Serce strażaka

Redakcja
Co najbardziej zagraża strażakom? Ogień, czad, trujące substancje?

Żadna z tych rzeczy. Najbardziej zagraża im... zawał serca. Takim zaskakującym wnioskiem zakończyły się testy zdrowotne przeprowadzone wśród amerykańskich strażaków. - Najważniejszym sprzętem, jaki przydałby się strażakom podczas długich godzin dyżurowania w remizie, jest rowerek treningowy - doszli do wniosku autorzy badań. Naukowcy z Texas A&M University obserwowali przez sześć lat kilkudziesięciu strażaków.

Dobrano ich w taki sposób, by byli reprezentatywni dla całego środowiska zawodowego. Okazało się, że wielu z nich nie dbało dostatecznie o zdrowie, paliło papierosy, nadużywało alkoholu, prowadziło mało aktywny tryb życia. Większość starszych strażaków miała wyraźną nadwagę, początki miażdżycy oraz nadmiar złego cholesterolu. - Tymczasem akcjom ratunkowym towarzyszy bardzo silny stres i ogromny wysiłek fizyczny.

Ciśnienie krwi szybko wzrasta, ponieważ organizm dopomina się coraz większych ilości tlenu. W takich warunkach o zawał nietrudno - zauważa Wade Womack, główny autor raportu. I rzeczywiście, amerykańskie dane za lata 1977-1995 pokazują, że więcej niż co drugi zgon strażaka podczas akcji był związany z ostrą niewydolnością układu krążenia.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie