reklama

Skandal podczas Pekao Szczecin Open: Rozdzielanie zawodników, kłótnie z sędziami i pogróżki

Krzysztof Dziedzic, krzysztof.dziedzic@mediaregionalne.pl Zaktualizowano 
Daniel Koellerer znów zadziwił swoim zachowaniem. Najpierw arbiter główny interweniował obawiając się, że tenisista chce pobić swojego rywala, później Austriak twierdził, że Pablo Cuevas uderzył go rakietą w nogę. Po chwili jednak wstał, jak gdyby nic się nie stało Fot. Andrzej Szkocki
Skandalem zakończył się mecz w rozgrywanym w Szczecinie tenisowym turnieju Pekao Szczecin Open. W jego trakcie sędzia rozdzielał zawodników. Spotkanie zakończyło się przed czasem, gdyż jeden z tenisistów nie zamierzał grać dalej. A schodząc z kortu zaczął grozić rywalowi.
Fot. Andrzej Szkocki

(fot. Fot. Andrzej Szkocki)

Mecz Austriaka Daniela Koellerera z Urugwajczykiem Pablo Cuevasem od początku zapowiadał się ciekawie ze względu na osobę Koellerera.

To tenisowy dziwak - zawodnik, który na korcie zachowuje się na granicy przyzwoitości. A raczej: na ogół ją przekracza. Krzyczy, kłóci się z sędzią, przedrzeźnia go, pluje, gryzie piłkę, rzuca rakietą o ziemię. Światowe władze tenisowe wciąż dyskutują, czy nie powinno się Austriaka odsunąć od gry. Na razie jednak Koellerer jest tolerowany.

I przyjeżdża do Szczecina. Nasi kibice wiedząc już, czego można się po nim spodziewać chętnie przychodzą go oglądać. Jednak w poniedziałek wieczorem Koellerer przeszedł samego siebie..

Chyba chciał się z nim bić!

Fot. Andrzej Szkocki

(fot. Fot. Andrzej Szkocki)

Austriak nie był faworytem w meczu z rozstawionym w turnieju z nr. 2 Cuevasem. Mimo to zaczął dobrze i prowadził 3:1 w pierwszym secie. Jednak przeszkadzało mu, że w trakcie gry jedno z dzieci do podawania piłek nie stoi w miejscu.

I zaczęło się. Koellerer głośno protestował, aż wreszcie nie wytrzymał spokojny z natury Cuevas i coś rzucił w stronę Austriaka. Ten musiał odpowiedzieć ostrzej, bo wściekły Cuevas ruszył na Koellerera chyba nie po to, by z nim porozmawiać: sprawiał wrażenie, jakby chciał się z nim bić!

Arbiter główny zeskoczył ze stołka sędziowskiego i zaczął rozdzielać tenisistów! Widok niewidywany na kortach całego świata.

Obaj tenisiści zostali upomniani za złamanie regulaminu. Na trybunach pojawił się sędzia główny całego turnieju, tzw. supervisor. Koellerer zaczął się z nim kłócić. Potem już niemal wszystko mu przeszkadzało.

Zarzucił kibicom, że są pijani

Fot. Andrzej Szkocki

(fot. Fot. Andrzej Szkocki)

Publiczność początkowo ze śmiechem patrzyła na "wyczyny" Austriaka. W końcu niektórzy widzowie zaczęli się niecierpliwić. - Nie rób jaj, tylko graj! - rzucił jeden z kibiców.

Jednak głównym wrogiem Koellerera stał się sędzia główny. Gdy Austriak był niezadowolony z decyzji arbitra liniowego rzucił do głównego: - To Twój brat?

- Jesteście obaj przeciwko mnie - twierdził Koellerer. - Jesteś gotowy (do odbioru piłki - dop. red.)? - spytał Austriak Cuevasa. - A Ty jesteś gotowy? - zapytał po chwili sędziego.

Koellerer jedną z piłek ścisnął zębami, po czym ją wypluł. Następnie został ukarany utratą punktu za ponowne złamanie regulaminu.

- To Ty powinieneś dostać karę za złą pracę - krzyknął w stronę sędziego.

Koellerer miał pretensje do pewnej grupy kibiców.

- Dlaczego mnie ostrzegasz, zrób coś z tamtymi pijanymi ludźmi! - krzyczał Austriak. Trzeba przyznać, że pewna grupa szczecińskich tenisistów-amatorów po 50. specjalnie go prowokowała.

Pablo, uważaj!

Fot. Andrzej Szkocki

(fot. Fot. Andrzej Szkocki)

Na początku decydującego trzeciego seta doszło do kolejnej niewiarygodnej sytuacji.

Grający przy siatce Koellerer zagrał tak piłkę, że ta odbiła się po stronie Cuevasa, po czym dzięki rotacji wróciła na stronę Koellerera. Jednak Cuevas miał prawo przed dotknięciem piłki z podłożem ją uderzyć. Dobiegł do siatki, przełożył przez nią rakietę i mocno uderzył. Po czym.., Koellerer padł na kort, zwijając się z bólu! Sugerował, że przy uderzeniu piłki Cuevas uderzył także w jego nogę.

Mecz znów został przerwany. Pierwsza pomoc medyczna nie zaspokoiła żądań Austriaka, który zaczął się domagać lekarza. Sędzia wezwał go, ale nakazał grać Austriakowi dalej. Ten rozegrał trzy piłki. Wszystkie przegrał. Nie widząc lekarza, rzucił rakietą w stronę swojej ławki, po czym zaczął się pakować. Zakończył grę.

Koniec dziwnych zachowań? Ależ skąd. Schodząc z kortu Koellerer odwrócił się stronę Cuevasa. - Pablo! - krzyknął do niego. - Pablo! Uważaj! Uważaj...

***

Ze strony czysto sportowej dodajmy, że w poniedziałek do drugiej rundy awansował Marcin Gawron. Odpadł za to Maciej Smoła. We wtorek mecze planowo mają rozpocząć się o godzinie 11 (spotkanie rozstawionego z numerem 1 Łukasza Kubota zaplanowano na godzinę 17). O ile deszcz nie pokrzyżuje planów tenisistom

Zobacz też: Plus Tennis Music Festiwal 2010: Blues, jazz, rock, czyli koncertowy maraton (wideo)

Czytaj e-wydanie »

Flesz - nowi marszałkowie Sejmu i Senatu, sukces opozycji

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 6

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

w
wojtek
turniej tak niskiej rangi i takie pajacowanie to troche smieszne

Już się śmieję.... z twojej znajomości tenisa....
D
Dziadek64

Rozumiem mieszkańców pobliskich domów, ponieważ sam mieszkam niedaleko kortów i wieczorami słychać nawet u mnie w mieszkaniu dudnienie.
Mało tego, pamiętam jak podczas ubiegłorocznych zawodów, muzyka dochodząca z namiotów rozpraszała tenisistów.
To wyraźne niedopatrzenie organizatorów.

Ale swoją drogą cieszę się, że mamy Pekao Open w Szczecinie.
Ranga zawodów nie jest wcale taka niska, choć to nie Wimbledon.
I można obejrzeć tenis na wysokim poziomie.
To piękny sport.

k
krystyna

Skandal to nocne imprezy. Nikt z organizatorów nie myśli ,ze wokół mieszkają ludzie. Ilość basów ustawionych na wczorajszym koncercie powodowała ,ze nawet dachówki domów wpadały w wibracje. Wiem ,ze to ważna impreza i ktoś powie ,że trwa tylko tydzień , ale dla nas to aż tydzień nieprzespanych nocy i dudnienia od 22 do 12 cz 1 w nocy. W weekend nie ma sprawy jakoś da się przetrwać ale w tygodniu gdy mamy małe dzieci , które muszą się wyspać czy musimy rano wstać do pracy jest to naprawdę męczące . Wystarczy tylko inaczej ustawić nagłośnienie nie utrudniając nam życia. Nie wspomnę jak 3 lata temu w nocy z niedzieli na poniedziałek po finałach odpalono nagle sztuczne ognie , przy samych oknach. Dzieci i starsi wpadli w panikę , nikt nie był na to przygotowany. Mam nadzieję ,że może dotrze coś do organizatorów i wezmą sobie pod uwagę ,że korty nie są na odludziu tylko miedzy mieszkalnymi domami.

t
tenis w porcie

impreza dla tych ktorzy na codzien pasjonuja sie moda na sukces. oraz dla szczecinskich gasek, ktore ida na hostesse po to aby jakas giwazde ze spalonego teatru zaliczyc w radissonie.

a
aaa

turniej tak niskiej rangi i takie pajacowanie to troche smieszne

R
Robi

Cieszy sytuacja że nie tylko u nas są wariaci....

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3