Skandal pod Świdwinem. Uczniowie pięciu szkół przez błąd urzędników nie dostaną gorącego posiłku

Inga Domurat/gk24.pl
Fot. Inga Domurat/gk24.pl
300 dzieci z ubogich rodzin z gminy Świdwin miało od początku września mieć zapewniony gorący posiłek w szkołach. Niestety, przez fatalną pomyłkę radcy prawnego, pracownika opieki społecznej i szefowej GOPS na lekcjach będą głodne.

Feralny przetarg na dożywianie uczniów dotyczył gminnych szkół w Lekowie, Klępczewie, Rusinowie, Oparznie i Bierzwnicy. Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej w Świdwinie ogłosił go z końcem lipca, by spokojnie z jego rozstrzygnięciem zdążyć do 1 września.

Przetarg miał zapewnić 300 najbiedniejszym dzieciom drugie danie na przemian z talerzem zupy z kromką chleba. Zgłosiło się dwóch oferentów: świdwiński bar Smakosz i koszalińskie przedsiębiorstwo Adamus.

Drugi oferent miał jednak wątpliwości co do treści szczegółowych warunków zamówienia. Złożył więc w ustawowym terminie protest do GOPS. I się zaczęło.

Opieka społeczna stwierdziła, że protest wpłynął za szybko i go odrzuciła z przyczyn formalnych. Z klucza odrzuciła też ofertę koszalińskiej firmy i podpisała umowę ze Smakoszem, z którym zresztą współpracuje od lat. I dopiero gdy koszaliński Adamus oprotestował rozstrzygnięcie przetargu, opieka społeczna zauważyła swój błąd.

pokrzywdzony oferent odwołał się do Prezesa Urzędu Zamówień Publicznych lub do sądu, to GOPS byłby na straconej pozycji.

W efekcie co najmniej 300 dzieci, które miały być dożywiane od początku roku szkolnego, gorącego posiłku nie dostanie.

- Do 17 września nie ma na to szans, nie mamy ani jednej rezerwowej złotówki - mówi Kazimiera Seżysko. - Co będzie dalej? Wszystko zależy od tego, czy drugi przetarg uda nam się rozstrzygnąć w terminie, czyli 2 września. Jeśli będą oferenci (do ub. tygodnia nie zgłosił się nikt - dop. red.), to po 17 września dzieci będą jadły obiad w szkołach - wyjaśnia nam skruszona.

Zdzisław Pawelec, wójt gminy Świdwin, o błędzie GOPS-u wie, dał upomnienie kierowniczce i uspokaja. - Na pewno zgłoszą się oferenci i za kilka tygodni zaczniemy dożywianie.

Do tego czasu gmina rozkłada ręce. Co więcej ze względu na poślizg przetargowy, ze sponsorowaniem posiłków dla pozostałych ok. 500 dzieci w szkołach gminy Świdwin wstrzyma się prawdopodobnie amerykańsko-polska Fundacja Korporacyjnej Odpowiedzialności Społecznej. Bo nie ma komu zlecić sporządzania posiłków. d

- Nie wiem, jak to się stało, że pomyliliśmy terminy dotyczące złożenia protestu. Nikt nie wychwycił tej drobnej różnicy między zapisem "od siedmiu dni" a "do siedmiu dni" - mówi Kazimiera Seżysko, kierowniczka GOPS w Świdwinie. - Radca prawny był zajęty szykowaniem się do urlopu i to przeoczył. Pracownica też błędu się nie dopatrzyła, a ja, przyznaję, po prostu pod tym dokumentem się podpisałam. Coś takiego zdarzyło się nam pierwszy raz.

Ten głupi błąd spowodował, że procedurę przetargową trzeba było rozpocząć od nowa.

Źródło:
Przez urzędniczy błąd uczniowie pięciu podświdwińskich szkół nie dostaną gorącego posiłku - gk24.pl

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

~szczecinianka~
ku ścisłosci-będą głodne głównie przez swoich rodziców>>reszta to tylko nastepujące po sobie skutki...
n
neo-1
Chyba radca prawny musiał sprawdzić takie pismo. Niech więc się nie wybiera na "zasłużony urlop", tylko niech siada na tyłku i niech odkręca (nie dokręca) sprawę.
M
Małgorzata
Urzednicy muszą odpowiedzieć za swój błąd. NIECH ONI ZAPŁĄĆĄ. Ustawa weszła w życie...
Dodaj ogłoszenie