Siniaki w tramwaju

Agnieszka Pochrzęst, 1 września 2004 r.
Pani Cecylia ma uraz od kiedy przygniotły ją drzwi od tramwaju. Zdaniem kobiety to niedopuszczalne, że dochodzi do takich sytuacji. Starsi ludzie powinni bez stresu korzystać ze środków komunikacji miejskiej.
Pani Cecylia ma uraz od kiedy przygniotły ją drzwi od tramwaju. Zdaniem kobiety to niedopuszczalne, że dochodzi do takich sytuacji. Starsi ludzie powinni bez stresu korzystać ze środków komunikacji miejskiej. Andrzej Szkocki
Pani Cecylia została przytrzaśnięta drzwiami w tramwaju linii nr 11. Gdy jej syn zwrócił uwagę motorniczemu, usłyszał, że to nie jego wina, tylko uszkodzonej fotokomórki.

Pani Cecylia ma pierwszą grupę inwalidzką. Porusza się o lasce. Kobieta na długo zapamięta datę 1 sierpnia.

Tego dnia o godz. 21.08 na przystanku przy pl. Rodła wsiadała do tramwaju o wewnętrznym numerze 510. Zdążyła na pierwszym schodzie postawić prawą nogę i drzwi się zamknęły. Kobiecie nie udało się odskoczyć i została przygnieciona.

Gdy syn nacisnął guzik, drzwi otworzyły się i za chwilę znów szybko zamknęły, po raz drugi raniąc kobietę.

To wina sprzętu

Pani Cecylia roztrzęsiona i obolała w końcu wsiadła do tramwaju. Jej syn zwrócił uwagę motorniczemu, ale nie usłyszał słowa przepraszam.

- Motorniczy stwierdził, że nie ma sobie nic do zarzucenia, a drzwi się zamykają, bo fotokomórka jest uszkodzona - mówi pani Cecylia. - Jeżeli coś jest zepsute, nie powinno jeździć. Dlaczego mamy płacić za korzystanie z niesprawnego sprzętu?

Druga skarga

Następnego dnia kobietę bolało stłuczone biodro. Miała kilka siniaków na nodze. Jeden dzień przeleżała w łóżku.

- Kupiłam maści i biodro trochę przestało mnie boleć, ale nadal mam uraz - mówi poszkodowana kobieta. - Gdy wsiadam do tramwaju, boję się, że znów drzwi się zamkną i mnie zgniotą.

To nie pierwszy przypadek skargi na motorniczego w tym roku. Do Zarządu Dróg Transportu Miejskiego zgłosiła się inna starsza kobieta, która ma równie złe wspomnienia z jazdy tramwajem. Ta poszkodowana nie zapamiętała nawet numeru linii tramwaju.

- Każda osoba może zgłosić pisemnie lub telefonicznie skargę na przewoźnika i na pewno się nią zajmiemy - mówi Dariusz Wołoszczuk z ZDiTM. - Jeżeli pasażer zapamięta numer linii i inne szczegóły łatwiej będzie wyjaśnić sprawę u przewoźnika.

Jak zgłosi, zaczną działać

Wszystko wskazuje na to, że pani Cecylia wsiadała do starego typu tramwaju, w których drzwi zamykają się na fotokomórkę.

- Motorniczy musi znać stan techniczny tramwaju, który prowadzi - tłumaczy Dariusz Wołoszczuk. - Jeżeli w czasie jazdy zepsuje się fotokomórka, powinien to zgłosić. Być może udałoby się awarię usunąć na miejscu. Do takich sytuacji nie powinno dochodzić. Jeżeli poszkodowana pani zgłosi się do nas, zajmiemy się tą sprawą.

Jeśli Pani Cecylia potrafiłaby udokumentować, że do uszkodzenia ciała doszło w trakcie wchodzenia do tramwaju, będzie mogła ubiegać się o odszkodowanie.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie