Skandal na Tarniny. Mieszkańcy 23 lata czekają na ulicę

Marek Rudnicki
Drogowcy wysypali na piach przy ul. Tarniny wióry zdartego asfaltu z innej ulicy, co zbulwersowało mieszkańców. Stoją od lewej: Andrzej Rumiński, Wojciech Prażucha i Ryszard Kuzon.
Drogowcy wysypali na piach przy ul. Tarniny wióry zdartego asfaltu z innej ulicy, co zbulwersowało mieszkańców. Stoją od lewej: Andrzej Rumiński, Wojciech Prażucha i Ryszard Kuzon. Fot. Andrzej Szkocki
Nie ma jeszcze nawet projektu ulicy Tarniny, a pracownicy jednej z firm wyrzucili na nią materiał pochodzący z frezowania innej ulicy. Twierdzili przy tym, że robią drogę. Przy okazji uszkodzili wiele studzienek kanalizacyjnych.

- 23 lata temu geodeci wytyczający ulicę wyznaczyli tzw. punkt zerowy - opowiada Adam Niedzielski, mieszkaniec jednego z domów. - Droga miała być obniżona o pół metra w stosunku do prowizorycznego traktu. Teraz, gdy nasypano wióry z asfaltu zdartego z ulicy Leszczynowej, tworzy on górkę wyższą od terenu przylegającego do budynków.

Rzeczywiście widok jest koszmarny. Na piach narzucono byle jak asfalt z odzysku.
- Pierwszy deszcz spowoduje, że woda spływająca po tym asfalcie zniszczy wszystkie piwnice i ogródki - Wojciech Prażucha pokazuje przy okazji miejsca, w których drogowcy zalali asfaltem studzienki kanalizacyjne.

- Przyjechał spychacz i rozwalał wszystkie studzienki, przygotowane porządnie pod przyszłą drogę - opowiada inny mieszkaniec, Ryszard Kuzon. - Wyrywali je i rzucali obok drogi. A następnego dnia pojawiła się kolejna ekipa i klęła tak, jak tylko wściekły szewc potrafi. To był ich komentarz na temat działań poprzedników.

Mieszkańcy ulicy Tarniny czekają na drogę już 23 lata. Jest to jedyna ulica w dzielnicy Zdroje, która nie ma uregulowanej nawierzchni.

- Tu jest przepompownia do kanalizacji - Andrzej Rumiński pokazuje nowy obiekt zrobiony przy przyszłej ulicy. Położona jest niżej niż ta narzutka z wiórów asfaltowych. - Przy pierwszych deszczach szlag ją trafi.

Ulica po wielu staraniach mieszkańców i jeszcze większej liczbie pism kierowanych do miasta uzyskała część mediów. Nie zdążono jeszcze zrobić kanalizacji deszczowej. Dawniej deszcz wsiąkał w piach. Teraz, gdy nie ma jeszcze kanalizy deszczowej, spływając po pseudoasfalcie zamieni się w rwący potok.

- W inwestycjach urzędu miejskiego uzyskaliśmy informację, że nikt nie zlecał wyrzucania tu zdartego gdzie indziej asfaltu - mówi Adam Niedzielski. - Kto więc zezwolił na tę samowolę?

- Konsorcjum firm tj. Strabag i Polski Asfalt w ramach umowy na bieżące utrzymanie dróg utwardza frezami nawierzchnię ul. Tarniny - twierdzi Marta Kwiecień-Zwierzyńska z Zarządu Dróg i Transportu Miejskiego. - Po utwardzeniu frezami dokonane zostanie powierzchniowe utrwalenie. Przedmiotowa firma nie buduje drogi, jedynie przeprowadza utwardzenie drogi gruntowej. O wykonanie utwardzenia od kilku lat zabiegała Rada Osiedla Zdroje. W kwestii zasuw i włazów znajdujących się na przedmiotowej ulicy ustosunkujemy się po przeprowadzonej wizji.

- To nieprawda - mówią mieszkańcy. - Nigdy nie zabiegaliśmy o utwardzenie drogi, a o jej wybudowanie. W mieście powiedziano nam, że ma być w tej sprawie ogłoszony przetarg na projekt drogi.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

P
Paweł

Tak jest. Woda dzięki tzw. asfaltowi zaleje ogródki i co będziemy mieli? Floating Gardens normalnie! Cymablstwa i sobiepaństwa ciąg dalszy.

n
nick

Nie denerwujcie się. To początek realizacji pływających ogrodów Krzystka. Ot co!

Dodaj ogłoszenie