

O wyroku czytaj więcej: Zamordował kochankę. Zostawił nóż obwiązany halką. "On jest nienaprawialny"

Do tragedii doszło w listopadzie 2011 r. w Lipianach. Ofiara była jego dziewczyną, a potem kochanką. W nocy wymknął się z łóżka nowej przyjaciółki i poszedł do domu Ewy B. Pili piwo, a potem zadał jej kilka ciosów nożem. Narzędzie zbrodni, na którym zawiązał halkę zostawił w szyi ofiary. Zabrał jej pierścionek zaręczynowy i oddał nowej dziewczynie.

- Wrócił nad ranem do domu. Odświeżony, jakby po udanym seksie - mówiła nowa dziewczyna "Kiciego".

Zakrwawione rzeczy prawdopodobnie spalił w piecu, a dziewczynie powiedział, że wymknął się w nocy, bo kolega poprosił go o popilnowanie dziecka w sąsiedniej miejscowości. Nie przewidział, że ambitny prokurator nakaże policji przesłuchanie wszystkich mieszkańców. Nikt oczywiście nie przyznał się do wezwania "baby siter". Nigdy nie przyznał się do winy. W młodości trafił do poprawczaka za zabójstwo ojca.

Obecnie w Sądzie Okręgowym w Szczecinie trwa jego inny proces. Jest oskarżony o zabicie Jolanty D., sąsiadki. Ofierze też zostawił nóź w szyi.

Pół roku temu został za tę zbrodnię skazany na 25 lat więzienia, ale sąd apelacyjny kazał powtórzyć proces.

Ewa B. była świadkiem na procesie Jolanty D. i zeznawała na korzyść "Kiciego". Motywy obu zbrodni nie zostały do końca wyjaśnione.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

d
ds

świat się zatraca... już dawno powinni wymyśleć jak zrobić z więźniów tanią siłę roboczą. wstawić im jakieś urządzenia nawet głupie korby dzięki którym będą np wytwarzać jakiś tam prąd ale po to jest technologi i nauka żeby to wymyśleć. Tak żeby więźnia nie wywozić a na miejscu niech charuje jak niewolnik. Wtedy nie musimy go zabijać tak jak on to czynił innym i z czystym sumieniem nie stajemy się tacy sami. A ten ktoś to już nie człowiek, strach mu zaufać niby każdy ma prawo do życia i szczęścia ale jak taki typ spłodzi dzieciaka a później go zabije bo nie wytrzyma przy dziecku?????? I jak można dopuścić żeby aż tyle osób zamordował? 

G
Gość

Zabił taki "kiciuś" dwie lub trzy osoby, teraz apelację będzie wnosił, sądzić go będą ze dwa lata a my za to będziemy płacić. Potem "wyskoczy" za kilka lat i znów głowa komuś spadnie. Powinno się go raz na zawsze resocjalizować (domyślni wiedzą o co chodzi) i tak łatać dziurę w budżecie a nie utrzymywać "kiciusia" przez całe życie.

Dodaj ogłoszenie